Pod koniec ubiegłego roku ponad 5 mln osób korzystało z bankowości mobilnej w Polsce, wynika z analizy przeprowadzonej przez portal PRNews.pl. Trzy najpopularniejsze aplikacje używane są przez około milion klientów każda. To prawdziwy przełom w bankowości i każdy bank detaliczny, który nie dołączy do rewolucji mobilnej zostanie daleko w tyle. Przypomnijmy, że zgodnie z raportem PRNews.pl Rynek bankowości internetowej – II kw. 2015 – banki mają aż 29 mln umów na bankowość internetową. W niektórych przypadkach jedna osoba ma kilka kont lub kilka produktów, które wymagają osobnego logowania do systemu np. karty kredytowe i konta osobiste. Niemniej jednak skala powszechności jest już olbrzymia.
Co daje bankowość mobilna bankom?
Banki chcąc być bliżej klienta, dawać łatwiejszy dostęp do konta, dokonywania płatności, brania kredytów etc. sięgnęły po bankowość mobilną. To również coraz ważniejszy argument dla konsumenta przy wyborze banku. Dlatego już w tej chwili większość banków detalicznych taką bankowość posiada.
Jednak 10 spośród 28 znaczących banków detalicznych oficjalnie działających w Polsce i obecnych w spisie banków NBP nadal nie oferuje dostępu mobilnego do swoich usług.
Teoretycznie taki dostęp możliwy jest poprzez stronę www wyświetlaną na ekranie smartfona, ale te wykonane w metodyce innej niż RWD (Responsive Web Design), czyli takiej dostosowującej się do rozdzielczości ekranu, praktycznie nie da się obsługiwać przy pomocy małego ekranu.
Najbardziej w tyle pozostały Banki Spółdzielcze, które mogą nie dysponować odpowiednimi budżetami na tworzenie zaawansowanych aplikacji. Rozwiązaniem jest jednak dostosowanie stron do standardu RWD.
– Dostosowanie strony banku z funkcją bankowości elektronicznej do standardów RWD nie jest procesem ani skomplikowanym, ani czasochłonnym, ani też kosztownym – przekonuje Marcin Wieczorek, Design Manager z Lizard Media. – Opieramy się na systemie i zabezpieczeniach, które już funkcjonują w banku i są sprawdzone. Dostosowujemy jedynie sposób wyświetlania treści co poprawia znacznie nawigację – mówi Marcin Wieczorek.
Tworzenie stron w oparciu o technikę projektowania RWD to obecnie powszechnie stosowany standard.
Dlaczego mimo rewolucji mobilnej duże banki wciąż mają opóźnienia w tej kwestii?
– Dedykowane aplikacje bankowości mobilnej takie jak w banku ING, Millennium, PKO S.A., czy mBanku są bardzo skomplikowane mimo swojej niezwykłej prostoty obsługi – mówi Paweł Biliński UX Manager w Lizard Media. – Główny problem stanowią zabezpieczenia, które na pierwszym miejscu muszą stawiać dane użytkownika, a przy tym aplikacja ma dawać bardzo łatwy dostęp do informacji i zasobów konta jego właścicielowi – tłumaczy Paweł Biliński.
– Każdy bank szukając rozwiązań mobilnych dla swoich klientów wymaga, aby były one dostosowane do oferty oraz charakteru użytkownika – mówi Mateusz Biliński Mobility Manager w Lizard Media. – Budowa takich aplikacji jest niezwykle pracochłonna i czasochłonna, ponieważ wymaga zachowania równowagi pomiędzy integracją ze zwykle już istniejącymi systemami bankowymi, a prostotą przeprowadzania podstawowych operacji, które sprawiają, że bankowość mobilna staje się kluczowym kanałem dostępu dla użytkowników – tłumaczy Mateusz Biliński.
