Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/klient.dhosting.pl/prasa24h/prasa24h.pl/public_html/wp-content/themes/colormag-pro/freemius/includes/fs-essential-functions.php on line 311

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/prasa24h/prasa24h.pl/public_html/wp-content/themes/colormag-pro/freemius/includes/fs-essential-functions.php:311) in /home/klient.dhosting.pl/prasa24h/prasa24h.pl/public_html/wp-includes/feed-rss2.php on line 8
przedsiębiorcy – Wiadomości prasowe oraz informacje z różnych branż i firm https://www.prasa24h.pl Informacje, wiadomości prasowe. Wed, 02 Apr 2014 09:13:49 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.5.8 https://www.prasa24h.pl/wp-content/uploads/2022/11/cropped-cropped-prasa24h_logo-32x32.jpg przedsiębiorcy – Wiadomości prasowe oraz informacje z różnych branż i firm https://www.prasa24h.pl 32 32 Abonamenty na wiarygodność coraz bardziej krytykowane https://www.prasa24h.pl/9285/abonamenty-na-wiarygodnosc-coraz-bardziej-krytykowane.html https://www.prasa24h.pl/9285/abonamenty-na-wiarygodnosc-coraz-bardziej-krytykowane.html#respond Wed, 02 Apr 2014 09:12:45 +0000 http://www.prasa24h.pl/?p=9285 Szefowie polskich firm coraz bardziej sceptycznie podchodzą do certyfikatów potwierdzających wiarygodność, rzetelność, bezpieczeństwo czy przyjazność w zamian za… uiszczenie miesięcznej opłaty. „To naciąganie jeleni” – skarżą się przedsiębiorcy
Jedni hołdują zasadzie „im więcej, tym lepiej”, inni podążają za „owczym pędem” – skoro wisi na ścianie u konkurencji, to czemu nie u mnie? Sukces pierwszych certyfikatów rzetelności w połączeniu z brakiem zaufania (a więc koniecznością ciągłego go potwierdzania), na który niewątpliwie cierpią polscy przedsiębiorcy, spowodował istny wysyp takich dokumentów na naszym rynku.

Rzetelna Firma, Certyfikat Wiarygodności Biznesowej, Solidna Firma, Pewny Kontrahent, Rzetelny Kontrahent, Ideał Biznesu, Wiarygodna Firma, Zaufana Firma, Uczciwa Firma, Firma Przyjazna Klientowi, Firma Regionu, Sprawdzona Firma – to tylko część z programów, do których może dziś przystąpić polski przedsiębiorca*. Problemu ze znalezieniem odpowiedniego dla siebie z pewnością mieć nie będzie. Najczęściej bowiem wystarczy za to zapłacić.

Coraz więcej firm zaczyna jednak zastanawiać się, czy certyfikat, które można swojej firmie kupić, mają jakąkolwiek wartość i czy przekłada się on w jakikolwiek sposób na ich biznes.

Gra w jelenia

Czy jednak rzeczywiście więcej znaczy lepiej? W przypadku certyfikatów ta zasada najwyraźniej się nie sprawdza. Przedsiębiorcy narzekają, że udzielający certyfikatów coraz częściej koncentrują się na kwestii opłat, a jednocześnie coraz mniejszą uwagę przykładają do wymagań wobec firmy, czyli kryteriów, jakie musi ona spełnić, by do danego programu przystąpić.

– Po przejrzeniu ofert kilkunastu z nich dochodzi się do wniosku, że koncentrują się przede wszystkim na sprawdzaniu, czy firma, którą „certyfikują”, nie figuruje w dostępnym im rejestrze dłużników. Takie kryterium, choć oczywiście daje jakąś informację o działaniu firmy, z pewnością nie wystarcza, by ocenić, na jakich standardach się ono opiera, a to właśnie sugerują tytuły wypisywane na dyplomach – mówi Dawid Urbańczyk, ekspert programu Trusted Trader Polska.

