,,Geneza” Jerzego Mikołajczyka jest książką, która niewątpliwie wpasowuje się w ten klimat, jednak niesie ze sobą głębokie, ponadczasowe przesłanie. Głównym bohaterem historii jest Adam Bauer, pilot, któremu została powierzona niezwykle ważna misja – może on uratować wszystkich ludzi na Ziemi. Zostaje wysłany w Kosmos, głównie za sprawą działań multimilionera, Lance’a Crowforda. Jest to tajna misja, której przykrywką staje się eksploracja Marsa. Autor w niezwykle plastyczny i obrazowy sposób kreuje świat przedstawiony w dziele. Na uwagę zasługuje mnogość detali, realizm opisu oraz niezapomniane kreacje bohaterów – dzięki popisowi literackiej wyobraźni czytelnik może odnieść wrażenie, że rzeczywiście tak będzie wyglądał świat za kilka lat. Co istotne, ważną rolę odgrywa tutaj wątek miłosny Adama z Ewą, czyli jego ukochaną żoną, dla której jest w stanie zrobić wszystko.
Czy będą żyli razem długo i szczęśliwie jak w biblijnym raju? Czy na Ziemi będzie dało się egzystować za kilkadziesiąt lat? I wreszcie – czy Adamowi uda się uratować ludzkość przed zagładą?
Na te i inne pytania można znaleźć odpowiedź w ,,Genezie” Jerzego Mikołajczyka. Warto sięgnąć po tę lekturę, aby przeżyć niesamowitą podróż razem z głównym bohaterem. Podróż po przyszłym świecie, podróż w Kosmos i podróż… Być może w inną rzeczywistość. Kto wie.
[buybox-widget category=”book” ean=”9788381191159″]
]]>
Anioł — to słowo kojarzy się nam z niewinnością, pokorą i skromnością, którymi to cechami obdarzona jest postać chłopczyka o złotych włosach i w zwiewnej białej szacie. Jednak czy każdy Anioł powinien tak wyglądać? Czyż to nie wyjątek potwierdza regułę? W książce „Druga strona Anioła” Oliwii Szadkowskiej możemy przekonać się o tym, że nie warto sugerować się stereotypami, nawet w stosunku do… istot nadprzyrodzonych.
Książka łączy w sobie dwa różne światy. Pierwszy z nich to świat ludzi, gdzie rzeczy materialne są ponad wszystko i gdzie liczy się tylko „moje dobro”. Drugi natomiast to świat duchowy, gdzie Anioły robią wszystko, aby doprowadzić swojego podopiecznego do dobrych czynów. Autorka zrobiła to w tak realistyczny sposób, że po przeczytaniu tej lektury nasuwa się pytanie: „A może Anioły naprawdę istnieją?”
Bohaterką „Drugiej strony Anioła” jest Ann, nastoletnia dziewczyna, która każdą wolną chwilę woli spędzić przy laptopie, ze słuchawkami w uszach, zamiast spotykać się ze znajomymi. Jest ona zwyczajną nastolatką, która, jak na pierwszy rzut oka się wydaje, ma kochającą rodzinę i prowadzi poukładane życie. Jednak, co można zresztą wywnioskować po tytule, nie do końca tak właśnie jest. Pewnego dnia jej życie zmienia się o 180 stopni za sprawą niezwykłej wizyty nikogo innego niż Anioła, Kupidyna. Kupidyn wprowadza Ann w świat Szkoły Aniołów, a sama nastolatka poznaje zapierające dech w piersiach życiowe historie każdego z jej członków. Dlaczego jednak tylko ona została tak wyróżniona, aby kontaktować się ze światem nadprzyrodzonym? Czy znajomość z Kupidynem przerodzi się w coś więcej niż anielsko-ludzką przyjaźń? I wreszcie — czy Anioły mogą się kojarzyć tylko z niewinnością i delikatnością?
Historia oscyluje na granicy walki dobra ze złem. Nic w życiu Anny nie jest oczywiste, a to, co wydaje się prawdą jedyną i niepodważalną na pierwszy rzut oka, w rzeczywistości nie zawsze nią jest… przynajmniej nie do końca. Główna bohaterka zmuszona jest do analizowania wszelkich informacji, jakie związane są z jej wyjątkowością i Aniołami oraz podejmować decyzję, komu i w co uwierzy i co ostatecznie zrobi, bo nic do końca nie jest ani czarne, ani białe… a każda decyzja niesie za sobą pewne konsekwencje, które w przyszłości mogą komuś zaszkodzić.
Autorka stara się o to, by jej dzieło wywoływało u czytelnika różne emocje i reakcje — od radości po smutek, od rozmarzenia po napięcie, od śmiechu po wzruszenie. „Druga strona Anioła” to propozycja dla tych, którzy lubią szybkie zwroty akcji, bogatą fabułę i nietuzinkową „obsadę” w postaci nadprzyrodzonych istot. Zdecydowanie warto sięgnąć po książkę, która pozwoli choć na chwilę oderwać się od ziemi na skrzydłach Anioła.
Książka do kupienia w księgarni internetowej tylkorelaks.pl oraz w księgarni Wydawnictwa Psychoskok
]]>Jest rok zakończenia II wojny światowej, pamiętna data dla Ziemi i dla nas, Ufo-landii.
W tym roku, jesienią, zesłaliśmy na wybrany kraj – Polskę- desant, składający się z około 2000 funkcjonariuszy. Wspólnie z mocarstwem, które zawładnęło Polską, mieliśmy cel-misję, aby na terytorium tego kraju rozprzestrzeniać swoją władzę, a co za tym idzie, czerpać niewspółmierne korzyści, wobec kosztów i ceny, jaką musi ponieść Ufo-landia i jej funkcjonariusze nieziemscy. W ten sposób powstało państwo w państwie – tak zaczyna się książka Ewy Sikorskiej – Jabłonowskiej UFO-landia.
W formie powieści science fiction, autorka przedstawia działanie państwowych służb. Trudno domyślić się, czy chodzi o służby celne, czy wywiadowcze służby specjalne.
Generałowie” Ufo-landii rozważali wstępowanie w szeregi ziemskich osobników, ale po dokładnych testach, badaniach, a przede wszystkim po wszczepieniu maleńkiego układu scalonego, aby dany poborowy był pod kontrolą i stawał się „modeliną”, którą kształtowano według norm zapisanych w statucie Ufo-landii. Produkcją przyszłych pokoleń mieli zająć się nieziemscy, a takie możliwości dawał czip.
Bohaterami książki są Latrix, Bob i Worm. Latrix jest piękną, młodą kobietą, nastawioną na sukces w strukturach UFO-landii. Aby go osiągnąć, użyje wszelkich dostępnych środków, włącznie ze zdradzaniem męża z wyżej postawionym funkcjonariuszem. Natomiast Bob i Worm, po odkryciu, że są zaczipowani, próbują uwolnić się ze szponów służby. Wplątany w to przez przypadek mąż Latrix – Dawid, zostanie przez UFO-landię pozbawiony życia. W międzyczasie, Worm odkryje w sobie miłość do Latrix i będzie chciał jej pokazać, jak wygląda prawdziwe uczucie…
]]>– Nad czym? – zapytała Alma.
– Zastanawiałam się… Myślałam, czy będę mogła nadal mieszkać z Homidem.
– Nie sądzę, by ktoś w obecnej sytuacji robił z tego problem – powiedział Han.
– Nie mamy opieki społecznej – próbował zażartować Deri.
– Somya, myślę, że w naszym społeczeństwie opieka androida będzie uznana za wystarczającą. Wiesz przecież, że wszystko można uzyskać z generatorów domowych, a dzięki automatyzacji produkcji mikro i makroskładników i ich samoczynnej dystrybucji do domów, ludzie otrzymują minimalne zasoby automatycznie. Tak naprawdę, gdyby ktoś chciał, to mógłby w ogóle nie pracować i spokojnie żyć na dość niezłym poziomie, choć nie tego oczekuje się od pionierów podboju kosmosu.
– Nie myślałam o utrzymaniu, mamy przecież własne rośliny i moja rezydencja jest w pełni samowystarczalna, ale o przepisach.” – fragment z książki Morfirion
Somya, młoda nastolatka prowadzi normalne, spokojne życie w gronie najbliższych, aż do czasu… gdy na jej planetę przybywają Narranie. Potem zdarzenia toczą się błyskawicznie, a zupełnie spodziewanie, staje w ich centrum. Z dnia na dzień musi błyskawicznie wydorośleć i stawić czoła wrogim przybyszom. Tragiczne wydarzenia nie omijają także jej życia rodzinnego. Czy mimo przeciwności losu uda się jej wygrać z Narranami i ocalić od zagłady planetę, na której żyje? Czy zdoła odkryć rodzinne tajemnice i ochronić przyjaciół? Czy przetrwa krwawą olimpiadę? I co wspólnego może mieć ciemna energia z magią? Powieść Pawła Skrobanka pt. „Morfirion” to wciągająca lektura z gatunku science fiction i fantasy. Nie brak w niej zaskakujących zwrotów akcji, ciekawych przygód i techniki nie z tego świata. Kreacja wydarzeń oraz konstrukcja całego życia w innej galaktyce, wprowadza czytelnika w nieznane mu dotąd obszary funkcjonowania na obcej planecie. I choć pozoru życie to wygląda podobnie, jednak procesy technologiczne są zdecydowanie na bardziej zaawansowanym poziomie. Na Ultimusie lata się grawilotami, ubrania i jedzenie generuje w szafogeneratorze, a w przestrzeń wirtualną można przenieść się za pomocą holokabiny. Całym domem można sterować za pomocą centralnego komputera, a do pomocy posiada się domowe androidy. „Morfirion” to z pewnością wciągająca lektura dla wszystkich fanów science fiction i fantasy.
Bohaterem książki jest niejaki Frank Frost, dziennikarz śledczy, który wraz z rodziną uległ wypadkowi samochodowemu w wyniku którego zapadał na cztery miesiące w śpiączkę. Aby poradzić sobie z traumą, jaką była wiadomość o śmierci żony i dziecka, za namową psychoterapeuty Frank postanawia spisać wszystkie historie jakie dręczyły jego umysł podczas śpiączki. Pierwszym opowiadaniem jest historia znanej pisarki, odnoszącej sukcesy literackie. Kobieta poznaje Costę, starszego od siebie mężczyznę, przy boku którego jej życie ulega radykalnej przemianie podczas miesiąca miodowego. Jaką tajemnicę kryje mężczyzna i jaki los spotka jego wybrankę dowiesz się sięgając po książkę Agnieszki Mun „Przemiana – opowiadanie zapisane w pamięci”. Serdecznie polecam.
]]>