Zaskoczeniem może być fakt, że bank banków czyli Narodowy Bank Polski sprawujący kontrolę nad bankowością w Polsce wciąż nie ma strony mobilnej, która pozwalałaby na łatwy dostęp do informacji za pomocą smartfona. Szkoda, ponieważ metodyka RWD, czyli dostępność aplikacji przez zwykłe przeglądarki na urządzeniach mobilnych, jest już dostępna powszechnie, nie wymaga specjalnych zabezpieczeń ponieważ chodzi wyłącznie o dostęp do informacji publikowanych publicznie na stronach NBP.
Nowe możliwości dla aplikacji bankowych daje również niedawno wprowadzony system BLIK w ramach Polskiego Standardu Płatności. Pozwala on na wypłacanie pieniędzy z bankomatu oraz płacenie w sklepach, na stacjach benzynowych smartfonem bez potrzeby noszenia karty bankomatowej, czy kredytowej. Klienci nadal rzadko korzystają z tej funkcjonalności z obawy o bezpieczeństwo transakcji, ale trend jest wzrostowy i z czasem ma szansę zastąpić tradycyjne karty.
Dlaczego banki rozwijają aplikacje mobilne, dostęp mobilny do banku?
automatyzacja – to mniejsze koszty dla banku – mniej obsługi klienta
wygoda obecnych klientów
wizerunek nowoczesnego banku
pozyskiwanie nowych klientów – promocja dostępności banku
Jakie technologie dominują w bankowości mobilnej w Polsce:
natywna aplikacja mobilna – stosuje ją większość banków, a jej zaletą jest dostęp do wybranych funkcji telefonu: np. aparatu, GPS, technologii NFC, biometrii etc. PINy przesyłane są za pomocą bezpiecznego SMSa. Dostępne są również niektóre funkcje w trybie offline. Z reguły jednak aplikacje takie tworzy się na najpopularniejsze systemy i wersje systemów, a więc nie każdy użytkownik smartfona będzie mógł z niej skorzystać.
lite – strony lite. Oba rozwiązania dostępne są z poziomu zwykłej przeglądarki internetowej i niezależne od systemu operacyjnego. Serwisy lite to uproszczona, pozbawiona „ciężkich” grafik wersja zwykłej bankowości internetowej.
RWD – architektura RWD (Responsive Web Design), to technika projektowania stron, aby dostosowywały sposób wyświetlania treści do rozdzielczości i wielkości urządzenia. Ta technologia sprawdza się w przypadku, gdy istnieje już bankowość internetowa poprzez stronę www.
hybrydowa – jest to połączenie cech aplikacji natywnej i serwisu lite. Taka bankowość mobilna uruchamiana jest ikonką z pulpitu telefonu, ale w jej wnętrzu osadzony jest serwis internetowy w wersji lite.
]]>
Serwis pogodowy ICM istnieje już kilkanaście lat i ma swoich wiernych „fanów”, którzy uważają, że to najdokładniejsza i najbardziej sprawdzalna prognoza dostępna w Polsce. Jest on oczywiście dostępny dla każdego, ale z informacji docierających do ICM wynika, że chętnie sięgają po niego żeglarze, lotnicy, służby ratownicze, czy rolnicy – czyli przedstawiciele zawodów, dla których aktualna prognoza pogody jest szczególnie ważna.
– Dlatego ucieszyliśmy się, kiedy zgłosiła się do nas bielska firma Lizard Media z propozycją usprawnienia części serwisu dedykowanej urządzeniom mobilnym – mówi dr inż. Maciej Filocha zastępca dyrektora ICM ds. Centrum Nauk Obliczeniowych. Tak powstała wersja serwisu pogodowego dopasowana do telefonów przenośnych i tabletów, która m.in. sama lokalizuje położenie właściciela danego urządzenia i pokazuje mu aktualną prognozę pogodę w miejscu, w którym aktualnie przebywa. Serwis można też łatwo udostępniać na Facebooku i Tweeterze.