Dlaczego? Bo z jednej strony na ryku funkcjonuje wiele świetnych firm, które przeżywają chwilowe problemy z płatnościami, a z drugiej – te najbardziej wiarygodne też mogą mieć za chwilę kłopoty. Dlatego wokół tego tematu od dawna wrze dyskusja.

– Na pewno lepiej inwestować w firmę, która ma czyste konto, niż w zadłużoną, ale hasło „rzetelna firma” sugeruje swoją nazwą, że to instytucja, której nie są straszne żadne zawieruchy i zawirowania na rynku, jakby była potentatem na miarę PKO czy Microsoftu – czytamy w komentarzu do artykułu na blogu „Polak potrafi”.
Kolejny internauta dodaje z rozżaleniem: – Moi najwięksi dłużnicy są złotymi rzetelnymi firmami, (…) a spóźniają się po dwa miesiące (z płatnościami).

Pytanie więc, czy przysłowiowym „jeleniem” jest ten, kto sięga po płatne certyfikaty, czy ten, kto w nie wierzy?

Sprawdzaj, kto ocenia

Wątpliwości budzi też kwestia samych podmiotów zajmujących się wydawaniem „laurek”. Sebastian na forum Ebiznesy.pl podsumowuje sprawę: –Tego typu przedsięwzięcia jak wydawanie certyfikatów to jest biznes, ale tylko dla wydających (ludzie wymyślają jakieś instytucje i wydają papierki, żeby zarobić kasę). Jeszcze żeby to było powiązane z jakąś instytucją państwową, a to zwykła spółka.
Taki certyfikat może wydać każdy. A sprawdzić, czy ktoś jest zadłużony, można za darmo, nie trzeba nic płacić. Wydałem ponad 700 zł, bo okazało się, że nie jest łatwo rozwiązać umowę – dodaje Kimi z tego samego forum.

Małgorzata Cieloch, rzeczniczka Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, przyznała niedawno na antenie TVN, że cały problem dotyczy kwestii „dobrowolnych certyfikatów”, czyli takich, które nie są wymagane od firm przez żaden urząd, ale firmy starają się o nie dobrowolnie.

Zdaniem rzecznik UOKiK, ponieważ tytuły tego typu przyznawać może praktycznie każdy, kto powoła do życia stowarzyszenie i ustali jakieś zasady, ważne jest sprawdzanie, kto je przyznaje i na jakich zasadach. Czy jest to poważny instytut, który działa od lat i rzeczywiście ma narzędzia, którymi może zbadać funkcjonowanie firmy, czy też zwykła agencja marketingowa pod przykrywką stowarzyszenia lub placówki badawczej. Dlatego dla konsumenta ważne powinno być to, co jest obowiązkowe. Wszystkiego, co dodatkowe, dobrowolne, nie powinniśmy traktować jako decydującego o decyzji konsumenta czy klienta.

Ciekawe rozwiązanie, które w dodatku sprawdziło się już m.in. w Wielkiej Brytanii, oferuje program Trusted Trader Polska. Dawid Urbańczyk, ekspert programu, przekonuje, że jest ono tak skuteczne, jak proste.

My po prostu oddajemy ocenę firm ich klientom. Wychodzimy z założenia, że nie ma bardziej obiektywnego i miarodajnego źródła oceny jakości obsługi lub współpracy. Przykładem tego mogą być renomowane firmy, jak Amazon, e-Bay czy Allegro, które bardzo liczą się z opiniami swoich klientów – mówi Dawid Urbańczyk. Dodaje, że w przeprowadzonym niedawno na zlecenie programu sondażu na temat tego, co decyduje o wyborze firmy, niemal 100 proc. respondentów wybrało odpowiedź „opinia o firmie”, a tylko znikomy procent „certyfikaty zamieszczone na stronie”.
Ponieważ jednak odwiecznym problemem związanym z opiniami zamieszczanymi w Internecie jest ich wiarygodność, Trusted Trader wypracował system weryfikacji klientów, którzy je pozostawiają.

– Po pierwsze, sprawdzamy, czy osoby, które oceniają firmę za pomocą wielostopniowego formularza, na pewno korzystały z jej usług, a opinie zbierane są przez rejestrowane rozmowy telefoniczne i publikowane w formacie audio, nie ma więc mowy o dopuszczaniu do głosów podstawionych pochlebców czy też hejterów – mówi Urbańczyk.

Co ciekawe, nie oznacza to, że w systemie pojawiają się wyłącznie pozytywne opinie o firmach. Jeśli jednak opinia jest skrajnie negatywna, firma dostaje szansę skorzystania z mediacji z klientem i rozwiązania problemu poprzez z centrum rozwiązywania sporów. Właściciel firmy musi jednak liczyć się z tym, że niezadowolony klient wyrazi swoją krytyczną opinię o nim publicznie.
– Firma musi więc mieć odwagę, żeby zmierzyć się z prawdziwymi opiniami swoich klientów. Już sam ten fakt świadczy na jej korzyść – mówi ekspert Trusted Trader Polska.

Dodajmy, że wprowadzenie wewnętrznego systemu rozpatrywania skarg i obowiązku uczestnictwa w systemach polubownego rozwiązywania sporów jest jednym z działań rekomendowanych przez Europejskie Centrum Konsumenckie, które pod koniec ubiegłego roku badało wpływ umieszczania certyfikatów na stronach internetowych na zaufanie konsumentów**.

***
Certyfikaty dla nie dłużników

Najbardziej znane w Polsce programy kierujące się kryterium finansowym to Rzetelna Firma – korzysta z Krajowego Rejestru Długów, który jest właścicielem spółki prowadzącej ten program. Certyfikat Wiarygodności Pewny Kontrahent przyznawany jest firmom, które nie mają długów w rejestrze długów ERIFi nie figurują na giełdzie wierzytelności Verif.Bezpieczny eSklep sprawdza wiarygodność finansową kandydatów w rejestrze dłużników BIG Info Monitor. Aby starać się o certyfikat Uczciwa Firma, wystarczy wysłać wyciąg z KRS, zaświadczenie o niezaleganiu z opłatami w ZUS i US (plus opłata za przystąpienie). W wielu pozostałych programach wystarczy wypełnienie ankiety przesyłanej przez organizatora*.

* Patrz artykuł w „Pulsie Biznesu”: http://firma.pb.pl/3287463,29424,kup-swojej-firmie-wiarygodnosc.

** Patrz artykuł: http://www.egospodarka.pl/100676,Certyfikaty-zaufania-dobrze-je-miec,1,39,1.html.

***
Trusted Trader to program działający na zasadzie partnerstwa z przedsiębiorstwami z sektora MŚP. Pierwszym krajem, w którym rozpoczął działalność, była Wielka Brytania (w 2008 roku), a obecnie funkcjonuje już pod kilkoma nazwami we Francji, Hiszpanii, Kanadzie, USA, Niemczech. Dziś Trusted Trader łączy na terenie tych krajów tysiące regionalnych firm. Np. w samym powiecie Derby (Wielka Brytania) w programie uczestniczy dziś 1300 przedsiębiorstw. Celem programu jest zwiększenie zaufania konsumentów i promowanie dobrych praktyk w ramach lokalnego biznesu oraz ochrony klientów przed nieuczciwymi firmami i pośrednikami. Program ma pomagać konsumentom w podejmowaniu bardziej świadomego wyboru podczas poszukiwania firm.

Więcej o programie na stronie: www.trustedtrader.pl

PR
AF

]]>
https://www.prasa24h.pl/9285/abonamenty-na-wiarygodnosc-coraz-bardziej-krytykowane.html/feed 0
Jesteś przedsiębiorczy? Fiskus już na ciebie czyha https://www.prasa24h.pl/5140/jestes-przedsiebiorczy-fiskus-juz-na-ciebie-czyha.html https://www.prasa24h.pl/5140/jestes-przedsiebiorczy-fiskus-juz-na-ciebie-czyha.html#respond Fri, 21 Dec 2012 11:19:00 +0000 http://www.prasa24h.pl/?p=5140 Wymogi współczesnej gospodarki sprawiły, że coraz więcej przedsiębiorców dostrzega konieczność świadczenia usług komplementarnych. Powstają kolejne, powiązane kapitałowo lub osobowo spółki, których usługi wzajemnie uzupełniają się lub wspierają. Jednak im bardziej przedsiębiorczy jesteśmy, tym więcej zagrożeń ze strony fiskusa na nas czeka.

Fiskus na straży
Wymogi rynku dosięgnęły nie tylko korporacje. Konieczność zaspokojenia potrzeb klientów oraz dostosowania się do obecnych realiów dotyczy wszystkich przedsiębiorstw, także mikro, jak i tych z sektora MŚP. Aby sprostać oczekiwaniom rynku wielu przedsiębiorców decyduje się na rozszerzenie działalności. Tworzą kolejne spółki, angażują się w prowadzenie innych firm kapitałowo lub osobowo, często także jako osoby fizyczne prowadzące własną działalność gospodarczą. –Nie każdy zdaje sobie sprawę, że prowadzenie dwóch uzupełniających się przedsiębiorstw, lub jakakolwiek kooperacja pomiędzy nimi niesie ze sobą skutki prawne – wyjaśnia mec. Jakub Brykczyński z Kancelarii Adwokackiej Brykczyński i Partnerzy. Główną przyczyną szczególnego zainteresowanie fiskusa takimi podmiotami jest możliwość przerzucania pomiędzy nimi dochodów. – Podmioty dokonujące wzajemnych transakcji podlegają szczególnej analizie i kontroli ze względu na możliwość zawierania transakcji na warunkach odbiegających od rynkowych oraz przerzucania dochodów w celu zoptymalizowania zobowiązań podatkowych. – wyjaśnia Paweł Wiśniewski, ekspert z firmy doradczej HLB Sarnowski & Wiśniewski.

Kiedy zatem spółka staje się podmiotem powiązanym? O podmiotach powiązanych mówimy wtedy, gdy relacje między podmiotami mają charakter powiązań kapitałowych (udziały w innym podmiocie), osobowych, kontrolnych lub zarządczych.

Należy dodać, że o powiązaniach mówimy także, gdy między podmiotami lub osobami pełniącymi w nich funkcje zarządcze, nadzorcze czy kontrolne istnieją powiązania o charakterze rodzinnym, kapitałowym, majątkowym lub wynikające ze stosunku pracy. Związek ten ma także miejsce, gdy którakolwiek z wymienionych osób łączy funkcje zarządzające, nadzorcze lub kontrolne w podmiotach. Warto także doprecyzować, iż przez pojęcie powiązań rodzinnych, rozumie się małżeństwo oraz pokrewieństwo lub powinowactwo do drugiego stopnia. Natomiast o powiązaniach kapitałowych powiemy wtedy, gdy jeden podmiot bezpośrednio lub pośrednio posiada w kapitale innego podmiotu udział nie mniejszy niż 5%.

A wszystkiemu winne ceny transferowe
Rozliczenia pomiędzy podmiotami powiązanymi bardzo szczegółowo kontroluje fiskus. Dlaczego?
Z dwóch powodów. Główną przyczyną jest możliwość przerzucania dochodów między podmiotami powiązanymi, co czasami skutkuje wykazywaniem dochodów niższych od tych, jakich należałoby oczekiwać, gdyby powiązania nie istniały. Zaniżona podstawa opodatkowania wiąże się ze stratą dla fiskusa. Drugim powodem są ceny transferowe, czyli ceny stosowane w transakcjach pomiędzy podmiotami powiązanymi. – Specyfika cen transferowych polega na tym, że nie wynegocjowano ich na wolnym rynku. Mogą również różnić się od transakcji porównywalnych, zawartych w podobnych okolicznościach przez niepowiązane podmioty. – wyjaśnia Wojciech Komer, specjalizujący się w obszarze cen transferowych, autor licznych publikacji poświęconych cenom transferowym oraz podmiotom powiązanym. Zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami polskiego prawa podatkowego, powinny one być jednak ustalane w taki sposób, jak w rozliczeniach pomiędzy przedsiębiorstwami niezależnymi, czyli według cen rynkowych.

Jakie jest znaczenie cen transferowych w praktyce? Przede wszystkim odpowiednio stosowane ceny transferowe mogą wpływać na zwiększenie efektywności ekonomicznej działalności wszystkich spółek należących do danej grupy kapitałowej. Ich stosowanie często prowadzi do wzrostu wartości wybranych firm, który w niektórych przypadkach jest pożądany. Inną przyczyną stosowania cen transferowych jest chęć obniżenia kosztów jednostkowych wytwarzanych produktów czy też usług. W rzeczywistości stosując taki model biznesu firmy często wykorzystują swoje związki do tzw. przerzucania dochodów. W konsekwencji może to objawiać się tym, iż będą między sobą ustalać ceny niższe niż rynkowe albo wyższe niż rynkowe, co doprowadzi do sytuacji, w której jedna ze stron transakcji wykazuje sztuczną „stratę”, a inna – równie sztuczny „zysk”.

 Nieznajomość prawa szkodzi
Stosowanie cen transferowych niesie ze sobą skutki w rozliczeniach z fiskusem. W przypadku dokonywania transakcji pomiędzy podmiotami powiązanymi są one zobowiązane do sporządzania dokumentacji podatkowej. Obowiązek ten nie dotyczy wszystkich transakcji, a jedynie tych, których wartość wynikająca z umowy lub rzeczywiście zapłacona w roku podatkowym łączna kwota wymagalnych w roku podatkowym świadczeń przekracza równowartość:

  • 100 000 EUR – jeśli równowartość transakcji nie przekracza 20% kapitału zakładowego;

  • 50 000 EUR – dla transakcji towarowych;

  • 30 000 EUR – w przypadku świadczenia usług, sprzedaży lub udostępniania wartości niematerialnych i prawnych;

  • 20 000 EUR – gdy kwota zapłaconych należności przekazywana jest bezpośrednio lub pośrednio na rzecz podmiotu mającego miejsce zamieszkania, siedzibę lub zarząd na terytorium kraju stosującego szkodliwą konkurencję (tzw. raj podatkowy).

Dokonywanie transakcji z podmiotami powiązanymi łączy się przede wszystkim z ryzykiem finansowym, ale także karnym, dotyczącym szczególnie osób zarządzających oraz odpowiedzialnych za prowadzenie księgi w rozumieniu Kodeksu Karnego Skarbowego. W przypadku kontroli, podatnik zobowiązany jest do przedłożenia dokumentacji na żądanie organów podatkowych lub organów kontroli skarbowej w ciągu 7 dni od dnia doręczenia takiego żądania. Nie wywiązanie się z żądania niesie ze sobą dotkliwe konsekwencje dla podatnika – przede wszystkim zastosowania 50% stawki podatku w stosunku do różnic między dochodem zadeklarowanym przez podatnika, a określonym przez organy. Ponadto zastosowanie 50% stawki nie zwalnia osób odpowiedzialnych za sprawy finansowe i gospodarcze w spółkach od odpowiedzialności wynikającej z k.k.s.

Jak mawiali starożytni Rzymianie – nieznajomość prawa szkodzi. Ta stara maksyma powinna być znana każdemu przedsiębiorcy, bez względu na rodzaj prowadzonej działalności, stanowisko, czy powiązania. Niezależnie od stanu naszej wiedzy, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest skorzystanie ze wsparcia doświadczonych ekspertów.

PR
AF

]]>
https://www.prasa24h.pl/5140/jestes-przedsiebiorczy-fiskus-juz-na-ciebie-czyha.html/feed 0