Śpiewy, okrzyki radości, tańce, instrumenty, przebrania – wyobraźnia grup dopingujących zawodników poprzednich edycji raciborskiego półmaratonu była nieograniczona. Jak podkreślali uczestnicy biegu, wsparcie takich kibiców było bardzo potrzebne, dodawało im siły i mobilizowało do ukończenia wymaganego dystansu. Kontynuując pomysł, organizatorzy w tym roku również zachęcają do zgłaszania teamów, którzy w dowolny sposób będą wspierać biegaczy na trasie.
Zgłoszenia przyjmowane są do 15.08.2017 r. pod adresem mailowym: osir.raciborz@wp.pl. W mailu należy podać liczbę osób, imię i nazwisko osoby zgłaszającej, a także napisać kilka słów o grupie. Co ważne, najlepsza grupa otrzyma czek o wartości 500 zł. Dopingujących oceniać będą sami biegacze. Team, który zdobędzie najwięcej głosów, wygra konkurs.
Przypominamy, że III RAFAKO Półmaraton Racibórz odbędzie się 27 sierpnia. Start i meta znajdować będą się przy ul. Wojska Polskiego (w pobliżu SP4). Trasa wynosi 2097,5 m i posiada atest PZLA. Zapisać można się tutaj: https://online.datasport.pl/zapisy/portal/zawody.php?zawody=2891.
***
Autor tekstu i zdjęć: Justyna Korzeniak, Adventure Media
***
III RAFAKO Półmaraton Racibórz odbędzie się w niedzielę 27 sierpnia 2017 roku. Zawodnicy do pokonania będą mieli dokładnie 21 097,5 m ulicami Raciborza. Trasa posiada atest PZLA. Organizatorami przedsięwzięcia jest Miasto Racibórz, Ośrodek Sportu i Rekreacji w Raciborzu, a sponsorem głównym firma RAFAKO S.A. W ramach imprezy odbędą się Mistrzostwa Polski Energetyków i bieg charytatywny. Półmaraton wpisuje się w projekt 4Biegu Racibórz, będący jedną z propozycji świętowania obchodów 800-lecia nadania praw miejskich Raciborzowi.
Szczegóły dotyczące III RAFAKO Półmaraton Racibórz znajdują się na stronie internetowej: http://www.4biegiraciborz.pl/ oraz na oficjalnym Fanpage biegu: https://www.facebook.com/4-BIEGI-Racib%C3%B3rz-377826059090363/.
PR
]]>
Jednak nie zrezygnował ze swoich marzeń. Pokonał chorobę i zaczął biegać. W 2008 r. wystartował w warszawskim maratonie, który pomyślnie ukończył. Teraz na swoim koncie ma 20 maratonów i przygotowuje się do kolejnych długodystansowych biegów, w tym do I Rafako Półmaraton Racibórz.
57-letni Jan Nowak pochodzi z niewielkiej miejscowości Szamotuły pod Poznaniem. Z wykształcenia jest ślusarzem i to właśnie praca zarobkowa przywiodła go na Śląsk, a dokładnie do Raciborza, gdzie 34 lata temu rozpoczął pracę w dawnym ZEW-ie (obecnie SGL Carbon Polska SA). Mimo wielu godzin spędzanych w zakładzie, pan Jan zawsze znalazł czas na trening na murawie. – W piłkę nożną gram od dziecka. Kiedy skończyłem 15 lat grałem w różnych zrzeszonych klubach sportowych. Mieszkałem w niewielkiej miejscowości, z której na treningi dojeżdżałem 8 km rowerem w jedną stronę, ale nigdy się nie zniechęciłem. Piłka nożna to było moje życie, ale już wtedy myślałem o udziale w maratonie. Lubiłem biegać, jednak w tamtych latach biegi długodystansowe były bardzo mało popularne w naszym kraju – opowiada Jan Nowak, raciborski sportowiec.
Pan Jan kontynuował grę w piłkę także po przeprowadzce do Raciborza. Należał m.in. do klubu w Kornowacu i Samborowicach. Jednak mając 42 lata musiał zaprzestać treningów, a nawet na długi czas pożegnać się z uprawianiem sportu. Poważnie zachorował, przez wiele lat zmagał się ze schorzeniem kręgosłupa. Pewnego razu, robiąc porządki na półce z książkami natknął się na wydanie z 1979 roku „Poradnik Maratończyka”. Czytając uważnie kartka po kartce coraz bardziej nabierał chęci, aby ponownie wrócić do uprawiania sportu. – To była zima, połowa stycznia 2008 roku. Ubrałem się ciepło i postanowiłem przebiec się kawałek. Mój stan zdrowia już na to pozwalał. Bieganie bardzo mi się spodobało, więc regularnie 3-4 razy w tygodniu robiłem pętle ulicami Raciborza. Ludzie bardzo dziwnie się na mnie patrzyli. Jedni szydzili, drudzy uważali za wariata, a jeszcze inni podziwiali, a z czasem przybywało moich naśladowców. Dziś w Raciborzu regularnie biega około 150 osób – mówi pan Jan.
Po kilku miesiącach treningów ulicami Raciborza wziął udział w miejskiej imprezie „Bieg bez Granic”. Jednak jego celem, a zarazem młodzieńczym marzeniem było wystartowanie w maratonie. – Chciałem pojechać do Warszawy i tam przebiec maraton. Udało się, spełniłem swoje marzenie – przyznaje sportowiec. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc i pan Jan nie spoczął na laurach; zaliczał kolejne maratony, półmaratony oraz startował w wielu innych biegowych imprezach. Ani się obejrzał, a zdobył „Koronę Maratonów Polskich”. Przedsięwzięcie to prowadzone jest przez organizatorów Cracovia Maraton, a wzorowane na Koronie Himalajów i Karakorum, którą zdobywa się wspinając na wszystkie ośmiotysięczniki. Aby uzyskać „Koronę Maratonów Polskich” należy w przeciągu dwóch lat ukończyć 5 największych maratonów w Polsce: Poznań, Warszawa, Wrocław, Kraków i Dębno. Jan Nowak może się pochwalić nią od 2013 roku, kiedy to minęło 5 lat od pierwszego treningu. Dziś na swoim koncie ma 20 przebytych maratonów, 25 półmaratonów i blisko 90 różnych biegów ulicznych. – Uważam, że biega się nie dla rekordu, bo wtedy organizm szybko się męczy i nabywa kontuzji. Dlatego dla mnie, prawdziwego zapaleńca tego sportu nie liczy się wynik, pobicie rekordu życiowego, a sama przyjemność biegania – zapewnia pan Jan. – Dzięki temu, że biegam poznaję nowych, fantastycznych ludzi. Zwiedzam ciekawe miejsca – kontynuuje. – Najlepiej wspominam Maraton Wrocław. Byłem tam już kilka razy, impreza ma swój specyficzny klimat i to głównie dlatego co roku chętnie tam wracam – dodaje sportowiec.
Pan Jan bierze udział przede wszystkim w krajowych imprezach sportowych, chociaż nie ukrywa, że chciałby kiedyś wystartować w berlińskim maratonie. – W moim miejscu pracy mam kilku przyjaciół, którzy biegają ze mną. Mój szef bardzo nas wspiera i to dzięki jego wsparciu pojechaliśmy na maraton do Wiednia. Stamtąd przywiozłem niezapomniane wrażenia. Tuż przed metą pokazano mnie na telebimie, wyczytano moje nazwisko, kraj i miasto, które reprezentuje. To były naprawdę miłe i wzruszające chwile – opowiada J. Nowak.
W tym roku pan Jan już na dobre rozpoczął sezon, jednorazowo pokonuje nawet 60 km. – Biegam do Rybnika i z powrotem. Za cel postawiłem sobie przebiegnięcie jednorazowo 100 km, więc małymi kroczkami przygotowuję się do tego wyzwania – zdradza zapalony biegacz, który jako jeden z pierwszych zapisał się na listę startową I Rafako Półmaraton Racibórz. – Nie wyobrażam sobie, aby mnie zabrakło na tak ważnym biegu w mieście, gdzie od lat mieszkam. Swoim startem chcę też zachęcić tych raciborzan, którzy chcieliby zadbać o siebie, o swoją kondycję, zdrowie, zrzucić zbędne kilogramy, po prostu zrobić coś dla siebie, ale wstydzą się wyjść na ulicę w stroju sportowym. Chciałbym, aby ludzie przełamali barierę strachu i zmienili nastawienie. Niech ten raciborski półmaraton będzie dla nich takim wprowadzeniem do regularnego uprawiania sportu – zachęca pan Jan. – Uprawiając tę dyscyplinę najważniejsze są buty, reszta stroju jest mniej ważna. Dobre buty do biegania to podstawa – podkreśla. – Odradzam również stosowania wszelkiego rodzaju elektronicznych urządzeń do pomiaru. Ważne jest, aby słuchać bicia swojego serca oraz zwracać uwagę na sygnały, które wysyła nam nasz organizm. Jeśli czujemy jakikolwiek dyskomfort podczas biegu, należy natychmiast zaprzestać, bo takie symptomy często kończą się kontuzjami, które na długo mogą wykluczyć nas z treningów – radzi doświadczony biegacz.
I Rafako Półmaraton odbędzie się 30 sierpnia. Zapewne wystartuje w nim wielu zawodowych biegaczy, ale także amatorów, dla których, tak jak dla 57-letniego Jana Nowaka istotne nie jest pobicie kolejnego rekordu życiowego, a satysfakcja jaką daje bieganie. Przypominamy, że zapisy trwają do 24 sierpnia, liczba uczestników jest ograniczona do 600 osób.
]]>Zintegrowana, silna drużyna biegowa to także świetnie współpracujący, niepokonany na polu zawodowym zespół. Pozytywne relacje, wspólny wysiłek oraz wspólne zwycięstwa cementują więzi między pracownikami. Bieganie firmowe staje się coraz bardziej popularne, czego niezbitym dowodem jest rekordowa liczba zgłoszeń do sztafety maratońskiej Accreo Ekiden. Do biegowej rywalizacji zgłosiło się ponad 460 zespołów, choć założony limit wynosił o ponad 100 drużyn mniej!

Skąd w firmach takie zainteresowanie bieganiem? Wystarczy iskra. Jeden amator biegania, który opowie o swojej pasji kolegom i namówi do wspólnego startu. Tak się zaczyna, a potem to już lawina. Wszyscy rozmawiają o swoich postępach, wynikach. Namawiają się nawzajem do treningów.
Właśnie dla takich pasjonatów Fundacja „Maraton Warszawski” organizuje zawody Accreo Ekiden. Tegoroczny maraton sztafet to już ósma edycja biegu. Ekiden to sześcioosobowa sztafeta, która łącznie pokonuje dystans równy długości maratonu. Pierwszy zawodnik pokonuje odcinek 7,195 km, dwaj następni po 10 km, a trzej kolejni – 5 km każdy. Razem – 42,195 km. Od dwóch lat sponsorem rywalizacji jest firma Accreo Taxand, której silna reprezentacja pojawi się na starcie biegu.
Na dwa tygodnie przed startem zapytaliśmy zawodników z drużyn Accreo Taxand czym jest dla nich bieganie – Bieganie jest jak praca – uszlachetnia. Bieganie w drużynie uszlachetnia podwójnie, bo pracujesz nie tylko dla siebie, ale i dla innych. Z jednej strony jesteś Ty, Twoje buty i droga, ale z drugiej strony wiesz, że gdzieś tam czekają koledzy i koleżanki ubrani w takie same koszulki z logo drużyny… że musisz biec szybciej, bo pracujesz na wspólny wynik – mówi Błażej Czajkowski, zawodnik drużyny „Accreo All Blues EAST”. Zawodnik podkreśla również znaczenie odkrycia nowej relacji z współpracownikami, których na co dzień widuje się ubranych w garnitury i garsonki, siedzących przy biurkach: – Gdy widzisz kolegę biegnącego na granicy wytrzymałości, to poznajesz jego inną stronę – nowe oblicze. Takie doświadczenie integruje, co więcej integruje nie współpracowników, a kolegów z drużyny, a to o wiele ważniejsze i cenniejsze – dodaje.
Zapytaliśmy również przedstawicieli kilku innych drużyn o motywację, cele oraz ich początki uczestnictwa w sztafecie Accreo Ekiden.
Michał Jędrzejec, członek drużyny „PKO BP FLOW” reprezentującej PKO Bank Polski tak opowiada o swoim nadchodzącym debiucie: – Dla moich kolegów z pracy to nie pierwszy start w Ekidenie. Natomiast ja byłem widzem dwa lata temu, choć wtedy jeszcze nie pracowałem w PKO Banku Polskim. Jak się później okazało, w nowym miejscu pracy, cały mój wydział to zapaleni biegacze, którzy od razu zaczęli nakłaniać mnie do biegania. Ekiden zaś to interesująca formuła, zarówno dla nowicjuszy i doświadczonych biegaczy – Współpracownicy motywują się nawzajem w bardzo prosty sposób. Dla nich pytanie o poranku „Biegałeś?” stało się już codziennością. Uczestnik biegu podkreśla jak duży wpływ ma wspólne bieganie na relacje między współpracownikami: – Z pewnością jest to wspólne hobby, nie tylko wydziałowe, wręcz międzywydziałowe integruje i pozwala wspólnie dążyć
do celów nie tylko tych zawodowych, co wzmacnia relacje i zaufanie – dodaje.
W rywalizacji biorą udział także trzy drużyny reprezentujące Bank BGŻ: „Bank BGŻ”,„Bank BGŻ 2” oraz „Bank BGŻ – The best of”. Jej zaangażowanie jest godne pozazdroszczenia: – Biegamy z Fundacją Maraton Warszawski od 2007 r. i obecnie nie wyobrażamy sobie sezonu bez udziału w imprezach biegowych. Zaczynaliśmy skromnie, od jednej drużyny sztafetowej i jednego półmaratończyka. Teraz wystawiamy kilka drużyn oraz kilkunastu półmaratończyków i maratończyków. Z roku na rok rośnie popularność biegania w Banku BGŻ – mówi Agnieszka Mędrzecka, kapitan wszystkich drużyn. Wraz ze swoimi współpracownikami stara się budować wizerunek instytucji aktywnej, promującej aktywny styl życia. Bieganie dobrze wpisuje się w strategię firmy. Bank stawia na aktywności ogólnodostępne i popularne wśród Polaków. – A bieganie to sport masowy, który może uprawiać niemalże każdy, niemalże wszędzie – dodaje.
Dla drużyny „Infovide-Matrix” reprezentującej firmę Infovide-Matrix, która w 2010 roku zajęła w maratonie sztafet bardzo wysokie 34 miejsce, start w Ekidenie jest już tradycją. – Traktujemy [bieganie] jako zabawę i możliwość aktywnego spędzenia wolnego czasu, choć nie zapominamy oczywiście o celu sportowym imprezy, a więc uzyskaniu jak najlepszego czasu i rywalizacji z innymi drużynami. Wspólny start jest także świetną imprezą integracyjną – mówi Ireneusz Wojtkowski. Kapitan drużyny „Infovide-Matrix” zwraca również uwagę na fakt, że firma w której pracuje jest dość duża więc taki wspólny start to często jedyna okazja, aby poznać osoby pracujące w innych działach firmy.
Oby atmosferę sztafety Accreo Ekiden budowali tylko ludzie z tak pozytywnym podejściem do życia i samego biegu. Trzymamy kciuki za wszystkich uczestników sztafety i życzymy wielkich sportowych emocji. A więc do biegu! Gotowi….
Start Sztafety Maratońskiej Accreo Ekiden odbędzie się na Kępie Potockiej 27 maja w dwóch turach – 175 zespołów wystartuje o godzinie 9:00, zaś pozostałe drużyny wystartują o godzinie 14:00.
Więcej informacji na temat biegu znajduje się na stronie internetowej www.accreoekiden.pl.
Fundacja „Maraton Warszawski” została założona w 2002 roku. Jej główną misja jest popularyzacja biegania w Polsce, wsparcie zarówno profesjonalnych zawodników jak i biegaczy-amatorów, a także poprawa standardów organizacyjnych imprez biegowych. Fundacja organizuje między innymi: Maraton Warszawski, Półmaraton Warszawski, Accreo Ekiden, Sztafetę 5×5 oraz cykl imprez biegowych „Puchar Maratonu Warszawskiego”.
]]>W tym roku na drużyny startujące w sztafecie maratońskiej Accreo Ekiden czeka zmiana. Śmiałkowie, mierzący się z dystansem 42,195 km nie pobiegną, jak dotychczas, przez ścieżki Pola Mokotowskiego. Trasa tegorocznych zawodów prowadzić będzie przez zielone płuca Żoliborza – Park Kępa Potocka.
Za niecałe dwa tygodnie startuje Accreo Ekiden! To właśnie w ostatnią niedzielę maja na Kępie Potockiej sześcioosobowe zespoły zmierzą się z dystansem maratonu. Pierwszy zawodnik pobiegnie na odcinku 7,195 km, dwaj następni 10 km, a trzej kolejni – po 5 km. W sumie – 42,195 km. Zawodników obowiązuje limit czasu wynoszący cztery i pół godziny.
Start biegu znajdować się będzie w południowej części Kępy Potockiej. Cała trasa wieść będzie przez alejki dla pieszych i ścieżki rowerowe otaczające centralny element parku tworząc 5 km pętlę. Kierując się w stronę północnej części parku, uczestnicy przebiegną pod wiaduktem alei Armii Krajowej, tędy też będą wracać do południowej części Kępy Potockiej.
Ciepłe wiosenne dni nastroiły pozytywnie i zmotywowały biegaczy do sportowej rywalizacji – w niecałe trzy tygodnie do biegu zgłosiło się ponad 460 zespołów (2760 zawodników). 30 kwietnia zapisy zostały zamknięte. Założony limit miejsc wynosił 350 drużyn, jednak ze względu na duże zainteresowanie biegiem organizator biegu, Fundacja „Maraton Warszawski”, postanowił zwiększyć liczbę startujących zespołów do 400.
Więcej informacji oraz trasa biegu znajduje się na stronie internetowej www.accreoekiden.pl.
]]>