Nazwijmy sprawy po imieniu. Skoro Piotr Piątak popełnił kolejną książkę, tym samym z autora staje się pisarzem. Jego wcześniejsza propozycja – „Rachunek sumienia” cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem, co zapowiada i prognozuje wysoką poczytność obecnego tytułu – „Ostatnia szansa„. Jest to historia człowieka, który uświadamia sobie, że w życiu ominęło go mnóstwo doświadczeń i wydarzeń, w tym niektóre bardzo proste, dawniej na wyciągnięcie ręki, ale niestety brakowało czasu, chęci, był zagoniony, wszystko inne było ważniejsze. Nieoczekiwanie pojawiają się nowe możliwości, a jego lista niespełnionych marzeń i zamiarów na nowo staje się realna w wykonaniu – bohater, wysoki rangą oficer wojskowy, otrzymuje ostatnią szansę na naprawę swojego żywota. Czy tym razem wykorzysta ją czy ponownie utraci na zawsze?
Historia ta umiejscowiona została w przyszłości, w tle srogiej, mroźnej i nieustającej zimy, do której doprowadził błąd ludzki – manipulacja klimatem i pogodą, a w następstwie globalna katastrofa i zmiana uwarunkowań dla mieszkańców Ziemi. Ta fantastyczna opowieść niesie ze sobą także ważne przesłanie – każdy z nas może naprawiać swoje błędy, a nawet ratować świat. Bohater może uratować go dosłownie, lecz wpierw stoi przed dylematem do rozwikłania. Zobaczmy co rozegra się w jego sumieniu.
]]>
Szanowny Czytelniku,
Masz w ręku pierwszą pozycję z serii książek na jeden wieczór. Taki właśnie czas powinno Tobie zająć zapoznanie się z tą publikacją. Rezultat taki starałem się osiągnąć ograniczoną ilością stron, jak również wartką akcją.
Takie przynajmniej miałem założenie, przygotowując tę książkę. Sam pomysł przybrał pierwotnie formę opowiadania, które było przeze mnie kilkukrotnie zmieniane i rozbudowywane. Wydaje mi się, że dzieło to jest na tyle dojrzałe, by postawić ostatnią kropkę. Wyobraźnia nieustannie pracuje i czas najwyższy realizować kolejne pomysły, zaś „Rachunek sumienia” poddać pod Wasz osąd.
Jedna osoba pójdzie do kina, inna obejrzy film w telewizji, a Ty właśnie masz możliwość spędzić ten wieczór razem ze mną. Nie obiecuję, że po lekturze pokochasz mnie, być może znienawidzisz, a może stwierdzisz, że powinienem zająć się czymś innym lub odwiedzić lekarza, którego gabinet jest zazwyczaj wyposażony w wygodną kozetkę. Jedno mogę obiecać. Nie będziesz obojętny wobec tej książki.
Zapoczątkowana seria ma traktować o życiu, przemijaniu, międzyludzkich relacjach i naszych postawach w skrajnych sytuacjach. Nazwijmy to roboczo fantastyką psychologiczną. Będziemy wystawiać naszych bohaterów na ciężkie próby i analizować jak powinni postąpić. To pozwoli nam zastanowić się nad naszym własnym życiem. Zatrzymać się na moment, chociaż na ten jeden wieczór i spróbować spojrzeć na fabułę naszego życie nie z pozycji głównego bohatera, ale kronikarza naszych losów.
Mam serdeczną prośbę. Zanim pójdziesz spać, włącz komputer i napisz do mnie, co myślisz o książce. Na końcu znajduje się e-mail. Może uda nam się wywołać dyskusję, którą będziemy kontynuować na szerszym forum. A może Twoje uwagi i przemyślenia znajdą się w kolejnej opowieści na jeden wieczór. Pamiętaj, że sama fabuła jest tylko pretekstem do przekazania tego, co chcemy powiedzieć.
Niech to będą nasze wspólne wieczory. W końcu w grupie jest zawsze raźniej. Wyznaję również zasadę, że co dwie głowy, to nie jedna. Merytoryczna konfrontacja, burzliwa dyskusja jest drogą pozwalającą na wyciąganie właściwych wniosków.
Na pohybel 3!
A co to znaczy, opowiem w kolejnej książce, jeżeli ta opowieść spotka się z Waszym zainteresowaniem i odzewem. W innym przypadku zajmę się czymś innym, nie ma bowiem sensu przemawiać do pustej sali. Jeżeli jednak spodoba Wam się, to mobilizujcie mnie do pracy, by jak najszybciej zaprezentować Wam kolejną pozycję z serii książek na jeden wieczór a sam pomysł wręcz wrzeszczy bym go Wam przedstawił. Osobom, które ze mną podzielą się swoimi uwagami dotyczącymi „Rachunku sumienia”, zdradzę o czym ma być nowa książka i postaram się rozpocząć dyskusję, której wyniki na pewno nie będą obojętne na treść kolejnej książki. Jak widzicie, wszystko pozostawiam w Waszych rękach.
Miłej lektury.
Piotr Piątak
]]>