„Poza podsumowaniem analizą objęliśmy całość działań komunikacyjnych, zarówno stronę www jak i poszczególne kanały Social Media takie jak: Facebook, Twitter, Youtube, Picassa, NK.pl, GoldenLine” – wyjaśnia Tomasz Nadolny, twórca raportu. „Zgodnie z naszymi przypuszczeniami spora część posłów była aktywna tylko do czasu wyborów parlamentarnych. Po październiku 2011 ich aktywność gwałtownie spadła. Część z nich wyróżnia się pozytywnie na tym tle, ale maksymalnej ilości punktów nie przyznano żadnej z ocenianych osób. Maksymalna punktacja jaką można było uzyskać wyniosła 100 pkt. Jeden z ocenianych posłów otrzymał 0 pkt, gdyż poza stroną sejmową w ogóle nie jest obecny w Internecie od chwili wyborów parlamentarnych”.
W rankingu oceniliśmy aktualizację oraz jakość informacji na stronach parlamentarzystów, w mniejszym stopniu ich funkcjonalności i estetykę. Ocenie poddane zostały też inne kanały komunikacji, zwłaszcza zaangażowanie, które udaje się bądź nie, wywołać. Staraliśmy się też ocenić na ile zamieszczane informacje mają coś wspólnego z pracą w Parlamencie, zdając sobie sprawę, że wszystkie umieszczane informacje mają charakter również wizerunkowy.
Ostatnie wydarzenia w sferze publicznej spowodowały dyskusję na temat rzeczywistego znaczenia obywateli, którzy aktywnie korzystają z Internetu oraz ich wpływu na jakość życia politycznego w Polsce, stąd ciekawym wydaje się porównanie w niniejszym rankingu z ilością głosów oddanych na poszczególnych parlamentarzystów w ostatnich wyborach do Sejmu i Senatu RP.
Raport do pobrania: www.projektpr.pl/pomorscy_poslowie_w_sieci
]]>