Na rynku wydawniczym ukazała się pierwsza w Polsce książka poświęcona modzie dla psów. Wyczerpujące kompendium Marty Paszkiewicz na temat gadżetów, które ułatwiają życie właścicielom oraz uatrakcyjniają każdy dzień pupilom. Polecamy książkę PSIA MODA
Odzież i akcesoria chronią nasze pieski przed klimatem i innymi zagrożeniami. Przebieranie psów zawsze było popularne, ale ostatnio wydaje się, że pomysł jest coraz bardziej modny. Wszędzie widać przebrane psy, od psów w piżamach po psy w koszulach i swetrach. Najwyraźniej niektóre psy mają dość imponującą garderobę.
Książka dostępna w sprzedaży – http://tylkorelaks.pl/847-psia-moda.html
Według firmy badawczej MTW Research, ubrania dla zwierząt domowych to dynamicznie rozwijający się rynek, na którym wydatki w 2012 r. przekroczyły 30 mln funtów w Wielkiej Brytanii.
W Stanach Zjednoczonych trend jest jeszcze wyraźniejszy. Podczas gdy w Wielkiej Brytanii sprzedawca taki jak Argos może sprzedawać tylko funkcjonalne kurtki zimowe dla psów, u amerykańskiego sprzedawcy takiego jak Target można kupić wszystko, od kolorowej koszulki polo po kostiumy w stylu stegozaura. Istnieje długa tradycja bardzo specyficznej odzieży funkcjonalnej dla zwierząt. A jak ten trend przyjmie się w Polsce! Na rynku nie brakuje sklepów z akcesoriami i ubraniami dla naszych pupili.
W ostatnich czasach znacznie zwiększyła się liczba blogów internetowych dotyczących psów. Blogi zazwyczaj prowadzone są przez osoby, które mają coś do powiedzenia w kwestii tego gatunku zwierząt. Blogów o psach jest co prawda wiele, ale o psiej modzie niedużo. Zapraszamy do odwidzenia bloga na Instagramie o nazwie chihuahua_chihuahuas, na którym znaleźć można zdjęcia psów oraz krótkie opisy testowanych przez nas artykułów.
Psia Moda to poradnik dla stylistów psów i nie tylko. Autorka przedstawia rodzaje ubranek, ich wady oraz zalety. Podkreśla, na co zwrócić uwagę podczas kreowania psiego looku. Dzisiejszy świat nastawiony jest na designerskie projekty, w związku z czym cały czas trzeba być na bieżąco z modą, także u psów.
Kiedyś tylko celebryci ubierali psy, teraz robi to cały świat! Dla autorki, która jest psychologiem psów ważne są trzy aspekty. Ubranko ma być piękne, wygodne dla zwierzęcia oraz łatwe w utrzymaniu przez właściciela. Patrząc przez pryzmat tych cech, książka przedstawia firmy, na które warto zwrócić uwagę podczas zakupu nie tylko ubranek, ale także legowisk, misek, torebek, szelek, fotelików samochodowych dla pupili czy inteligentnych zabawek, które czyszczą psie zęby.
Psy autorki mają ponad 300 ubranek w swojej szafie, wiele posłanek oraz mnóstwo innych produktów, w związku z czym Paszkiewicz wie co polecić psim modnisiom. Autorka współpracuje z firmami, które tworzą akcesoria dla psów, pomagając w kreowaniu tego co wygodne i piękne. Książka opisuje wybrane modele. Jest w niej wiele zdjęć. Stanowi podstawowe kompendium wiedzy na temat psich gadżetów, które towarzyszą nam i naszym pupilom każdego dnia.
Marta Paszkiewicz to pełna empatii i miłości do zwierząt wykształcona psia Pani psycholog. W swoich książkach autorka prezentuje najważniejsze wiadomości związane z hodowlą i wychowaniem psów.
O ile jestem wielką zwolenniczką szkolenia pozytywnego, o tyle nie bardzo zgadzam się z metodą nagradzania psa jedzeniem za każde wykonane polecenie przez długi okres. Uzależnienie od smakołyków nie prowadzi do umocnienia więzi psa z człowiekiem, lecz… z jedzeniem.
Czy gdy wychodzę z psem na daleki spacer połączony ze szkoleniem i utrwalaniem nabytych już umiejętności, wszystkie moje kieszenie muszą być wypchane smakołykami, bo inaczej nic nie osiągnę?
Moim zdaniem prawdziwą więź między psem a człowiekiem zapewnić może tylko wzajemne zaufanie, szacunek i więź emocjonalna. Pies nie powinien przybiegać do mnie tylko dlatego, że jestem atrakcyjna z powodu zapachu jego ulubionych kąsków. Powinien to zrobić, ponieważ ja go o to proszę, a on spełnienie tej prośby uważa za przyjemność.
Nagradzanie psa smakołykiem ma sens i sprawdza się w początkowej fazie szkolenia. Pies szybciej kojarzy słowa komendy z czynnością, którą wykonuje, a smaczny kąsek potęguje pozytywne skojarzenia. Nie należy jednak zapominać, że wraz z podaniem smakołyka powinniśmy pochwalić psa również słownie i pogłaskać bądź pieszczotliwie potarmosić.
Po pewnym czasie, gdy ćwiczeniami utrwalimy już pożądane zachowanie, stopniowo powinniśmy rezygnować ze smakołyków na rzecz słownych pochwał i głaskania.
Tylko w jednej sytuacji niezmiennie posiłkuję się nagrodą w formie smakołyków, mianowicie przy pielęgnacji moich psów. Z racji tego, że wykonuję ją stosunkowo często i niektóre zabiegi nie należą do przyjemnych, wykorzystuję obie formy nagradzania, by zmotywować psy do spokojnego zachowania – czyli i pochwałę, i smakołyk.
Czytaj – czym są porady?
Jedno i drugie dostają dopiero po zakończeniu czynności pielęgnacyjnych, przy czym w czasie ich trwania nie mówię do psa, nie zachęcam go słowami do zachowania spokoju, działam w ciszy, delikatnie, spokojnie, cierpliwie, ale zdecydowanie.
Jeśli np. przy czyszczeniu uszu będziecie wypowiadać komentarze typu: „O mój biedaku, ale masz brudne uszka, no daj, daj jeszcze troszkę, tu i tu”, to ton, z jakim, siłą rzeczy, wypowiadacie te słowa, kojarzyć się będzie psu z czymś niebezpiecznym, przed czym trzeba się obronić, od czego trzeba uciec – będzie wzbudzać w nim niepokój, który sprowokuje strach przed czyszczeniem. Słowa mają wpływ nie tylko na psychikę, lecz także na układ nerwowy psa.
Artykuł jest fragmentem z książki „Pies i TY” Jolanty Tochowicz-Ertman.
]]>