Szachownica lotnicza powstała już w czasie I wojny światowej, kiedy to lotnictwo zaczynało się dopiero rozwijać, a Polacy walczyli o niepodległość. Po raz pierwszy namalował ją na swojej maszynie Stefan Stec, lotnik rozpoczynający swoją karierę w armii austriackiej, a następnie kontynuujący ją w odrodzonym po odzyskaniu niepodległości Wojsku Polskim, do którego przyprowadził swój dawny bojowy samolot. Aby jakoś wyróżnić się i zaznaczyć swoje polskie pochodzenie stworzył szachownicę, którą umieścił na kadłubie prowadzonej przez siebie maszyny. Tak właśnie oznakowanym samolotem, z dużym emblematem wyróżniającym go od innych maszyn latających ówcześnie nad ziemiami polskimi, przedarł się w dniu 15 listopada 1918 roku z oblężonego jeszcze Lwowa do Warszawy z meldunkiem o postępach walk. Od tego dnia rozpoczęła się historia szachownicy lotniczej, jaką do dziś możemy podziwiać na skrzydłach i kadłubach samolotów należących do polskiej armii. Jak widać, ma ona historię rozpoczynającą się równolegle z odzyskaniem niepodległości przez Rzeczpospolitą.
Szachownica lotnicza wymyślona przez Stefana Steca zyskała uznanie władz wojskowych z kilku względów. Po pierwsze nawiązywała do barw naszego kraju znanych z flagi narodowej, tym samym zaś wpisywała się w długą historię barw używanych przez wojska polskie na przestrzeni dziejów. Po drugie była oryginalnym znakiem, jakim nie posługiwała się żadna inna armia, co znakomicie ułatwiało rozpoznanie maszyn bojowych należących do Wojska Polskiego odtwarzanego po uzyskaniu niepodległości. Po trzecie wreszcie była po prostu łatwa do namalowania, dzięki czemu szybko mogły się pojawić również na innych samolotach wchodzących w skład tworzonych właśnie sił powietrznych wchodzących w skład nowo powstającego Wojska Polskiego.
Szachownica w swoim pierwotnym kształcie, to znaczy czterech pól naprzemiennie pomalowanych w barwy białe i czerwone, była stosowana do 1921 roku. Po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej, kiedy był już czas na to, by w warunkach pokojowych organizować siły powietrzne mające stać na straży nieba niepodległego na nowo państwa polskiego, zaczęto myśleć o wprowadzeniu zmian. Pierwotne cztery pola, naprzemiennie używające bieli i czerwieni polskiej flagi, zostały wyposażone w dodatkowe obwódki, także stosowane naprzemiennie.
Od 1921 roku przez kolejne 70 lat szachownica lotnicza była stosowana przez każdą z lotniczych formacji, zarówno przez okres II Rzeczpospolitej, w trakcie II wojny światowej a także przez Ludowe Wojsko Polskie w czasie trwania Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Zmiany nastąpiły dopiero w roku 1993, a polegały na zamianie pól, jakby odwróceniu oryginalnej szachownicy lotniczej od 90 stopni. Od tego czasu nie podlegała już żadnym zmianom i to właśnie w tym kształcie można zobaczyć ją na maszynach bojowych używanych dziś przez Siły Powietrzne RP.
Historia szachownicy lotniczej pokazuje, że przywiązanie do barw narodowych można przedstawiać w sposób graficznie łatwy do stworzenia, malowania i rozpoznania. Nic zatem dziwnego, że dziś jej znak chętnie jest wykorzystywany jako emblemat przez producentów odzieży patriotycznej.
Autor artykułu
Artykuł został przygotowany przez surgepolonia.pl, producenta odzieży patriotycznej.
Patriotyzm w różnych okresach historycznych był różnie postrzegany. Według prof. Jerzego Sadzkiego, socjologa, historyka myśli społecznej, termin patriotyzm należy do słów z natury wieloznacznych. Zależnie od tego, kto go używa, po co i w jakim kontekście, to słowo zmienia swoje znaczenie. Dziś młodzi ludzie pragną czuć się obywatelami Europy, świata. Dążą do przekraczania sztucznie, według nich, wyznaczonych granic. Dla nich patriotyzm to otwarcie na świat, tolerancja, a także akceptacja odmienności.
Tolerancja w duchu dobrej zabawy
Oscar Wilde pisał, że patriotyzm jest cechą ludzi ziejących nienawiścią. Te dość kontrowersyjne słowa mogą znaleźć swoje uzasadnienie w historii. W warunkach zagrożenia „zianie nienawiścią” do wrogów podgrzewało chęć walki w obronie ojczyzny. Dziś, w czasach pokoju, patriotyzm nabrał zupełnie nowego znaczenia. Przewrotnie można pokusić się o stwierdzenie, że dziś patriotyzm to cecha ludzi ziejących optymizmem i pozytywnym nastawieniem do własnego kraju. Pod tak rozumianym patriotyzmem podpisuje się coraz więcej młodych Polaków – studentów, biznesmenów, celebrytów.
Rock n’ roll w imieniu wartości patriotycznych
Przykładem tego, że Polacy szukają nowoczesnych form okazywania patriotyzmu jest oddolna inicjatywa społeczna ROCK Niepodległości. Zainicjowana i prowadzona przez artystów, muzyków, aktywistów społecznych i młodzież, z roku na rok zyskuje coraz większą popularność.
Uczestnicy wydarzenia mają swój własny pomysł na Święto Niepodległości i mówią o nim głośno – dźwiękami gitar płynących z głośników podczas koncertu ROCK Niepodległości.
– Odcinamy się od wszelkich politycznych wieców, chcemy świętować rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości w sposób nowoczesny, na rockowo, w rytmie dobrej muzyki i wspólnej zabawy – mówi Małgorzata Zakrzewska, organizatorka kampanii ROCK Niepodległości. Wydarzenie na stałe zagościło już w kalendarzu stołecznych wydarzeń kulturalnych, a dowodem na jego rosnącą popularność jest liczna grupa artystów, która przyłączyła się do tej formy świętowania – to m.in Luxtorpeda, Kasia Kowalska, Bracia, Coma, Maryla Rodowicz, Oddział Zamknięty, Lombard, Tomasz „Titus” Pukacki, Sebastian Riedel i Cree, Ramona Ray czy Magda Femme.W tym roku zdjęcia artystów z gitarą Rock Niepodległości 2012 utworzą specjalna Galerię Gwiazd, którą będzie można zobaczyć w Warszawie na Skwerze Hoovera i Placu Konstytucji. Warszawiacy mają okazję świętować 11 listopada w rytmie rocka – podczas koncertów, które odbędą się z tej okazji w klubie Palladium. Koncert poprzedzi parda motocykli, która przemknie stołecznymi ulicami.
Patriotyzm dziś
94 lata! Tyle minęło od odzyskania przez Polskę niepodległości. Od tego czasu zmieniło się wiele, między innymi także rozumienie i sposób manifestowania naszego patriotyzmu. Dziś, w dobie pędzących zmian społeczno-gospodarczych, każdy inaczej definiuje patriotyzm. Dla jednych jest to akceptacja tego, co niesie nam życie, dla innych promowanie Polski na zachodzie czy praca na rzecz kraju. Jedno jest pewne: jakkolwiek jest rozumiany, dobrze, jeśli sprawia, że nasz kraj staje się domem przyjaznym – zarówno jego mieszkańcom, jak i dla każdego, kto go odwiedza. Dla autorów kampanii ROCK Niepodległości symbolem patriotyzmu jest w tym roku pomnik Małego Powstańca z gitarą w ręce zamiast broni. Powstaniec nie musi dziś już walczyć, lecz cieszy się z Wolnej Polski i świętuje to na rockowo. Parafrazując słowa irlandzkiego wieszcza, z pewnością zionie entuzjazmem.
PR
KJ