Najprostszą metodą na komary, kleszcze i meszki są preparat przeciw komarom i kleszcze w sprayu do spryskiwania odzieży lub w formie żelu do stosowania na skórę. Repelenty warto zastosować w domu przed wycieczką na łąkę, do lasu czy nad jezioro, a następnie powtarzać ich aplikację co 2-3 godziny. Do wyboru masz szeroką gamę takich preparatów- zarówno zawierające substancje syntetyczne, jak i naturalne wyciągi roślinne. Te drugie są polecane dla dzieci, alergików i osób o wrażliwej skórze.
Świece.
W każdej drogerii kupisz popularne i niedrogie świece zapachowe odstraszające insekty. Zawierają one olejki eteryczne na przykład lawendowy, za którymi nie przepadają komary i meszki. Ich zapach jest jednak bardzo przyjemny dla ludzi. Jedna świeca zapewnia kilkugodzinną ochronę przed niechcianymi owadami.
Na działce, tarasie lub balkonie warto zasadzić rośliny, które swoim aromatem odstraszają nieproszonych owadzich gości. Sprawdzi się kwitnąca przez całe lato kocimiętka, która zniechęca komary. Tak samo działa majestatyczny zimozielony krzew mirtu. Bardzo skuteczny przeciw meszkom jest z kolei piękny heliotrop o fioletowych kwiatach. Ta bardzo dekoracyjna roślina wydziela silny waniliowy aromat.
Nowoczesne urządzenia emitujące ultradźwięki i w ten sposób odstraszające owady są szczególnie polecane osobom cierpiącym na silne alergie, które nie mogą stosować preparatów chemicznych i olejków eterycznych. Są one w pełni bezpieczne dla ludzi i zwierząt i zupełnie niesłyszalne. Odznaczają się bardzo wysoką skutecznością odstraszania nie tylko komarów i meszek, ale również os i pająków. W sprzedaży dostępne są różnego rodzaju urządzenia – od takich, które włączamy do kontaktu, po te do zawieszenia na szyi i noszenia na ręku jak zegarek.
Warto zainwestować w ochronę przed ukąszeniami owadów, ponieważ mogą one nieść ze są bardzo przykre następstwa, zwłaszcza u alergików i małych dzieci. Ukąszenia komarów rzadko bywają groźne, natomiast pogryzienie przez meszki może prowadzić do powstania trudno gojących się ropiejących ranek, a ugryzienia kleszczy to ryzyko bardzo poważnych chorób takich jak kleszczowe zapalenie mózgu i borelioza.
]]>
Ekspert przypominał, że rozwój od jaja do dorosłego owada twa u komara od 2 do 6 tygodni. Ów rozwój jest przy tym związany z wodą stojącą i uzależniony od temperatury otoczenia. „Dlatego ciepłe i wilgotne lata, to więcej komarów; chłodna i bezdeszczowa pogoda hamuje ich rozwój” – powiedział dr Pacoń.
W tym roku szczyt rozwoju komarów, z powodu niskich temperatur w maju i w kwietniu, przesunął się o kilka tygodni. Najwięcej komarzych pokoleń wykluje się tego lata na przełomie czerwca i lipca – dodał dr Pacoń.
W Polsce występuje ok. 50 gatunków i odmian komarów, z których najczęściej spotykane są komar widliszek, komar brzęczący i komar leśny – doskwierz. Krwią odżywiają się tylko samice, samce zaś sokami roślinnymi.
„Komary zaczynają atakować przed zmierzchem, aktywność utrzymuje się do godz. 21-22, rano budzą się ok. 5-6 i atakują przed południem. W wilgotne i pochmurne dni mogą być aktywne przez cały dzień. Nie znoszą silnego słońca i suchego powietrza” – wyjaśnił naukowiec.
Średnia życie komara w lecie to 2-3 miesiące. Zapłodnione samice mogą zimować np. w jaskiniach lub piwnicach i wtedy żyją do 8 miesięcy, a na wiosnę składają jaja.
Botanik prof. Ewa Fudali z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu wskazała, że przed komarami mogą chronić rośliny, które wytwarzają olejki odstraszające te owady. „W nierównej walce z tymi krwiopijcami możemy wykorzystać pachnące gatunki, które można posadzić nawet w skrzynkach balkonowych czy doniczkach na parapecie, jak lawenda i melisa indyjska” – powiedziała naukowiec.
