Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/klient.dhosting.pl/prasa24h/prasa24h.pl/public_html/wp-content/themes/colormag-pro/freemius/includes/fs-essential-functions.php on line 311

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/prasa24h/prasa24h.pl/public_html/wp-content/themes/colormag-pro/freemius/includes/fs-essential-functions.php:311) in /home/klient.dhosting.pl/prasa24h/prasa24h.pl/public_html/wp-includes/feed-rss2.php on line 8
wywiad – Wiadomości prasowe oraz informacje z różnych branż i firm https://www.prasa24h.pl Informacje, wiadomości prasowe. Tue, 07 Aug 2018 05:49:51 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.5.8 https://www.prasa24h.pl/wp-content/uploads/2022/11/cropped-cropped-prasa24h_logo-32x32.jpg wywiad – Wiadomości prasowe oraz informacje z różnych branż i firm https://www.prasa24h.pl 32 32 „W moich książka będzie się miało do czynienia z czymś więcej niż tylko czytaniem” – rozmowa z Mają Chmiel https://www.prasa24h.pl/19649/w-moich-ksiazka-bedzie-sie-mialo-do-czynienia-z-czyms-wiecej-niz-tylko-czytaniem-rozmowa-z-maja-chmiel.html https://www.prasa24h.pl/19649/w-moich-ksiazka-bedzie-sie-mialo-do-czynienia-z-czyms-wiecej-niz-tylko-czytaniem-rozmowa-z-maja-chmiel.html#respond Tue, 07 Aug 2018 05:49:51 +0000 http://www.prasa24h.pl/?p=19649 Rozmowa z Mają Chmiel. Autorką, która nie omija trudnych tematów, podkreśla uniwersalne wartości i próbuje wywrzeć na odbiorcy wrażenia skłaniające do refleksji.

Maję Chmiel zawsze ciągnęło do pisania. Małymi kroczkami spełniła swe marzenie, a dziś ma na swoim koncie już kilka książek. Każda z nich podkreśla znaczenie uniwersalnych wartości, porusza ważne tematy i skłania do refleksji.

Pani Maju. Ponieważ nie wszyscy czytelnicy zdążyli Panią poznać, na początek warto zapytać, czy zechce Pani, choć pokrótce przedstawić swą osobę? Zdradzić co porabia na co dzień i jakim pasjom oprócz codziennych obowiązków i pisania poświęca Pani swój czas?

Ja? Zwykła kobieta, żona, matka, która codzienności próbuje skraść trochę czasu na swoją pasję, jaką jest przede wszystkim pisanie. Często chciałabym, aby doba trwała o dwie godziny dłużej, bym mogła skreślić na kartce te kilka zdań więcej. Do życia podchodzę z entuzjazmem, pomimo przeciwności losu. Staram się w każdej, nawet tej gorszej chwili, upatrywać jej sens, bo jakby nie było człowiek prócz szczęścia doświadcza także bólu czy cierpienia… to jest po prostu wpisane w ludzkie istnienie. Uśmiecham się, płaczę, nierzadko wstanę lewą nogą z łóżka, potknę na prostej drodze, palnę coś bez zastanowienia. Miewam gorsze oraz lepsze dni… lubię te lepsze, do gorszych podchodzę z dystansem i gdy, choć przez chwilę chcę odetchnąć od świata, to umykam z dobrą książką w najcichszy kąt mojego domu.

Poznaj autora i jego twórczość – Maja Chmiel

Znajomi mówią, że jestem uparciuchem z wielką wyobraźnią i… mają rację, jednak ta upartość pomaga mi w podążaniu do celu, spełnianiu marzeń. Gdyby nie ona, pewnie stos zapisanych stron do tej pory tkwiłby na dnie starej, pokrytej kurzem szuflady. Wyobraźnia zaś… dzięki niej powstała kolejna książka. To ona jest takim motorem, siłą „napędową”, pozwala przenieść się w inny świat, wykreować nowego bohatera, zaskoczyć ciekawą historią, złapać tym czymś czytelnika za serce. Daje moment na zapomnienie o problemach, troskach, stanowi odskocznię od codzienności.

Taką właśnie jestem zwykłą osobą, która czasami chodzi z głową w chmurach w towarzystwie marzycielskiej duszy, ale tylko czasami. Rzeczywistość potrafi szybko sprowadzić na ziemię, po której z reguły twardo stąpam. Na szczęście zapomina domknąć za sobą drzwi i wiem, że przy najbliższej okazji znów u czknę, choćby godzinę nocy, by na klawiaturze wystukać tych parę słów więcej dla wiernego czytelnika.

Nie można oczywiście nie zapytać, jak rozpoczęła się w Pani życiu przygoda z pisaniem? Czy jest to realizacja marzeń z lat młodości, czy może potrzeba, którą odkryła Pani już w dorosłym życiu?

Odkąd pamiętam, zawsze ciągnęło mnie do pisania, a bujna wyobraźnia, której jestem właścicielką, nie zostawiła żadnego wyboru…Z biegiem czasu pojawiła się myśl nadania sensu zachomikowanym, gdzieś w szufladzie, zapiskom, zrobienia coś z nimi …może pożytecznego. Na początku były konkursy, wyróżnienia, drobne publikacje – tak, aby chociaż w minimalnym stopniu zaistnieć. Po tych małych sukcesach myśli przerodziły się w marzenia, a raczej jedno, konkretne. Napisać i wydać książkę. Bałam się, nie wierząc trochę w samą siebie. Debiutantowi trudno jest przebić się przez stos plików zatytułowanych: PROPOZYCJA WYDAWNICZA, lądujących praktycznie każdego dnia w skrzynce mailowej niejednego redaktora. Wstrzelić się w temat, przejść przez tzw. „sito wydawnicze”. Ująć w treści tym czymś, zaskoczyć oryginalnością, zainteresować… W końcu zaryzykowałam, bo przecież marzenia są po to, by o nie walczyć, spełniać je i chyba nie przypadkowo moja pierwsza powieść nosi tytuł; „Sięgając marzeń”. Ja ich sięgnęłam. Dzisiaj trzymam w ręku kolejną książkę mojego autorstwa, czując dumę, radość, satysfakcję. Wiem, że było warto i nie jestem już takim niedowiarkiem.

więcej na stronie

http://autorzy365.pl/w-moich-ksiazka-bedzie-sie-mialo-do-czynienia-z-czyms-wiecej-niz-tylko-czytaniem-wywiad-z-maja-chmiel-cz-i_a5851

]]>
https://www.prasa24h.pl/19649/w-moich-ksiazka-bedzie-sie-mialo-do-czynienia-z-czyms-wiecej-niz-tylko-czytaniem-rozmowa-z-maja-chmiel.html/feed 0
Dowód na życie po śmierci https://www.prasa24h.pl/15248/dowod-na-zycie-po-smierci.html https://www.prasa24h.pl/15248/dowod-na-zycie-po-smierci.html#respond Fri, 24 Mar 2017 07:59:47 +0000 http://www.prasa24h.pl/?p=15248 Fizyczna śmierć to nieunikniona kolej rzeczy, ale czy oznacza ona koniec istnienia? Poznaj dowody na życie po śmierci, by przekonać się, że cielesny kres może oznaczać początek nowej drogi.

Tajemnica śmierci to temat, który od zawsze przykuwa uwagę. Któż z nas śmiertelników, nie chciałby bowiem wiedzieć, czy cielesny kres oznacza prawdziwy koniec istnienia?

Oczywiście medycyna zna takie przypadki, w których lekarz lub ratownik medyczny nie zauważyli minimalnego tętna, czy bardzo spowolnionego oddechu. Takie sytuacje zdarzały się i pewnie zdarzają się nadal. Lecz ten przypadek jest trochę inny. Człowiek ten podłączony był do najnowocześniejszej aparatury monitorującej wszelkie funkcje życiowe, łącznie z aparaturą EEG do zapisu fal mózgowych. Z przyrządów tych jasno wynikało, że ten mężczyzna zmarł.

Sama śmierć – choć z medycznego punktu widzenia zapewne bardzo ciekawa – nie jest powodem, dla którego powstała ta książka. Powodem jest to, co zdarzyło się po śmierci.

Skończoność i niepewność przeraża. Nie wiedząc, co nas czeka, gdy nasze ciało zacznie odmawiać posłuszeństwa snujemy bowiem przerażające wizje.

Ludzie wierzący marzą o raju lub obawiają się piekła, okultyści starają się posiąść wiedzę o rzeczach niedostrzegalnych dla zmysłów, filozofowie analizują ludzką myśl, a naukowcy starają „wybadać” co dzieje się z naszą duszą, gdy umiera ciało itd…

Rozważaniom na temat życia pozagrobowego nie ma końca, ale poznanie kilku faktów może zniwelować nasz lęk i pomóc przygotować się na nieuniknione.

Michał Wancerz, autor pozycji „Wywiad ze śmiercią” przeprowadził obszerną rozmowę z człowiekiem, który doświadczył śmierci klinicznej.

Osoby, które doświadczają podobnych przeżyć najczęściej twierdzą, że było im dane zajrzeć na „drugą stronę”. Niestety choć jednych przekroczenie granicy cielesnego bytu uczy, by z ufnością spoglądać w przyszłość, innych napawa przerażeniem. Dlaczego?

Na te i wiele innych pytań odpowie nam „Wywiad ze śmiercią”.

Możemy być pewni, że po lekturze tej książki nasze życie już nigdy nie będzie takie samo…

]]>
https://www.prasa24h.pl/15248/dowod-na-zycie-po-smierci.html/feed 0
Sztuka wywiadu https://www.prasa24h.pl/11060/sztuka-wywiadu.html https://www.prasa24h.pl/11060/sztuka-wywiadu.html#respond Mon, 08 Dec 2014 13:34:29 +0000 http://www.prasa24h.pl/?p=11060 „Sztuka wywiadu” Karola Jamki to opowieść sensacyjna z tłem szpiegowskim. Głównym bohaterem jest 25-letni mężczyzna, który przyjeżdża z prowincji do stolicy w poszukiwaniu pracy. Zbieg okoliczności powoduje, że chłopak wpada w sam środek afery szpiegowskiej. Książka przedstawia nam ciągłą rywalizację polskich służb między sobą, ale i z obcymi spec-służbami. Bohater powieści przeżywa wiele różnych perypetii, które służą między innymi ukazaniu metod prac tajnych służb. Mężczyzna odkrywa w sobie również zdolności nadprzyrodzone, ale czy pomogą czy zaszkodzą mu one w sytuacji, w której się znalazł?

Fabuła opowiadania osadzona jest w konkretnych okolicznościach, co ma za zadanie wciągnięcie czytelnika w opisywane wątki. Druga część opowiadania zbiega się w czasie z wydarzeniami na Ukrainie w 2014 roku.

]]>
https://www.prasa24h.pl/11060/sztuka-wywiadu.html/feed 0
Nowoczesna podstawówka: nastawienie na myślenie i języki https://www.prasa24h.pl/3621/nowoczesna-podstawowka-nastawienie-na-myslenie-i-jezyki.html https://www.prasa24h.pl/3621/nowoczesna-podstawowka-nastawienie-na-myslenie-i-jezyki.html#respond Thu, 04 Oct 2012 06:31:50 +0000 http://www.prasa24h.pl/?p=3621 Z Panią Agnieszką Wojtas, dyrektorem szkoły podstawowej Kornelówka w Łodzi rozmawiamy o priorytetach nowoczesnej edukacji, zaletach szkół prywatnych i mitach, które się z nimi wiążą.

Czy warto posłać dziecko do prywatnej szkoły podstawowej?

Na pewno tak. W państwowej szkole jest prawie 30 dzieci w klasie, w prywatnych szkołach około 15. U nas, w Kornelówce klasy liczą średnio po 10 uczniów. Dzięki temu możemy z każdym dzieckiem pracować indywidualnie, znamy jego potrzeby i możliwości. Uczeń, który czuje opiekę pedagoga, ma z nim dobry kontakt, rozwija się znacznie lepiej. A według badań podstawówka to najważniejszy okres w edukacji dziecka. Do tego, czego nauczy się w podstawówce wraca potem przez cały okres edukacji.

Można spotkać się z taką opinią, że w prywatnych szkołach podstawowych panuje przesadny luz. Czy Pani może to potwierdzić?

Zdecydowanie nie. Bardzo dbamy o to, żeby dzieciom nie przepadały żadne lekcje, a jeśli wychodzimy gdzieś z uczniami, to po to, żeby ich czegoś nauczyć – każde wyjście musi mieć sens. Poza tym prowadzimy internetowy dziennik – Librus, dzięki któremu rodzice na bieżąco mogą monitorować postępy w nauce dziecka.

A jak jest z zapleczem? Prywatne szkoły dbają o nie?

Oczywiście. Kornelówka przeszła niedawno gruntowny remont, dokupiliśmy kolejne pomoce naukowe, odnowiliśmy sale lekcyjne, kupiliśmy nowe ławki. Cały czas inwestujemy w szkołę.

A jeśli już zdecydujemy się wysłać dziecko do takiej szkoły, to jak sprawdzić, czy to dobra placówka?

Warto przede wszystkim zastanowić się, jakie umiejętności chcemy kształcić u naszych dzieci. My w Kornelówce stawiamy na naukę myślenia i umiejętność rozwiązywania problemów. Chcemy, żeby dzieci rozumiały materiał, a nie uczyły się na pamięć odpowiedzi. Naszym priorytetem są także języki – codziennie angielski, dwa razy w tygodniu francuski, a dla chętnych jeszcze hiszpański i niemiecki.

Czy takie podejście przynosi rezultaty?

Zdecydowanie. Za przykład mogą posłużyć testy kompetencji Instytutu Badania Kompetencji w Wałbrzychu. Nasi uczniowie zdali znakomicie test przeznaczony dla uczniów gimnazjum! Z resztą potwierdzają to sami rodzice. Niedawno przyszła do mnie mama jednej z naszych uczennic i powiedziała, że martwi się, aby córka w gimnazjum nie straciła tego, czego nauczyła się w Kornelówce.

OK, ale nauka myślenia i rozwiązywania problemów to brzmi dość ogólnie. Poproszę o jakiś przykład.

Ostatnio w ramach zajęć z matematyki zabraliśmy dzieci na wycieczkę do hipermarketu budowlanego. Uczniowie na miejscu mieli obliczyć ile płytek potrzebne jest do oklejenia konkretnej powierzchni oraz ile to będzie kosztowało. Potem już w szkole dzieci przygotowywały raport oraz sprawdzały potrzebne informacje w internecie. W ten sposób pokazujemy, po co liczy się pole i zachęcamy, do samodzielnego zdobywania informacji w różny sposób.

A nauka języków? Też odbywają się zajęcia praktyczne?

Przede wszystkim mamy znakomitych nauczycieli. Pani Asia od angielskiego pracowała jako nauczyciel w Anglii, doskonale orientuje się w nowoczesnych metodach kształcenia. Rodzice bardzo chwalą p. Olę, świetną anglistkę i pasjonata nauki języka angielskiego. Dodatkowo przyjeżdżają do nas native speakerzy, czyli studenci z różnych stron świata np. Brazylii, Chin czy Indonezji. Oczywiście nie są to przypadkowi ludzie – dbamy o to, żeby mieli doświadczenie w pracy z dziećmi i stawiali im wysoko poprzeczkę. Nasi uczniowie mają też okazję sprawdzić swoje umiejętności w praktyce. Podczas jednego z dni otwartych dzieci prowadzą English Cafe, czyli kawiarnię, w której obsługują rodziców tylko w języku angielskim. Najlepiej świadczą o nas wyniki. W tym roku nasze dzieci uczestniczyły w dobrowolnym egzaminie językowym Cambridge i zdobyły niemal maksymalną ilość punktów.

Czy dzieci mogą w szkole rozwijać swoje zainteresowania?

Jak najbardziej, bardzo do tego zachęcamy. Prowadzimy liczne koła zainteresowań, między innymi dziennikarskie, origami, plastyczne i przyrodnicze. Zachęcamy też uczniów do zwracania uwagi na piękną łódzką architekturę – szczególnie podczas wyjść np. do Pałacu Herbsta, Muzeum Kinematografii czy Włókiennictwa.

Kiedy można odwiedzić Kornelówkę?

Nasze drzwi są zawsze otwarte. Zarówno dla rodziców naszych uczniów, jak i osób, które dopiero rozważają zapisanie dziecka do nas. Wiemy, że każdy rodzic chce dla dziecka jak najlepiej, więc nie lekceważymy żadnych próśb czy uwag. Sami zresztą inicjujemy spotkana z rodzicami – dwa razy do roku organizujemy rodzinne pikniki, jeden z nich odbywa się w gospodarstwie agroturystycznym. To wspaniały czas, dla dzieci, rodziców i dla nas. Zapraszamy także na dni otwarte – piknik naukowy w marcu i grudniowy językowy dzień otwarty.

]]>
https://www.prasa24h.pl/3621/nowoczesna-podstawowka-nastawienie-na-myslenie-i-jezyki.html/feed 0
Pomiędzy murem a siatką https://www.prasa24h.pl/888/pomiedzy-murem-a-siatka.html https://www.prasa24h.pl/888/pomiedzy-murem-a-siatka.html#respond Wed, 28 Mar 2012 12:33:57 +0000 http://www.prasa24h.pl/?p=888

Pomiędzy murem a siatką

Czyli rozmowa z Tomaszem Fidurą – dyrektorem Legi Polska.
Dowolność w wyborze ogrodzeń wokół naszych domów daje nam duże pole do popisu. Możemy odgrodzić się od rzeczywistości stawiając wysoki i masywny mur lub też rozciągnąć zwykłą metalową siatkę. Wszystko zależy od preferencji oraz otoczenia. Więc czy istnieje jakiś kompromis?

Nie możemy przecież wpadać ze skrajności w skrajność. Zawsze najtrudniej o ten przysłowiowy złoty środek. Co zatem wybrać, by ogrodzenie odpowiadało naszym oczekiwaniom?

Tomasz Fidura: Najważniejsze jest to, aby już na samym początku zastanowić się do czego w ogóle ogrodzenie jest nam potrzebne. Jaką rolę ma spełniać, czy ma być wizytówką naszej posesji, czy może akcentować jedynie granicę naszej działki.

To prawda, wielu osobom zależy w głównej mierze na estetycznym i funkcjonalnym ogrodzeniu, które będzie się komponowało z otoczeniem.

TF: Dobrym kompromisem pomiędzy masywnym murem, a byle jaką siatką mogą być ogrodzenie panelowe. To alternatywa w stosunku do drewnianych płotów czy też kutych ogrodzeń. Prosta forma, nienaganny styl, którym możemy podkreślić urodę każdej posiadłości.

A co z wytrzymałością i bezpieczeństwem? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że stalowe pręty w porównaniu w solidnym murkiem przegrywają.

TF: Wytrzymałość użytego materiału musi być gwarantem dającym nam poczucie bezpieczeństwa. W panelach Legi zamiast jednej osi poziomej, stabilność gwarantują dwa rzędy prętów podwójnych. Jednocześnie kraty mocowane są na tak zwaną „zakładkę”. Oznacza to, że panele na słupku nakładają się jeden na drugi, dzięki czemu tworzy się więcej punktów zaczepienia niż w przypadku klasycznych połączeń. W ten sposób przy ewentualnym uderzeniu, jego siła rozkłada się i nie niszczy paneli.

Czyli wynika z tego, że montaż musi być skomplikowany?

TF: Wręcz przeciwnie. W tego typu systemach Legi wypracowano metodę jednośrubową. Dosłownie za pomocą jednej klemy i śruby montażowej jesteśmy w stanie łączyć ze sobą elementy ogrodzenia. Tradycyjne systemy, montowane na tak zwaną „obejmę” wymagały osobnego przykręcenia każdego poziomego pręta do słupka. W ten sposób montaż pojedynczego słupka oznaczał zmaganie się z mniej więcej 20 śrubami.

Drewniane sztachety należy rok rocznie zabezpieczać specjalnymi substancjami wydłużającymi ich żywotność. Czy systemy panelowe również wymagają takiej konserwacji?

TF: Wiele osób ceni sobie prawdziwe drewno, które jest jednak bardzo kapryśne i wymagające. Daje jednak tą bliskość z naturą, która dla wielu z nas jest priorytetowa. Jednak czasy się zmieniły, moda również. Dziś królują systemy, moduły, segmenty. Zarówno w temacie ogrodzeń, jak i mebli i elementów wyposażenia wnętrz. Szukamy rozwiązań, które będą dla nas najwygodniejsze i zupełnie niewymagające. Dlatego w ogrodzeniach Legi postawiliśmy na cynkowanie ogniowe. To metoda zabezpieczenia stali przed destrukcyjnym wpływem złych warunków atmosferycznych powodujących korozję. Cynk, który zostaje wchłonięty do struktury materiału chroni go, czego efektem jest brak rdzy na naszym ogrodzeniu.

A co z doborem koloru ogrodzenia do koloru dachówki?

TF: Faktycznie. To już jest niejako normą, kiedy dobieramy barwę ogrodzenia pod kolor dachówki. Co więcej ogrodzenia Legi możemy spokojnie dopasować kolorystycznie nie tylko do koloru naszego dachu. Gama kolorów z palety RAL pozwala nam na uzyskanie odpowiedniego odcienia danego koloru. Metoda malowania proszkowego stosowana w Legi nie tylko tworzy idealną kolorową powłokę, ale również pozwala nam chronić środowisko unikając emisji złych związków chemicznych do naszego otoczenia.

Dziękuję za rozmowę!

Legi Polska to lider w produkcji ogrodzeń systemowych. Ponad 60 – letnie doświadczenie sprawia, że systemy LEGI są doceniane na całym świecie. Firma oferuje ogrodzenia dla infrastruktury publicznej, obiektów przemysłowych, deweloperskich, sportowych i posesji prywatnych. W sprzedaży znajdują się także ogrodzenia agresywne dedykowane obiektom wojskowym oraz lotniskom.

]]>
https://www.prasa24h.pl/888/pomiedzy-murem-a-siatka.html/feed 0
A może by tak… czerwone wnętrze? – rozmowa z architektem wnętrz i ekspertem PARA Paints https://www.prasa24h.pl/425/a-moze-by-tak-czerwone-wnetrze-rozmowa-z-architektem-wnetrz-i-ekspertem-para-paints.html https://www.prasa24h.pl/425/a-moze-by-tak-czerwone-wnetrze-rozmowa-z-architektem-wnetrz-i-ekspertem-para-paints.html#respond Wed, 15 Feb 2012 08:01:10 +0000 http://www.prasa24h.pl/?p=425 Czerwony to kolor, który kojarzy się ze świętem zakochanych. Jest to zdecydowanie kolor miłości. Według tradycji chińskiej także szczęścia i powodzenia. O tym jak mądrze wykorzystać czerwony w aranżacji naszego wnętrza opowie architekt Anna Figiel z MIŁO – Pracownia Projektowa oraz Mariusz Kaperczak z PARA Paints.

Czerwień uznawana jest za „kolor kolorów”, to esencja barwy. W wielu językach znaczy to samo co piękny i kolorowy. A co Państwo myślą, kiedy słyszą o tej barwie w aranżacji wnętrza?