Pogoda dla warszawiaków
Ze statystyk 190 000 odsłon z pierwszych dwóch tygodni wynika, że pogodę na smartfonach i tabletach sprawdzają najczęściej Warszawiacy (35%), mieszkańcy Krakowa (11%) i Wrocławia (6%). Najchętniej między godziną 6 a 8 rano oraz między 21 a północą, najczęściej za pomocą urządzeń: iPad, iPhone, Samsung Galaxy S II, Samsung Galaxy S III, Sony Xperia J, Samsung Galaxy Ace, Nokia Lumia 800.
– Przez kilka miesięcy testowaliśmy serwis na 20 różnych urządzeniach, zarówno w miastach jak i w terenie. Mamy pewność, że działa praktycznie bezbłędnie – zapewnia Paweł Biliński, menadżer z Lizard Media.
Dr Filocha dodaje, że choć w Internecie funkcjonują oparte na wykresach ICM prognozy przeznaczone na system Android i OS, to jednak żaden z jej twórców nie jest związany z Instytutem i nie posiada jego zgody na takie wykorzystywanie danych. Serwis zaprojektowany przez Lizard Media jest pierwszym oficjalnym mobilnym serwisem ICM-u i pierwszym tak szeroko dostępnym – zaprojektowano go tak, że jest niezależny od architektury urządzenia za pomocą którego chcemy z niego korzystać.
Niektórzy wolą słoneczka i chmurki
Prognoza ICM UW wyróżnia się spośród wielu innych dostępnych w Internecie serwisów poziomem szczegółowości. Z popularnych meteorogramów odczytać można m.in. przewidywaną w danym punkcie, godzina po godzinie zmianę temperatur, opadów, czy zachmurzenia, a także widzialności w różnych warstwach mgieł. Do jej tworzenia Instytut używa własnego – skonstruowanego przez naukowców ICM modelu obliczeniowego, który opiera się na danych brytyjskiej służby meteorologicznej Met Office.
Dr Filocha przyznaje, że w pewnych przypadkach model ICM lepiej niż inne prognozuje zjawiska meteorologiczne.
– Sporo użytkowników uważa nasze prognozy za najdokładniejsze. Cenią ich szczegółowość, być może też wygodę, to że jednym spojrzeniem można odczytać wiele danych naraz – mówi dr Filocha.
Dodaje, że fakt, iż prognoza ICM jest bardziej szczegółowa od innych, może też odstraszać niektórych użytkowników, bo z pozoru jest bardziej skomplikowana, trudniejsza w odbiorze.
– Niektórzy wolą oczywiście słoneczka i chmurki, które oznaczają dane warunki atmosferyczne, ale z pewnością nie tworzymy prognozy wyłącznie dla specjalistów. Po prostu podajemy nieco dokładniejszy i szerszy poziom informacji – mówi wicedyrektor ICM.
Dodajmy, że ICM nie zamieszcza prognoz długoterminowych na 16 dni. Zdaniem naukowców
w takim horyzoncie można przewidywać bardziej globalne trendy w rozwoju pogody. Przykładem mogą być tu zmiany atmosferyczne na poziomie kontynentów – zmiany układu ciśnienia, jak np. długotrwały wyż. W skali lokalnej przewidywanie z dużą dokładnością w tak odległej perspektywie czasowej jest praktycznie niemożliwe, gdyż zbyt wiele czynników wpływa na rozwój pogody.
Przewidzieli „basen” na Stadionie Narodowym
O zaufaniu do prognoz ICM świadczą najlepiej sygnały docierające od jej odbiorców, np. kapitanów promów bałtyckich, którzy w przypadku nadchodzącego załamania pogody muszą zaplanować inaczej trasę, żeby uniknąć obszarów, na których wystąpią silne wiatry. Często zaglądają do niej także żeglarze, żeby sprawdzić gdzie będzie wiało na tyle, żeby można popływać. Prognozę ICM obserwują też służby ratownicze, firmy energetyczne prognozujące produkcję energii w elektrowniach wiatrowych, czy rolnicy i sadownicy, dla których informacja
o nagłych nocnych przymrozkach jest informacją strategiczną, bo na jej podstawie mogą zdecydować, czy uruchomić bardzo kosztowne działania zapobiegające przemarznięciu upraw.
Przez jakiś czas ICM udostępniał także specjalny serwis dla pilotów – amatorów, pokazujący pogodę na różnych wysokościach.
W planach Instytutu jest tworzenie dedykowanych meteorogramów, które wspomagać będą systemy osłony przeciwpowodziowej oraz prognozowanie wilgotności ściółki leśnej na potrzeby oceny zagrożenia pożarowego.
Jako ciekawostkę związaną z prognozowaniem możemy podać, że prognoza ICM sprawdziła się też w dniu pamiętnej ulewy na Stadionie Narodowym.
– Prognozowaliśmy, że tego dnia spadnie potężny deszcz. Niestety prognozy nie uwzględniono przy przygotowaniu obiektu do imprezy – mówi dr Filocha.
Oczywiście z prognoz pogody korzystają nie tylko specjaliści. Z badań przeprowadzonych
w marcu tego roku na zlecenie Lizard Media wynika, że Polacy są wręcz uzależnieni od sprawdzania pogody. Aż 17 proc. ankietowanych odpowiedziało, że sprawdza prognozę pogody 6 lub więcej razy dziennie, a 78 proc. interesuje się prognozami codziennie. Większość z nich to posiadacze smartfonów.
Dodajmy, że Lizard Media przygotowało nową wersję serwisu w ramach non profitowej współpracy.
– Sami od dawna korzystamy z prognoz ICM, dostrzegliśmy więc rosnącą potrzebę, wynikającą
z faktu, że coraz więcej Polaków posiada smartfony. Mamy ogromną satysfakcję, z tego, że mogliśmy udostępnić Polakom świetną prognozę pogody w formie przystającej do obecnie panujących w dziedzinie projektowania standardów i że mogliśmy współpracować przy tym projekcie z najlepszą naszym zdaniem uczelnią w Polsce – mówi Paweł Biliński.
Szacuje się, że ze smartfonów korzysta w Polsce ok 6 milionów osób.
Informacje dodatkowe
Mieszkańcy województw, najbardziej aktywnie korzystający z prognozy pogody ICM za pomocą urządzeń mobilnych:
Mazowieckie: 35%
Małopolska: 10%
Śląskie i Dolnośląskie: 8%
Pomorskie: 5%
***
Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego (ICM) to przede wszystkim centrum obliczeniowe udostępniające od 20 lat swoje zasoby na potrzeby środowiska naukowego w całej Polsce. W ramach Centrum Otwartej Nauki ICMtworzy platformy wymiany danych, które służą do promocji i udostępniania publicznego wyników badań naukowych w skali – tzw. Repozytoria Otwartych Danych Naukowych w skali europejskiej. Wirtualna Biblioteka Nauki zawiera już dziś kolekcję większość kolekcji zagranicznych czasopism naukowych – zarówno archiwalnych, jak i nowych, niejednokrotnie udostępnianych tu na pół roku przed oficjalną publikacją. Biblioteka zawiera też np. prace naukowe wielkich polskich matematyków, jak Stefan Banach, które wciąż cieszą się międzynarodowym zainteresowaniem.
***
Lizard Media to agencja kreatywna działająca na rynku od 2008r. specjalizująca się
w innowacyjnych rozwiązaniach webowych oraz eCommerce. Kluczowe obszary działania to serwisy internetowe, sklepy internetowe, systemy CMS oraz strategie user experience. Lizard Media poza kompleksowymi wdrożeniami oferuje i rozwija również autorskie produkty: LizardCMS, LizardStrefa, LizardDownloader, LizardMailer oraz LizardPrintPDF. Agencja ma na swoim koncie realizacje dla wielu sektorów rynku, w tym bankowego, przemysłowego czy medycznego. Realizuje również projekty w ramach partnerstwa z zagranicznymi spółkami.
