– Zimą większą ilość pracy widać szczególnie przy pierwszych mrozach, kiedy słabsze samochody odmawiają posłuszeństwa, a ludzie mają problemy, żeby dojechać do pracy. Wtedy bardzo często przypominamy sobie od czego przy ubezpieczeniu komunikacyjnym mamy samochodowe assistance. Najbardziej typowe o tej porze roku problemy to „padnięte” akumulatory, zamarznięte zamki uniemożliwiające dostanie się do pojazdu, także zamarznięte hamulce ręczne i paliwo. Zazwyczaj udaje nam się pojazd uruchomić na miejscu, 30 min do godziny wystarczy, żeby fachowy serwis z nowoczesnym sprzętem przygotował samochód do jazdy. Chociaż w niektórych miastach bywa, że w mroźne dni ilość wezwań jest nawet trzykrotnie większa niż w cieplejszy dzień, to jako firma pomocowa jesteśmy przygotowani do zwiększonego zapotrzebowania na nasze usługi zimą – mówi Tomasz Brożyna dyrektor sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance
Wpływ zimowej aury widać też w geograficznym rozkładzie wezwań. Ich ilość wzrosła w województwach, gdzie nastąpiło pogorszenie pogody jak np. w woj. kujawsko-pomorskim, podlaskim czy wielkopolskim. Nieznacznie wzrosła też ilość wezwań o woj. mazowieckim. Obok województwa stołecznego najwięcej interwencji zanotowano w woj. śląskim, gdzie w tym okresie rozpoczęły się ferie. W dalszej kolejności były to woj. wielkopolskie, dolnośląskie oraz łódzkie i pomorskie (w dwóch ostatnich również w ubiegłym tygodniu rozpoczęły się ferie).
PR
LA
W okresie świątecznym dużo podróżujemy, odwiedzając rodzinę. Nie ułatwiają tego warunki pogodowe, na śliskiej nawierzchni w mroźne dni łatwiej o wypadek. Z drugiej strony, przyjmując w domu gości chcielibyśmy, żeby wszystko działało bez zarzutu i czasem pojawia się potrzeba wezwania fachowca i szybkiej naprawy. Czy te fakty wpływają na sposób korzystania z usług assistance w tym okresie? Częściej wzywamy pomoc do domu czy samochodu? Analitycy Mondial Assistance sprawdzili co o ich pracy w święta mówią statystyki.
Sprawne „4 kółka” najważniejsze
W drugiej połowie grudnia najczęściej korzystamy z samochodowego assistance – 66% wezwań*. Zimą śnieg, mróz czy słaba widoczność powodują, że czasem potrzebujemy „lekarza” do naszego samochodu. Najczęstszym problemem kierowców są rozładowane akumulatory, zamarznięte zamki i paliwo. Ilość takich potrzeb zwiększa się wraz z masowymi świątecznymi wyjazdami w odwiedziny do rodziny. Samochód, który nie chce odpalić czy uszkodzony po poślizgu to niestety norma o tej porze roku. Zdarzają się też bardziej nietypowe sytuacje, jak pomoc w wyciągnięciu samochodu z rowu czy zaspy. W 2011 roku 58% wezwań assistance motoryzacyjnego dotyczyło awarii, 38% sytuacji związanej z wypadkiem.
Na drugim miejscu pod względem ilości wezwań jest assistance domowe – 14% ogółu wezwań w analizowanym okresie. Gdy szykujemy wigilijną kolację dla rodziny, awaria kuchenki czy mały domowy blackout i wyłączenie przeciążonej instalacji elektrycznej to prawdziwa tragedia. Jeśli taka awaria przydarzy się w jeden z wolnych od pracy dni świątecznych, wezwanie domowego assistance może być jedynym ratunkiem. Kolejne w ilości wezwań jest wsparcie medyczne (8% zgłoszeń w okresie świątecznym w 2011 roku) i pomoc infolinii (5%).
W stosunku do odpowiedniego okresu w listopadzie w święta więcej jest wezwań samochodowego assistance mniej zaś domowego, medycznego i infolinii chociaż różnice są nieznaczne.
Najczęściej w dużych miastach
Porównując odpowiednie okresy świąteczne w 2010 roku i w 2011 rok temu znacząco spadło wykorzystanie infolinii (o 4%), nieznacznie wzrosło zaś wykorzystanie assistance motoryzacyjnego i domowego. Regionalnie najwięcej wezwań pomocy w święta 2011 roku zanotowano z woj. mazowieckiego (27%), śląskiego (12%) oraz małopolskiego i wielkopolskiego po 8%. W dużej mierze pokrywa się to z potencjałem demograficznym i dużą urbanizacją w tych województwach. Zwraca uwagę bardzo mała ilość wezwań z woj. lubelskiego – 2% pomimo, że mieszka tam prawie 6% Polaków.
Komentarz:
Wezwania assistance mają dwa „piki” w ciągu roku – letni wakacyjny i zimowy, szczególnie w okolicy Świąt Bożego Narodzenia. Wtedy do trudnych warunków drogowych dochodzą te związane ze specyfiką świąt, jak duża ilość podróży. Sporo telefonów z prośbą o pomoc odnotowujemy też w wolne od pracy świąteczne dni, kiedy samochodowy mechanik czy elektryk z książki telefonicznej czy googla, nawet jeśli odbierze od nas telefon, to tylko po to, żeby zgłosić pretensje, że próbujemy wyciągnąć go z domu w święta. Z specjalistami współpracującymi z firmami asystenckimi jest inaczej – podpisywane przez nich umowy uniemożliwiają całkowite „odpuszczenie” Świąt. Również centra telefoniczne normalnie dyżurują, toteż zawsze znajdziemy tam kogoś, kto odbierze telefon i zrobi wszystko, żeby nam pomóc – Agnieszka Walczak, Członek Zarządu Mondial Assistance, właściciela portalu pomoc-fachowcow.pl.
* Dane za okres 17-31.12.2011 w porównaniu z 16-30.11.2011 – Mondial Assistance
PR
LA
]]>