Książka Karola Machnowskiego „Całkiem przypadkiem” stanowi miłosną historię osadzoną w realiach małego miasteczka, pisaną głównie w formie sms. Bohater utworu zakochuje się w kobiecie, z którą nigdy nie może być razem, a jednocześnie z którą nie potrafi się definitywnie rozstać. Oczarowuje go to wszystko, co może tylko oczarować, jej uroda , sposób bycia i to nieuchwytnego coś. Mimo biegunowych różnic, a może właśnie z ich powodu, nawiązuje się między nimi sympatia. Jednak te różnice, które może z początku ich połączyły, z czasem mocnym cieniem zaczęły się odbijać wyraźnie na ich życiu aż w końcu rozstali się po raz pierwszy, kiedy przyszedł próby czas.
Że się historia toczy kołem i czasem układa się w odwrotność tego, co działo się jeszcze niedawno, przekonał się i bohater książki. I choć oboje byli już zupełnie innymi ludźmi, nadal bardzo się różnili. Tak już jest, że rozdźwięk zaczyna się tam, gdzie wszystko powinno się zbiegać i odwrotnie, wszystko scala się tam, gdzie powinno się rozbiegać. Znowu szli piękną, ale przetartą już ścieżką, która znowuż doprowadziła do rozejścia się na jakiś czas. Pojawił się ten trzeci a ona obmyślała sposoby oczekującego ją życia po wybraniu jednego z nich.
Po raz trzeci, niestety na tych samych zasadach i w tych samych życiowych rolach spotkali się w jakiś czas później. Tym razem to on był bardziej asertywny, ale ona miała całą armię argumentów by do siebie wrócić. I spory arsenał naturalnej broni. Mimo przekonania bohatera w pewnym momencie, że wszystko skończy się dobrze, nie stało się tak. Starała się go odpędzić od siebie jakby szatan w nią wstąpił.
W którymś momencie bohater przestaje pisać do niej a zaczyna o niej, przestaje pisać tekstowe wiadomości a zaczyna powieść, zaciera się więc granica między prawdą a fikcją.
]]>PR
LA
]]>Większość użytkowników nie podejrzewa, z czym się to wiąże i ignoruje otrzymywanie płatnych SMS-ów, ponieważ traktuje to jak inne, zwyczajne konkursy, często organizowane przez operatorów sieci komórkowych. Dopiero po otrzymaniu wysokiego rachunku telefonicznego, internauta zaczyna zdawać sobie sprawę, że dał się wciągnąć w kosztowną zabawę. „Co ważne, ustalenie źródła wysokiego rachunku, jak i rezygnacja z +usługi+ może potrwać do kilku miesięcy, a do tego momentu osoba cały czas ponosi wysokie koszty związane z płatnymi wiadomościami SMS Premium” – zaznaczają eksperci z CERT.
Internauci przy wpisywaniu adresów stron WWW popełniają niekiedy błędy. Mogą one wynikać np. z sąsiadowania klawiszy na klawiaturze komputera, pomijania lub dodawania znaków. Z takich pomyłek korzystać mogą różne podmioty, np. rejestrując bardzo podobną domenę (np. „alegro.pl” zamiast „allegro.pl”). W ten sposób korzystając z popularności znanego adresu, oferują własne produkty czy usługi. Takie zjawisko nosi miano typosquattingu i nie jest w Polsce czymś nowym.
„Wśród popularnych adresów przeważnie od kilkunastu do kilkudziesięciu literówek prowadzi do witryn niezwiązanych z tematyką oryginalnego serwisu. W związku z tym połączenie typosquatting’u z płatnymi serwisami SMS jest szczególnie niebezpieczne z punktu widzenia internautów. Podmioty prowadzące ten proceder korzystając z naszej nieuwagi doprowadzają do wyłudzenia naszych danych osobowych i pieniędzy” – mówi Radosław Żuber z CERT Polska.
Dodaje, że aby ustrzec się przed tym zagrożeniem, należy zwracać szczególną uwagę na poprawność adresów wpisywanych w przeglądarce i z większą ostrożnością podchodzić do udostępniania swoich danych w internecie. „Można też skorzystać z rozwiązań przygotowywanych przez producentów oprogramowania antywirusowego lub serwerów nazw OpenDNS” – napisał.
Więcej informacji na temat typosquattingu na stronie: www.cert.pl
PAP – Nauka w Polsce
lt/ agt/bsz
źródło: www.naukawpolsce.pap.pl.
]]>