Istnieje kilka przyczyn, dla których powinniśmy unikać takiej żywności. Po pierwsze w procesie przetwarzania żywności dochodzi do eliminacji błonnika, który jest nam potrzebny do prawidłowego trawienia- spowalnia on ten proces, a to utrzymuje poziom insuliny na odpowiednim poziomie.
Aby żywność była przydatna do spożycia bardzo długo, usuwany jest z niej kwasy omega-3 i zastępowane są kwasami omega-6, które w zbyt dużej ilości szkodzą. Ponadto dodawane są tzw. tłuszcze trans, czyli tłuszcze, które są utwardzane lub uwodorniane. Jest to szkodliwe, ponieważ w takiej postaci przyczyniają się do powstawania miażdżycy naczyń, otyłości i insulinooporności.
Ilość mikroelementów w żywności wysoko przetworzonej jest znikoma, a zawartość soli i emulgatorów jest zbyt duża. Organizmowi nie są dostarczane żadne wartości odżywcze, a uczucie głodu pojawia się bardzo szybko. Znaczy to, że jest zaburzona równowaga hormonalna, a organizm jest zalewany glukozą, która musi zostać przetworzona na energię. Zamiast spalania tłuszczu, jest on odkładany. Jest to kolejna przyczyna występowania otyłości, chorób jelit i stanów zapalnych organizmu.
Nadmierne spożywanie takiej żywności sprawia, że wciąż się przejadasz. To wywołuje leptynooporność, co oznacza, że mózg myśli, że jesteś za chudy. To z kolei zmusza twój mózg do mówienia ci, abyś jadł więcej. We krwi stężenie cukru jest cały czas wysokie. Komórki nie mają miejsca, aby dalej magazynować cukier i stają się odporne na działanie insuliny- mamy wtedy do czynienia z insulinoopornością.
Poza skutkami takimi jak otyłość, cukrzyca lub miażdżyca w pierwszej kolejności, po zjedzeniu produktów przetworzonych mamy do czynienia z problemami żołądkowymi. Przede wszystkim mogą wystąpić bóle brzucha, uczucie ciągłego głodu, uczucie niestrawności czy zgaga. Przynajmniej raz w życiu każdy doświadczył takich objawów, wtedy najczęściej sięgamy po zioła na trawienie, środki farmakologiczne łagodzące ból brzucha czy lek na zgagę. Warto zatem zastanowić się jakie produkty lądują na naszym talerzu. Może lepiej spożywać produkty wartościowe, zamiast walczyć z otyłością lub miażdżycą i zażywać coraz częściej krople żołądkowe czy lek na zgagę.
]]>
O zaburzeniach na tle gastrycznym mówimy w momencie, gdy silny ból brzucha oraz kłopoty z wypróżnianiem nie pozwalają na wykonywanie codziennych obowiązków, a często uniemożliwiają nawet wyjście z łóżka. Przyczyny tego mogą być związane z ogólnym stanem zdrowia, a niekiedy również psychiką danej osoby.
Najpowszechniej występujące to:
Do naczelnych kryteriów w procesie diagnostycznym należy wywiad z pacjentem. Przeważnie skarży się on na nudności, wymioty, silne osłabienie, biegunkę, puste odbijanie, uczucie zalegania pokarmu. Aby w pełni dojść źródła problemu koniecznym jest wykonanie badań zleconych przez lekarza.
Specjalistyczne badania wymagane do postawienia kompletnej diagnozy chorego są kwestią kluczową. Medycy sugerują w tym wypadku wykonanie USG jamy brzusznej lub gastroskopii, aby poznać genezę schorzenia i na podstawie konkretnych wyników proponują docelowe leczenie. Przed wizytą lekarską można jednak spróbować załagodzić objawy we własnym zakresie stosując medykamenty dostępne w aptece bez recepty (na przykład: Polprazol MAX, Ranigast,ulgix, Alugastrin, Iberogast) lub uciec się do domowych sposobów.
Warto zadbać o zdrowie jeszcze zanim choroba zdąży nadejść. Rzecz jasna, nie zawsze jest to możliwe, jednak istnieją podstawowe zachowania, które mogą temu się przysłużyć. Do takich nawyków z pewnością zaliczymy dbanie o świeżość i jakość spożywanych produktów, regularne odżywianie, redukcja stresów, przywiązanie uwagi do ilości potraw w codziennej diecie. Kiedy jednak ból brzucha da o sobie znać trzeba reagować natychmiast, aby ustrzec się przed poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi.
]]>
Aby dieta była skuteczna i waga utrzymywała się na odpowiednim poziomie, konieczne jest oczyszczanie przewodu pokarmowego z toksycznych resztek i bakterii. W jelitach człowieka znajduje się co najmniej 1800 rodzajów i do 36 tys. gatunków mikroorganizmów (L.R.Ley i in., 2005, S.R.Gill i in., 2006), które w sposób bezpośredni wpływają na przyswajanie pożywienia i regulacje procesów pobierania i utylizacji energii.
Większość z nich jest naszymi obrońcami, bez których człowiek nie przeżyłby nawet kilku tygodni. Stwierdzono, że fizjologiczna flora bakteryjna hamuje rozwój gronkowców, salmonelli, escherichii coli i beztlenowców (np. – clostridium difficile). Bakterie przewodu pokarmowego wspomagają przyswajanie aminokwasów, wapnia, żelaza, miedzi, selenu, magnezu. Syntetyzują witaminy z grupy B, C, K, kwas foliowy, biotynę, niacynę, kwas pantotenowy.
Jednak dość często u człowieka obserwuje się zakłócenie równowagi między fizjologiczną a patologiczną mikroflorą. Liczba chorobotwórczych bakterii szybko rośnie – rozwija się tak zwana “dysbakterioza”. Przyczyną jest zła dieta, niewydolne trawienie oraz zaleganie resztek jedzenia w jelitach.
Trucizny powstające w jelitach zakłócają pracę wątroby i nerek, powodują stan zapalny żołądka, jelit, woreczka żółciowego, wątroby.
Upośledzeniu ulega wchłanianie substancji odżywczych. Możliwe są krwawienia (niedobór witaminy K), zaburzenia widzenia (witamina A), obrzęki (niedobór białek w osoczu krwi), osteoporoza (witamina D i wapno), zaburzenia czucia i pieczenie w stopach (witaminy grupy B).
Częstymi komplikacjami dysbakteriozy są alergia, astma, łuszczyca, cukrzyca, choroby serca, naczyń, stawów.
Przed rozpoczęciem kuracji odchudzającej oczyszczamy jelita według jednego z podanych niżej wariantów.
Po oczyszczeniu jelit, możesz rozpocząć dietę oczyszczającą, lub dietę odchudzającą wahadłową.
Do walki z niepożądanymi bakteriami regularnie spożywamy produkty z fitoncydami, soki, przetwory mleczne, bakterie, esencje grzyba herbacianego, stosujemy hydrokolonoterapię oraz lewatywę.
Więcej o poruszonym temacie w książce 20 kroków do zdrowia – dr med. Andrzej Kondratyuk
[buybox-widget category=”book” ean=”9788379002412″]
]]>