Co się dzieje z wywiezionym gruzem?

Każdy remont lub rozbiórka budynku sprawia, że pozostaje dookoła mnóstwo gruzu. Trzeba go właściwie zagospodarować. Jest to tym bardziej ważne, że gruz nie ulega rozkładowi. Jeśli po prostu trafi na wysypisko śmieci, to będzie na nim zalegał przez całe stulecia. Tym samym przyczyni się też do zaśmiecenia środowiska naturalnego. Koniecznie, więc trzeba zamówić odpowiedni kontener na gruz, który zostanie wywieziony i poddany recyklingowi. Na czym on polega?

Sortowanie odpadów

Wyładowane gruzem kontenery przyjeżdżają do stacji utylizacji odpadów. Pierwszym etapem ich zagospodarowania jest sortowanie. Polega ono na rozdzieleniu od siebie części ceglastych, mieszanki bitumicznej, betonu i ceramiki. Każda grupa powinna być od siebie oddzielona i nie mieszać się. Zazwyczaj sortowanie odbywa się ręcznie na specjalnych liniach do sortowania. Wyjątkiem są większe kawałki, które wcale nie muszą trafiać na linię. Są one od razu przenoszone we właściwe miejsce.

Kruszenie gruzu

Następnie gruz podlega kruszeniu. Oczywiście, każdy rodzaj jest traktowany osobno. Trafia do kruszarki, w której jest rozdrabniany i przesiany przez specjalne sita o różnej wielkości oczek. Dzięki temu wyodrębnione zostają poszczególne frakcje żwiru. Ich dalsze zastosowanie jest zależne od wielkości poszczególnych ziaren. Kruszarki do gruzu to ogromne urządzenia, które z dużą siłą miażdżą i mielą gruz. Zmielony trafia na sita, które są wytrząsane. Drobniejsze frakcje przechodzą przez oczka sita i spadają w dół, większe są zatrzymywane na jego powierzchni. Jeśli pozostały gruz wciąż ma zbyt dużą wielkość, trafia ponownie do kruszarki. Czynność ta jest powtarzana tak długo aż uzyska się gruz i pył o pożądanych parametrach. Tylko taki może być wykorzystany do dalszego wykorzystania.

Żwir jako materiał budowlany

Uzyskany w ten sposób żwir jest świetnym materiałem budowlanym. Po pierwsze jest tani. Po drugie – nie wymaga dalszego czerpania z przyrody – jest, więc przyjazny środowisku. To bardzo ważne, zwłaszcza w czasach, w których na każdym kroku mówimy o globalnym ociepleniu i możliwej katastrofie ekologicznej. Grubsze ziarna zmielonego gruzu, czyli żwir nadaje się jako podsypka dla parkingów i ulic. Można też wykorzystywać go jako dodatek do umacniania fundamentów. W tym celu żwir miesza się z betonem lub asfaltem. Mniejsze frakcje, czyli pyły również mogą być wykorzystane przy budowie. Również można mieszać je z asfaltem i betonem. Dzięki temu powstaje bardzo odporna mieszanka. Używa się go również do wypełniania fundamentów oraz łatania dziur w drogach.

Żwir bez dodatków – ulubieniec budowy

Dobrze jest też wiedzieć, że żwir sam w sobie jest świetnym materiałem budowlanym. Nie potrzebuje do tego żadnych dodatków. Gruby żwir można sypać jako nawierzchnię na ulicach, parkingach i placach. Bardzo dobrze odprowadza wodę. Po prostu spływa ona pomiędzy pojedynczymi ziarnami i nie trzeba się przejmować wykonywaniem dodatkowych drenaży. Dzięki temu jest to tańsze rozwiązanie niż jakikolwiek inny rodzaj podłoża.

Kontenery na gruz

Żeby jednak zebrany gruz mógł zostać poddany recyklingowi, konieczne jest odpowiednie jego zebranie. Jest to inny pojemnik niż na odpady zmieszane. Powstałe na skutek remontu w ogóle nie powinny znaleźć się w zwykłym pojemniku. To bardzo ważne. Mieszkając w gminie Mosina, łatwo i szybko znajdziemy w internecie firmę specjalizującą się w tym. Wystarczy w ulubioną wyszukiwarkę wpisać frazę „kontenery na gruz Mosina„. Zamawiając, więc wywóz odpadów trzeba koniecznie zaznaczyć, że będzie to gruz. Warto też pamiętać, że będzie on tańszy niż zwykły pojemnik na odpady zmieszane. To spora ulga dla portfela. Dobrze jest, więc pomimo remontu, trochę zaoszczędzić. Pieniądze można ulokować lepiej.

Artykuł powstał dzięki współpracy z firmą Usuń Gruz.

 

No votes yet.
Please wait...
prasa24h

Serwis prezentuje informacje wiadomości prasowe. Prezentowane informacje mogą zawierać treści sponsorowane, reklamowe. Zapraszamy do współpracy z naszym portalem prasowym.

0 Comments

No comments!

There are no comments yet, but you can be first to comment this article.

Leave reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *