To już czwarte zestrzelenie niezidentyfikowanego obiektu powietrznego w ciągu dwóch tygodni nad Ameryką Północną (wcześniejsze to prawdopodobnie balony wyposzczone przez Chiny).
Oficjalnie, resort obrony ocenił, że obiekt mógł służyć celom szpiegowskim, ale nie wyklucza się możliwości obecności obcych.
Władze wojskowe twierdzą, że obiekt miał mieć kształt oktagonu i latał na wysokości ok. 20 tys. stóp (6100 m), co stanowiło zagrożenie dla ruchu lotniczego. Zestrzelenie wydarzyło się z powodu obaw o bezpieczeństwo amerykańskich obiektów wojskowych, które znajdowały się w pobliżu.
Szef Dowództwa Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej (NORAD) powiedział w wywiadzie dla mediów, że nie wyklucza możliwości, że obiekt był związany z obcą cywilizacją.
Niezidentyfikowane obiekty powietrzne (UFO) to nie nowy temat w Stanach Zjednoczonych, ale to niezwykła seria zestrzeleń w ciągu tak krótkiego okresu czasu stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.
Władze zapewniają jednak, że sytuacja jest pod kontrolą i że amerykańska armia i rząd są gotowe do reagowania na wszelkie zagrożenia związane z niezidentyfikowanymi obiektami powietrznymi.
Władze wojskowe nie ujawniły jednak szczegółowych informacji na ten temat, w związku z tym opinia publiczna może wciąż być niepewna co do prawdziwego charakteru obiektu.
W matematyce słowo „oktagon” odnosi się do figury geometrycznej z ośmioma bokami i kątami.
