Wszystkie części „Nie wchodź w moją ciszę” – cz. I, „Odprowadzam ciszę” – cz. II oraz najnowsza, premierowa cz. III „Osobliwość ciszy” kryją w sobie kilka gatunków literackich począwszy od dramatu psychologiczno-erotycznego z elementem kryminału, skończywszy na trzymającym w napięciu thrillerze.
Debiutancka książka autorki, czyli pierwsza cześć trylogii – ,,Nie wchodź w moją ciszę”, na długo przed premierą znalazła się na liście portalu edutoria.pl wśród 13 świetnie zapowiadających się książkowych premier 2016 roku.
Główną bohaterką jest Maja – piękna, niezależna i bardzo inteligentna 32 letnia singielka zmagająca się od lat z problemem pracoholizmu i perfekcjonizmu, co niestety nie do końca sobie uświadamia.
Przewrotny los, który nieoczekiwanie stawia na jej drodze mężczyznę, przystojnego i charyzmatycznego dewelopera Adama, zmusza bohaterkę do zmiany i analizy własnego samodestrukcyjnego postępowania. Miłość Mai i Adama przeradza się w trudny i bardzo namiętny romans… Dla Adama bohaterka podejmuje niełatwą walkę ze swoim nałogiem. Obok pary kochanków, bardzo ważną postacią w powieści jest Albert Lenkiewicz, szef Mai, zamieszany między innymi w nielegalne przeprowadzanie przetargów… W książce nie brakuje również refleksji dotyczących macierzyństwa, strachu przed nim, jako czymś zupełnie nieznanym i niezrozumiałym dla głównej bohaterki… Powieść jest bardzo współczesna i spójna w narracji. Czytelnik w kolejnych rozdziałach książki orientuje się, iż nie ma do czynienia z klasycznym „love story”, tylko z dramatem psychologicznym, mówiącym o przejmującej stracie, jaką stanowi tytułowa cisza głównej bohaterki…



Książka polecana kobietom w różnym wieku, wahającym się nad bardzo współczesnym wyborem – kariera czy macierzyństwo. Kierowana również do kobiet i mężczyzn, którzy nadzwyczaj mocno poświęcają się pracy zawodowej. Powieść niewątpliwie wykracza poza ramy gatunku literatury typowo kobiecej, co stanowi jej niewątpliwy atut.
Alicja Masłowska-Burnos – dolnoślązaczka, z wykształcenia mgr fizjoterapii. Gdy poczuła, że praca w wyuczonym zawodzie nie daje jej szczęścia, postanowiła przerwać ją, by poświęcić się macierzyństwu. Porzuciła funkcję kierowniczą, by znów móc dostrzec w życiu to, czego nie widać z okien pędzącego pociągu kariery.
W czerwcu 2015r. została szczęśliwą mamą, ale okres ciąży zaowocował również w powstanie jej debiutu literackiego, książki „Nie wchodź w moja ciszę”. Jako młoda mama wciąż nie boi się stawiać sobie ambitnych celów i sukcesywnie je realizuje.
Więcej informacji o książkach znaleźć można na:
stronie:http://www.psychoskok.pl/aktualnosci/trylogia-ciszy-alicji-maslowskiej-burnos/

]]>
Rzecz się dzieje w Polskiej Ziemi,/Gdzie Lud nie ma już Nadziei,/Gdzie Lud wyzbył się już Marzeń,/Bo za czyny Los go karze…
Franciszek Michna na dwustu pięćdziesięciu stronach rozlicza się z Polską postsolidarnościową, konfrontując ideały przyświecające tej narodowej rewolucji z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku ze współczesnością. Podobnie, jak Wyspiański, pokazuje dewaluację tamtych ideałów.
Przecież miało być inaczej,/Nie tak żeśmy wymarzyli./Bóg jedyny wiedzieć raczy,/Czemu żeśmy to spieprzyli…/Dziś, gdy Kraj mój widzę,/Za niego się wstydzę! – mówi już na początku Prezes, dyrektor teatru, w którym dzieje się akcja „Poprawin”. Teatr jest symbolem Polski. Aktorzy podzieleni są na lewicę, centrum i prawicę. Pod przewodnictwem dyrektorów, zmieniających się w rytm partyjnych wyborów, próbują stworzyć spektakle, którymi porwą tłumy. Każde przedstawienie staje się okazją do obnażania polskich słabości, wypominania błędów czy wręcz zdrad, popełnionych przez dawnych przywódców rewolucji.
Poznaj – Zaproszenia ślubne – jak je przygotować i kiedy wysłać?
Nas zdradziła w Magdalence Naszych wrogów armia cała,/A można było wziąć więcej/ -Władza na bruku leżała!/Potem był sejm kontraktowy,/Przepychanki, zmiany znaków,/Stare stołki, nowe głowy,/Szukanie w teczkach łajdaków./W końcu nasi się dorwali,/Jak te świnie do koryta!/Co też oni wyczyniali/ -Jakbym Kodeks Karny czytał!/Rozpieprzyli cały związek,/Każdy władzy chciał i kasy!/No i to był ten zalążek,/Który w końcu wkurzył masy! /Ja już na to nie czekałem, Miałem dość tej „słusznej racji”/-Legitymację oddałem,/Zrażony do demokracji.
Takimi słowami dyrektor teatru opisuje przemiany w Polsce w 1989 roku. Opisuje je przyjacielowi – aktorowi, który po latach emigracji wrócił do Ojczyzny i chce wesprzeć teatr swoim talentem.
W sztuce Franciszka Michny dostaje się wszystkim: byłym przywódcom Solidarności, liderom prawicy, lewicy i centrum, Kościołowi, a nawet władzom Polski międzywojennej. Michna krytykuje też zmianę obyczajowości i brak ideałów w społeczeństwie, które zostały zastąpione chciwością i konsumeryzmem.
