Adopcja chorego dziecka

Może się wydawać, że w obecnych czasach mało się mówi o tym, co dobre. Zewsząd napływają informacje o ludzkich krzywdach, cierpieniu i – co najgorsze – współczesnej zarazie znieczulicy. Jednak dobro jest. Ono nie krzyczy, nie próbuje być na pokaz, nie wywyższa się.

Niesamowita historia o rewolucji zarówno w życiu dziecka, jak i rodziny – poznaj historię adopcji chorego dziecka

,,Łóżeczko, z którego wyjęłam miłość to krótka, ale przejmująca historia adopcji małego Alanka, opowiedziana z perspektywy jego (już) zastępczej matki, Magdaleny Madei, która jest autorką tej miniksiążki. Nieprzypadkowo jej podtytuł brzmi: ,,Adopcja chorego dziecka zmieniła nasze życie – to naprawdę historia o rewolucji zarówno w życiu dziecka, jak i rodziny.

,,Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Elblągu zwróciło się do nas z prośbą o przyjęcie półtoramiesięcznego chłopczyka. Dziecko po urazie mózgowo-czaszkowym, po trepanacji czaszki, które przebywało w szpitalu. Stan chłopczyka był na tyle poważny, że żadna rodzina zastępcza zawodowa nie chciała podjąć się jego opieki. Byliśmy ostatnią deską ratunku, by uchronić go przed placówką opiekuńczą. Alanek, tak miał na imię chłopczyk, w dziesiątej dobie swojego życia wypadł z wózka na schody. Liczne krwiaki, pęknięta podstawa czaszki oraz walka o życie w samotności, bez bliskiej mu osoby u boku, wywarły ogromny wpływ na dalszy jego rozwój fizyczny i psychiczny.

Autentyczna opowieść o nadziei – http://www.psychoskok.pl/produkt/lozeczko-z-ktorego-wyjelam-milosc-adopcja-chorego-dziecka-zmienila-nasze-zycie/

Książeczka Magdaleny Madei opisuje drogę do pełnej adopcji Alanka, ale też wszelkie zmagania natury zdrowotnej, jakie temu towarzyszą. Najpiękniejsze jednak jest to, że w całym tym bólu, licznych wyrzeczeniach i trudach, zawsze zwycięża jedno – miłość. Bo ,,Łóżeczko, z którego wyjęłam miłość to wzruszająca historia o Rodzicielstwie przez duże ,,R.

Rating: 5.0/5. From 1 vote.
Please wait...
Ebooki123

Księgarnia internetowa z e-bookami http://www.ebooki123.pl

0 Comments

No comments!

There are no comments yet, but you can be first to comment this article.

Leave reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *