Zgodnie ze statystykami, podanymi przez Biuro Bezpieczeństwa PKP Polskich Linii Kolejowych S.A., do kwietnia tego roku miały miejsce 53 wypadki, w których zginęło 10 osób, a 7 zostało ciężko rannych. Najczęstszą przyczyną tego typu tragedii jest brak ostrożności ze strony kierowców. Osoby prowadzące pojazd bardzo często nie przestrzegają przepisów drogowych oraz nie dostosowują prędkości pojazdu do zbliżającego się skrzyżowania drogi z linią kolejową. W ubiegłym roku ten brak rozwagi przyczynił się do 211 wypadków na przejazdach kolejowych w Polsce, w których zginęło 35 osób, a 34 zostały ciężko ranne.
Znaki przed przejazdem
Zgodnie z informacjami PKP, wszystkie przejazdy kolejowe w Polsce są prawidłowo zabezpieczone
i oznaczone. Przed przejazdem kolejowym przy drodze znajdują się znaki typu A-9 lub A-10 informujące
o przejeździe oraz słupki ostrzegające o odległości do samego przejazdu. Słupek z trzema kreskami jest umieszczony pod znakiem A-9 lub A-10, słupek z dwiema kreskami znajduje się na odległości 2/3 do przejazdu, a słupek z jedną na odległości 1/3. Przed samym przejazdem znajduje się „Krzyż św. Andrzeja” informujący użytkowników ruchu o rodzaju przejazdu. Znak typu G-3 o pojedynczych ramionach informuje o przejeździe kolejowym na liniach jednotorowych, a znak G-4 o podwójnych dolnych ramionach o przejeździe kolejowym na liniach dwutorowych lub wielotorowych.
Poznaj – Innowacje w transporcie kolejowym. Zapadnia zestawów kołowych od przedsiębiorstwa HAK
Zatrzymaj się i żyj!
Co roku PKP Polskie Linie Kolejowe organizuje kampanię społeczną – Bezpieczny przejazd – „Zatrzymaj się i żyj!”. Akcja trwa cały rok, a swoją inaugurację ma pod koniec maja w Warszawie. W tym roku podczas wydarzenia zostały zaprezentowane symulacje zderzeń rozpędzonego pociągu z manekinem, motorem oraz samochodem zaparkowanym na torach. Osoby, które przybyły na wydarzenie mogły zobaczyć na własne oczy skutki nieroztropnego zachowania na przejeździe kolejowym. – Postawiony manekin roztrzaskał się na kawałki. Osoba, która wtargnie na torowisko w momencie nadjechania pociągu nie ma szans na przeżycie. – komentuje Justyna Jędro, współorganizator wydarzenia, Yanosik.pl – Podstawione auto zostało doszczętnie zniszczone. W rzeczywistości pociąg przejeżdżający na przejeździe kolejowym jedzie z dużo większa prędkością niż to miało miejsce podczas symulacji. Szansa na wyjście bez uszczerbku na zdrowiu przez osobę znajdującą się w pojeździe podczas zderzenia jest znikoma. – dodaje J.Jędro.
Liczba tragicznych wypadków na przejazdach kolejowych uległa znacznemu zmniejszeniu. Dzieje się tak za sprawą działań poprawiających bezpieczeństwo na samych skrzyżowaniach dróg z torami oraz dzięki kampaniom edukacyjnym.
W roku 2007 PKP odnotowało 274 wypadki, w których zginęło 48 osób, a 107 zostało ciężko rannych, natomiast w 2013 liczba wypadków i osób poszkodowanych znaczenia zmalała. –Do największej ilości wypadków na skrzyżowaniu drogi z linią kolejową dochodzi na przejazdach kategorii D, czyli tych najgorzej oznakowanych oraz niewyposażonych w urządzenia ostrzegawcze.– mówi J. Jędro, Yanosik.pl – Analogicznie, najmniejszą liczbę wypadków odnotowuje się na przejazdach najlepiej zabezpieczonych. Przejazdy kolejowe kategorii A są chronione przez pracowników kolei, rogatki zamykające całą szerokość jezdni i chodnik oraz wyposażone są w sygnalizację świetlną.– dodaje.
Zobacz film prezentujący symulację zderzenie pociągu z autem:
http://www.youtube.com/watch?v=eQ2HqE9ytjg
]]>

Dowodem na panującą znieczulicę jest akcja policji, która miała miejsce na początku sierpnia. Polegała ona na zaaranżowaniu wypadku i zbadaniu ilu kierowców się zatrzyma i udzieli pomocy lub chociażby zgłosi, że zdarzył się wypadek. W ciągu trzech godzin zatrzymało się 216 kierowców, 40 powiadomiło służby ratownicze, a kilkudziesięciu niestety minęło miejsce zdarzenia nie próbując nawet udzielić jakiejkolwiek pomocy. Podobny eksperyment miał też miejsce w lipcu, zorganizowała go śląska policja w ramach akcji Szacunek + Zrozumienie + Rozwaga = bezpieczeństwo wówczas przy drodze leżeli „zakrwawieni” motocykliści – przejechało koło nich obojętnie 15 samochodów i rowerzysta.
Jedną z przyczyn takiego zachowania jest rozproszenie odpowiedzialności – kierowcy liczą na to, że po prostu zajmie się tym ktoś inny. Nie chcą problemów, zeznań i straty czasu. Istnieje też obawa o to, że ich umiejętności nie są wystarczające, w wyniku czego nieumyślnie mogą doprowadzić do pogorszenia stanu osoby poszkodowanej. Jak wynika z badania przeprowadzonego w 2010 r. przez ExxonMobil, aż połowa badanych stwierdziła, że nie umiałaby przeprowadzić reanimacji. Kierowcy boją się też o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za spowodowanie ewentualnego uszczerbku na zdrowiu. Tymczasem w świetle prawa lepiej udzielić jakiejkolwiek pomocy, choćby nieumiejętnej, niż nie udzielić jej wcale. To właśnie przez zaniechanie można ponieść konsekwencje. – mówi Agnieszka Kaźmierczak z serwisu Yanosik.pl, producenta komunikatora dla kierowców o zdarzeniach na drodze – Od zwykłego śmiertelnika, nie posiadającego wiedzy jaką dysponują ratownicy, ustawodawca nie wymaga niczego ponad jego siły. Najważniejsze jest działanie w dobrej wierze i wykonanie czynności pomocniczych najlepiej jak się potrafi. Punktem wyjścia zawsze jest powiadomienie pogotowia ratunkowego, dyspozytor przyjmujący zgłoszenie na pewno udzieli nam telefonicznych wskazówek. Udzielenie pomocy w pierwszych minutach po wypadku jest bardzo ważne, bo to właśnie one decydują o tym czy ofiara przeżyje. Nie ma czasu na zastanawianie się nad tym czy np. robiąc masaż serca połamiemy komuś żebra. One i tak się zrosną, lepiej jest więc je złamać, niż skazywać kogoś na śmierć z obawy przed zrobieniem mu krzywdy. Istotna jest prawidłowa ocena sytuacji, jeśli nie jest to absolutnie konieczne nie wyciągajmy poszkodowanego z auta i czynności ratownicze wykonujmy w pojeździe, zmniejsza się wtedy ryzyko ewentualnego uszkodzenia kręgosłupa.
Po przypomnienie jak udzielać pomocy zapraszamy na stronę: www.yanosik.pl/poradnik-kierowcy
Co grozi za nieudzielenie pierwszej pomocy?
Pierwsza pomoc to nie tylko obowiązek moralny, ale także nakaz prawny. Każda osoba ma obowiązek jej udzielenia.
O tym co się stanie jeśli tego nie uczyni mówi art. 162 Kodeksu karnego:
§ 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej.
Niechlubnym zachowaniem jest także ucieczka z miejsca wypadku. Zgodnie z art. 44 ust. 2 pkt. 3 Prawa o ruchu drogowym, kierujący pojazdem uczestniczący w wypadku drogowym w którym są osoby ranne jest zobowiązany do pozostania na miejscu wypadku, a jeżeli wezwanie pogotowia lub policji wymaga oddalenia się – powinien on jak najszybciej powrócić w to miejsce. Przepis ten dotyczy także innych osób (poza kierującym), które znajdują się na miejscu zdarzenia. Osoba, która w celu uniknięcia konsekwencji ucieknie z miejsca wypadku może otrzymać karę pozbawienia wolności nawet do 8 lat i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Źródło: Creandi.pl
PR
]]>
Już w najbliższy czwartek – 24 maja będzie miała miejsce inauguracja 8 edycji kampanii społecznej Bezpieczny przejazd – „Zatrzymaj się i żyj!”. W tym roku uczestnicy wydarzenia będą świadkami zderzenia samochodu osobowego z pociągiem.
Inauguracja VIII edycji kampanii odbędzie się w 22 miastach Polski w tym również w Warszawie w miejscu przejazdu kolejowo drogowego przy ul. Zabranieckiej.
O godzinie 9.30 planowana jest symulacja wypadku: lokomotywa uderzy we wrak samochodu, w którym znajdować się będą dwa manekiny. Do akcji ratunkowej przystąpią dwa wozy Straży Pożarnej i karetka pogotowia. Cały teren zabezpieczy Policja i SOK.
W programie przewiduje się także: wystąpienie znanego rajdowca Macieja Wisławskiego, symulator dachowania i zderzenia, mobilny system monitoringu, stoisko systemu dla kierowców Yanosik.pl oraz stoisko edukacyjne.
Dodatkowo we współpracy z Klubem HDK PCK przy Centrali PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. zostanie zorganizowana zbiórka krwi. Każdy kto wyrazi chęć poparcia wobec celów kampanii, będzie mógł w godzinach 9.00 – 14.00 oddać krew dla osób poszkodowanych w wypadkach kolejowo-drogowych.
Źródło: Yanosik.pl
]]>