W ramach Lizard Media działa marka Lizard Mobile specjalizująca się w rozwiązaniach mobilnych.
Mniej czasu na zakupy – więcej na sport
Wdrożenie ułatwi klientom Martes Sport nawigację podczas zakupów online i skróci ścieżkę dostępu do konkretnych produktów. Wprowadzone zostaną mechanizmy filtrowania. Na stronie pojawią się bardziej wyczerpujące opisy i specyfikacje produktów wraz z dokładnymi zdjęciami. Ma to kluczowe znaczenie podczas zakupów w sieci, gdzie produktu nie możemy fizycznie dotknąć i ocenić. Martes Sport położył duży nacisk na organizację tematyczną działów w swoich fizycznych sklepach w całej Polsce. Z tego jest dobrze znany i również systematycznie nagradzany. Sklep online będzie odzwierciedleniem tej cechy user experience. Projekt wdrożenia zakłada również ułatwienie kontaktu z obsługą klienta.
Agencja Lizard Media wybrana została spośród kilku większych firm biorących udział w konkursie ofert. Prace nad projektem firma z Bielska-Białej rozpoczęła od warsztatów user experience z klientem, w których określono wspólnie grupę docelową, stworzono modele mentalne oraz strategię user experience. – Wdrożenie nowej strategii eCommerce da Martes Sport przewagę konkurencyjną – przekonuje Paweł Biliński, UX Manager w Lizard Media. – Osiągniemy to poprzez solidne analizy i strategię user-experience, a także ciągłą analizę potrzeb i zachowań użytkowników. To kluczowe do osiągnięcia celu, jakim jest wzrost współczynników sprzedaży i konwersji – dodaje Paweł Biliński.
W tej chwili sieć sklepów Martes Sport w Polsce to prawie 50 salonów obejmujących 26 730 m². To sklepy sportowe wielko powierzchniowe od 270 do 2 200 m², z markowymi artykułami sportowymi do uprawiania najbardziej popularnych dyscyplin sportowych. Oferta firmy skierowana jest do klientów wymagających, przywiązujących wagę do marki i jakości zarówno dla wytrawnych sportowców, jak i tych, którzy dopiero szukają odpowiedniej dla siebie dyscypliny. Sklepy znana są z funkcjonalnej i tematycznej organizacji działów, która pozwala na łatwe zlokalizowanie poszukiwanego artykułu. Pierwszy sklep został otwarty w sierpniu 2005 roku. W asortymencie firmy znalazły się ubrania, obuwie oraz sprzęt i akcesoria dla takich dyscyplin jak trekking, sporty zimowe, pływanie, rower, turystyka i wiele innych.
Wdrożenie przewidziane jest na koniec drugiego kwartału 2013 r.
**************************
Lizard Media to agencja kreatywna działająca na rynku od 2008r. specjalizująca się w innowacyjnych rozwiązaniach webowych oraz eCommerce. Kluczowe obszary działania to serwisy internetowe, sklepy internetowe, systemy CMS oraz strategie user experience. Lizard Media poza kompleksowymi wdrożeniami oferuje i rozwija również autorskie produkty: LizardCMS, LizardStrefa, LizardDownloader, LizardMailer oraz LizardPrintPDF. Agencja ma na swoim koncie realizacje dla wielu sektorów rynku, w tym bankowego, przemysłowego czy medycznego. Realizuje również projekty w ramach partnerstwa z zagranicznymi spółkami. W ramach Lizard Media działa marka Lizard Mobile specjalizująca się w rozwiązaniach mobilnych.
PR
LA
]]>