Warto przeczytać i…przemyśleć.
]]>W opowiadaniu „No problem” zamożny biznesmen zwraca się do Arta w celu ratowania jego syna osadzonego w meksykańskim więzieniu, bez żadnych widoków na uwolnienie. Proponowana ilość pieniędzy przekonuje go do podjęcia wyzwania. Z pomocą dwóch kolegów rusza na wyprawę, by stawić czoła nieobliczalnym gangsterom.
Drugie opowiadanie „Zlecenie” to jak gdyby pokłosie poprzedniej historii. Tym razem porwana zostaje pewna dziewczyna. A że działania policyjne nie idą do przodu, to o pomoc zostaje poproszony ponownie Art z Tomem. Równolegle w dalekiej Ameryce komplikuje się sytuacja Juliana – tajnego agenta FBI. Zbieg okoliczności powoduje skrzyżowanie się ścieżek dwójki przyjaciół z Julianem.
Dynamiczny rozwój sytuacji owocuje powstaniem wspólnego frontu wobec wspólnego wroga. Kluczową rolę odgrywają porównywalne, nadzwyczajne kwalifikacje i talenty trójki doskonałych agentów.
]]>Autor na podstawie tych rozważań próbuje zachęcić odbiorcę do refleksji i przemyśleń w celu poszukiwania odpowiedzi na ważne pytania – ku „ubogaceniu” życia własnego oraz społecznego. Każdy z nas, w którymś momencie życia staje przed poruszonymi tu lub podobnymi problemami, wymagającymi konkretnego, bardzo często trudnego wyboru lub zajęcia stanowiska. Te i inne problemy nie omijają nikogo. Dlatego część z tych notatek spełnia rolę wskazówek i rad, które mogą okazać się pomocne przy rozwiązywaniu osobistych wątpliwości czy problemów.
Dorobek zawodowy Bogdana Kluczyńskiego to około siedemdziesięciu publikacji naukowych i popularno – naukowych oraz ponad dwadzieścia ekspertyz i sprawozdań ze zleconych tematów naukowo – badawczych. Jest także autorem ebooka z poezją o treści w przeważającej części refleksyjnej i poważnej.
]]>Paweł Kulpiński swoją historię snuje wokół życia dwóch braci: starszego Radomira i młodszego Sambora. Pewnego dnia, ludzie Mieszka zabijają ich rodziców i prawdopodobnie najmłodszego brata. Jest to kara za udzielaną przez nich pomoc buntującym się przeciw władzy Mieszka Mazowszanom. Chłopców ratuje wołchw Bogowid i bezpiecznie doprowadza do dziadków z wolnego jeszcze plemienia Dregowiczy. Chłopcy w osadzie dziadków dorastają, stając się świetnymi wojami i szlachetnymi ludźmi. Wkrótce jednak spokój ostatnich wolnych plemion zostanie zagrożony. Od strony wschodniej przez Włodzimierza Rurykowicza, od zachodniej przez Mieszka I. Radomir i Sambor wkroczą na drogę naznaczoną wojną i krwią. Czy będzie to także droga zemsty za morderstwo rodziców?
Powieść Pawła Kulpińskiego, mimo wielu krwawych scen, jest obrazem piękna życia wolnych Słowian, zniszczonego przez wprowadzane mieczem chrześcijaństwo i chciwość władzy sąsiednich państw.
Setki lat temu, bratnie, słowiańskie szczepy tworzyły wspólnotę, którą przyrównać można do wielkiego księstwa. Jednakże w przeciwieństwie do niego, o losie tego związku, nie decydował włodarz, lecz wiece, na które zjeżdżali wysłannicy wszystkich plemion. Dzięki temu, swą wolę mogli wyrazić wszyscy, których dotyczyły podejmowane decyzje. Ponadto owe szczepy, silnie ze sobą współpracowały i pomagały sobie wzajemnie. Wiedziały one bowiem, że tylko takie życie, zapewni im szczęście i dobrobyt.
– Więc czemu już tak nie jest? Gdzie się podziała ta ogromna wspólnota?
– Zniszczyli ją Piasty, Rurykowicze i inne, chciwe rody. Choć winę ponosi również sam lud, który nie był dość czujny i pozwolił im się zniewolić. Zapewne teraz dostrzegają już swą nierozwagę, lecz wieloletnie rządy książąt pozbawiły ich siły i wiary w to, że są w stanie ich obalić i ponownie władać sobą, poprzez sprawiedliwy wiec. Jednakże my, jako ostatnie, wolne plemiona, mamy zamiar dodać im tej siły i rozpalić w nich ogień wiary.
Pytanie, czy im to się uda, byłoby pytaniem czysto retorycznym, ponieważ historia pokazała, że nie, jednak autor nie stawia sprawy tak jednoznacznie:
Przecież ta bitwa jest z góry przegrana!
– Może i tak, lecz śmierci nie należy się lękać – odparł starzec. – Pamiętajcie, że dotyka ona jeno naszego ciała, bowiem duch, którym prawdziwie jesteśmy, jest wieczny i nieśmiertelny. Dziś już nie ma dla nas nadziei, lecz wedle wizji Miłorada, pojawi się ona za tysiąc lat.
– Za tysiąc lat?! Jakże to?! – zdumieli się bardzo.
– Ujrzał on bowiem także, że ci, którzy oddali życie w obronie wolności, odrodzą się za tysiąc lat, aby ową wolność ponownie wywalczyć.
Czy ten czas właśnie nadchodzi?
Z całego serca polecam „Słowiańską krew” Pawła Kulipińskiego.
]]>