39 proc. błędów związanych z dostarczeniem pacjentowi niewłaściwego leku pojawia się już na etapie przygotowania recepty. Kolejne 12 proc. podczas jej przepisywania i dalszego obiegu w szpitalu. Często wydanie niewłaściwego leku lub dawki może być fatalne w skutkach. Błędy te są często spowodowane czynnikiem ludzkim – źle wypełnionym drukiem czy błędnym odczytaniem recepty. Do podobnych wypadków dochodzi w szpitalach, gdzie każdy pacjent otruje inne rodzaje i dawki medykamentów. Z pomocą dużym placówkom medycznym przychodzą nowoczesne urządzenia w znacznym stopniu automatyzujące proces podawania leków. Nowoczesne roboty medyczne są w stanie znacznie zredukować liczbę wypadków związanych z błędnym podaniem leków pacjentom, a także usprawnić pracę oddziału szpitalnego i zmniejszyć wydatki związane z dodatkowym leczeniem bądź marnowaniem leków.
Szpitale na całym świecie zaczynają wprowadzać systemy elektronicznych recept, które w znacznym stopniu usprawniają obieg leków w szpitalach. Każdemu pacjentowi zostaje przypisany unikalny kod kreskowy – po jego zeskanowaniu lekarz lub pielęgniarka otrzymują pełne informacje dotyczące rodzajów i dawek leków, jakie przyjmuje. Wszystkie informacje pojawiają się natychmiast w systemie szpitala. Elektroniczny system od razu ostrzega przed uczuleniami pacjenta na konkretne leki, ustala dawkowanie, oraz informuje jakie mogą być działania niepożądane. Papierowa dokumentacja zostaje zmniejszona do niezbędnego minimum, co pozwala oszczędzić czas pracowników.
System elektronicznych recept współpracuje z automatycznymi magazynami i urządzeniami przepakowującymi leki. W centralnym magazynie apteki szpitalnej potrzebne leki są precyzyjnie i szybko wydawane przez robota. Urządzenie sprawdza okresy ważności, w pierwszej kolejności serwując medykamenty, których termin ważności jest najkrótszy. Leki trafiają do oddziałowych stacji medycznych, takich jak Pyxis firmy Glintt, wyposażonych w skanery kodów, do których przypisani są konkretni pacjenci. Urządzenie wyda medykamenty tylko upoważnionym do tego pracownikom szpitala, który zajmą się dostarczeniem ich do poszczególnych pacjentów. Znacznie skraca się czas, jaki pracownicy poświęcają przygotowaniu dawek leków. Zmniejsza się też ryzyko błędu i pomyłek.
Wprowadzenie automatyzacji w proces wydawania leków pacjentom znajdującym się na oddziałach szpitalnych nie oznacza całkowitego przejęcia obiegu medykamentów przez roboty – urządzenia, takie jak Pyxis firmy Glintt, są jedynie przydatnym narzędziem przyspieszającym i ułatwiającym pracę personelu medycznego.
PR
LA
]]>
Wydawanie leku przez farmaceutę trwa średnio ok. 3,5 minuty. Tyle czasu zajmuje przyjęcie i odczytanie recepty, odnalezienie odpowiedniego leku na półce i wydanie go klientowi. Specjalistycznemu robotowi aptecznemu zajmuje to średnio 8 sekund. Dokładność w wydawaniu leków wynosi 99,9 proc., więc praktycznie nie ma mowy o pomyłce. Dzięki takiemu usprawnieniu pracy farmaceuta może więcej czasu poświęcić pacjentowi, a ryzyko wydania niewłaściwego leku maleje praktycznie do zera.
„Nasze systemy w znacznym stopniu optymalizują i usprawniają pracę aptek. Kolejki maleją, nie ma pomyłek przy wydawaniu leków. Szacujemy, że instalacja takiego systemu zwraca się po roku, dwóch, w zależności od wielkości placówki. Urządzenie można dostosować do każdego pomieszczenia i trybu pracy, tak, aby spełniało indywidualne wymagania i potrzeby klienta. Obsługa jest prosta i intuicyjna, krótkie szkolenie wystarczy, by pracownicy nauczyli się zasad działania robota” – mówi Robert Wach, specjalista technologiczny w firmie Glintt Polska, która zajmuje się produkcją oraz instalacją robotów w aptekach.
Roboty w aptekach zyskują popularność i doskonale sprawdzają się w wielu krajach Europy i na zachodzie. Według analiz firmy Deloitte, ilość wydawanych recept na godzinę wzrosła o 80 proc. dzięki zastosowaniu robota w jednej ze szpitalnych aptek w Wielkiej Brytanii. Oprócz znacznego przyspieszenia pracy apteki, system zapewnia dużą oszczędność. Wprowadzenie takiego rozwiązania zmniejsza liczbę zaginięć leków o ok. 70 proc. oraz redukuje koszta spowodowane przeterminowaniem leków o 54 proc. – system sam ustala odpowiednie warunki przechowywania.
Roboty w polskich aptekach
Przykładem robota aptecznego jest Rowa Vmax – jedno z rozwiązań firmy Glintt. Urządzenie pozwala w bardzo efektywny sposób magazynować i zarządzać lekami – szybko i precyzyjnie segreguje, kataloguje i wydaje odpowiednie medykamenty. Roboty Rowa znajdują się w aptekach w 30 krajach na całym świecie, a od grudnia 2012 pierwszy taki robot funkcjonuje w Centrum Medycznym Medicor w Rzeszowie. Instalacja systemu w rzeszowskim Medicor trwała zaledwie dwa dni i natychmiast usprawniła pracę apteki.
PR
LA
]]>