PAP – Nauka w Polsce
pdo/ agt/
www.naukawpolsce.pap.pl
Własny ogródek, będący marzeniem wielu Polaków potrafi przysporzyć także wielu trosk. Kawałek zieleni ma zapewnić spokój i chwilę wytchnienia po wyczerpującym dniu pracy. Jednak nawet najbardziej wypielęgnowany ogródek nie spełni swojej funkcji jeżeli nawiedzą go szkodniki lub jeśli jego użytkownicy będą dręczeni przez chmary komarów i meszek. Na szczęście na wszystko znajdzie się sposób: oto garść praktycznych porad.
Co lata tego lata?
Dla miłośników ogrodowego leniuchowania szczególnie uciążliwe mogą okazać się latające owady. Komary, meszki, osy, pszczoły a nawet szerszenie potrafią dać się w kość. Ukąszenia owadów zadają nie tylko ból, ale mogą też wywołać niebezpieczne reakcje alergiczne. Dlatego warto zaopatrzyć się w odpowiednie specyfiki. Na rynku dostępnych jest wiele produktów chroniących przed owadami: do dyspozycji mamy spraye, aerozole pianki, żele a nawet chusteczki nasączone anty-owadowym preparatem. Szczególną troską należy objąć najmłodsze pociechy, które często bardzo aktywnie buszują po ogródku. Na półkach sklepowych z łatwością odnajdziemy „odstraszacze” przygotowane specjalnie dla nich. Osoby o wrażliwej skórze także mogą zadbać o jej ochronę – W produkcji środków odstraszających owady stosuje się substancje, które są skuteczne i bezpieczne zarazem, a dodatkowo uzupełnia się je środkami nawilżającymi, witaminami czy nawet filtrem UV – mówi Sabina Jasiukiewicz z Działu Marketingu firmy Bros. Ile kosztować może nas ochronę przed różnymi owadami? To zależy od tego jak długo przebywamy na zewnątrz i ile osób chcemy zabezpieczyć. Przy założeniu, że nabywamy 2 spraye (jeden na komary i kleszcze a drugi na pszczoły i osy) w sklepie zostawimy ok. 20 złotych.
Po ziemi człapią
Kolejną grupę niechcianych gości stanowią stworzenia, które mogą przechadzać się po ogródku. Zwykłe mrówki są zazwyczaj nieszkodliwe aż do momentu, w którym zadomawiają się na tarasie czy podjeździe i rozpoczynają wycieczki w stronę domu. W takim przypadku do dyspozycji mamy klasyczne spray’e a także np. granulki i żele, które doczepiają się do mrówek i razem z nimi dostają się do mrowiska, co w konsekwencji umożliwia likwidację całej populacji. Czasem naszej pomocy wymagają ogrodowe rośliny, które atakują mszyce. Aby je zabezpieczyć warto zawczasu nabyć aerozole ze środkiem ochronnym. Bywa jednak i tak, że w ogrodzie zadomawiają się gryzonie. Najpopularniejszymi z nich są oczywiście myszy i szczury. Z pomocą przyjdą nam różnego rodzaju trutki w postaci granulatu lub specjalne świece dymne . A co zrobić jeżeli na teren posesji wdzierają się psy i koty sąsiadów? Najlepiej je wyprosić i zatroszczyć się o to, by nie załatwiały swoich potrzeb na naszym trawniku. W tym celu należy wybrane miejsca zabezpieczyć odpowiednim preparatem np. spryskać specjalnym, odstraszającym płynem.
Pod ziemią tętni życie
Warto pamiętać, że czasem największe szkodniki pozostają dla nas niewidoczne. Doskonale wiedzą o tym ci, którzy walczyli z kretami. Działalność tych stworzeń może dosłownie zrujnować wysiłki wkładane w pielęgnację ogrodu w zamian zostawiając tylko nieestetyczne kopce. Mamy kilka opcji do wyboru. Kreta można spróbować złapać w pułapkę. Umieszcza się wtedy rurkę w tunelu między kopcami. Kiedy kret wejdzie do środka uruchamia się zamontowana w rurce zapadka, która uniemożliwia mu ucieczkę. Inną, znaną metodą jest podanie trutki, która bezboleśnie zabija kreta. Nie zaszkodzi także prewencja: uznaniem wielu ogrodników cieszą się elektroniczne odstraszacze kretów, które działają też na inne gryzonie emitując fale dźwiękowe.
PR
LA
]]>