Anna Figiel, MIŁO Pracownia Projektowa: Przede wszystkim czerwony, to tylko hasło. Paleta czerwieni jest bardzo bogata. Należą do niej zarówno delikatne barwy, wśród nich np. kolor terakoty, zwany ceglastym, czy kolor bordowy. Te odcienie spokojnie można stosować w każdym pomieszczeniu. Żywsze i bardziej nowoczesne są odcienie soczystych malin, głęboki karmin, czy połączenie czerwieni z fioletem – amarant. Mamy też piękną czerwień koralową, w której przenikają nuty pomarańczy. Te żywsze odmiany odradzałabym w pomieszczeniach gdzie chcemy się relaksować, czerwień to naprawdę pobudzająca barwa.

Mariusz Kaperczak, farby PARA Paints: Czerwony jest bardzo piękny i wyrazisty. Jeśli chcemy zastosować go we wnętrzu, musimy jednak uważać. Bardzo istotne jest żeby prawidłowo dobrać odcień, tak, żeby wyglądał jak szyty na miarę naszego wnętrza. Powinien pasować do wielkości, kształtu i natężenia światła w pomieszczeniu. Dlatego warto skorzystać z oferty PARA Paints, która posiada ponad 200 odcieni czerwieni, od różowawych do tych wpadających w pomarańcz. Dzięki temu każdy, kto marzy o czerwieni, ale obawia się efektu może znaleźć ten idealnie dopasowany.

Szeroka gama odcieni z pewnością sprzyja możliwościom aranżacyjnym. Zatem w jaki sposób można zastosować ten kolor podczas urządzania wnętrza?

AF: Nie wyobrażam sobie w tym kolorze pomalowanych wszystkich ścian w jednym pomieszczeniu. Aby taki zabieg się udał, i nie męczył właściciela, powinien być sumiennie zaprojektowany przez osobę z doświadczeniem. Jeśli jednak sami planujemy wykończyć wnętrze, wprowadzajmy czerwony jedynie w dodatkach, na fragmencie ściany, lub też w jednym meblu.

MK: Bardzo efektownym zabiegiem aranżacyjnym jest pomalowanie jednej ściany na kolor czerwony. Pozwala to na wyeksponowanie konkretnego miejsca w pomieszczeniu. Decydując się na ten kolor, warto zdecydować się na odpowiednią farbę, która wydobędzie głębie koloru. Idealnym rozwiązaniem jest farba PARA Elite Ceramic 4090. Na ścianie wytworzy się idealnie gładka powłoka, która odbije światło, akcentując kolor. Czerwień pięknie wygląda na tle neutralnych beży oraz brązów.

A jeśli nie czerwone ściany, to co? Na jakie dodatki możemy się zdecydować?

AF: Dodatki to więcej niż zasłony, obrusy, wazony, dywaniki i poduszki. Mogą to być abażury lampy, czy wytapetowany fragment ściany. Interesująco i bardzo nowocześnie wygląda rama lustra lub grafiki na ścianie. W kuchni pięknie wyglądają czerwone designerskie akcesoria kuchenne, ekspres do kawy, czy zegar naścienny.

Na koniec. O czym powinniśmy pamiętać jeśli zdecydujemy się na czerwone dodatki lub ścianę w tym kolorze?

AF: Najlepiej jeśli czerwoną barwę użyjemy jedynie w 10% wykończenia. Dodatkowo sugerowałabym żeby nie stosować tego koloru w całym wnętrzu. Jeśli w łazience i salonie mamy czerwień, to darujemy ją sobie w przedpokoju, kuchni i sypialni. Nie igrajmy z tą barwą, naprawdę działa pobudzająco, a jeśli przesadzimy osiągniemy bardzo irytujący efekt.

Bardzo dziękuję za rozmowę

Magdalena Zbieraj


]]>
https://www.prasa24h.pl/425/a-moze-by-tak-czerwone-wnetrze-rozmowa-z-architektem-wnetrz-i-ekspertem-para-paints.html/feed 0