Najnowszy ranking FIFA natomiast jasno pokazuje, że Polska ze średniaka stała się typowym słabeuszem. Przy okazji takich rankingów pojawia się coraz więcej żartów, na temat tego, kto wyprzedza naszych „orłów”. Nawet dobrze zorientowani kibice nie będą w stanie wymienić najlepszych piłkarzy Haiti, Sierra Leone, Libii czy Burkina Faso, a m. in. te właśnie drużyny wyprzedzają polską reprezentację w rankingu. Grupowi rywale, którzy pokonali nas w walce o awans do mistrzostw świata w Brazylii zajmują miejsca: 53 (Czarnogóra), 20 (Ukraina) i 10 (Anglia). Wspólnie z Ukrainą organizowaliśmy niedawno Euro 2012 – ranking brutalnie odzwierciedla proces rozwoju futbolu w obu krajach, niestety na naszą niekorzyść.
Pomyśleć, że za czasów Leo Beenhakkera „Biało-Czerwoni” zajmowali nawet 16 pozycję. Pierwsze miejsce w rankingu FIFA zajmują Hiszpanie, przed Niemcami i Argentyną. Drużyny z Ameryki Południowej radzą sobie zresztą znakomicie – w pierwszej dziesiątce jest jeszcze Kolumbia, Urugwaj i Brazylia. Choć akurat dla gospodarzy przyszłorocznych mistrzostw 10 miejsce to słaby wynik, nieadekwatny do mocarstwowych oczekiwań kibiców brazylijskich.
Potencjał polskiej piłki jest zdecydowanie większy niż wskazuje ranking FIFA. Wiedzą o tym kibice, którzy mimo wiecznych niepowodzeń nadal dopingują drużynę. Gorzej już po prostu być nie może, a będzie lepiej, jeśli tylko trener Adam Nawałka zagoni do pracy naszych piłkarzy.
]]>Xerox podpisał z WTA trzyletni kontrakt, w ramach którego zapewni organizacji wsparcie z zakresu audytu oraz obsługi procesów biznesowych i zarządzania dokumentami. Współpraca obejmie 18 turniejów: 8 w Europie, 8 w Ameryce Północnej, 1 w Brazylii i 1 w Meksyku, w tym prestiżowy i cieszący się dużą popularnością TEB BNP Paribas WTA Championships-Stambuł, kończący sezon. Zawody odbywać odbędą się m.in. w Paryżu, Stuttgarcie, Brukseli i Budapeszcie.Po pierwszym roku współpracy Xerox i WTA podejmą decyzję, czy w kolejnych latach korporacja stanie się partnerem którejkolwiek z innych 35 imprez WTA.
„Współpraca pomiędzy WTA a Xerox przyniesie korzyści zarówno obu stronom, jak również fanom tenisa ziemnego z całego globu. Xerox, dzięki wsparciu WTA będzie mógł nie tylko promować swoje produkty, usługi i technologie, ale także nawiązywać szerokie relacje ze swoimi partnerami nas całym świecie. Mamy nadzieję, że nasze rozwiązania przyczynią się do tego, by turnieje tenisa od strony organizacyjnej były jeszcze lepiej przygotowane, a kwestie administracyjne związane z tak wielkimi przedsięwzięciami nie przesłaniały sportowych wrażeń– podsumowuje Arkadiusz Chłopik, A&P and Strategy Marketing Manager.
WTA to największa organizacja kobiecego tenisa, zrzeszająca organizatorów, sędziów i fanów. Jest gospodarzem najważniejszych turniejów tenisowych na całym świecie, od tych najmniejszych, aż po prestiżowy Wielki Szlem. Współpraca z WTA to już kolejna inicjatywa Xerox z pogranicza sportu i biznesu – do tej pory firma partnerowała m.in. zawodom US Open i wspierała drużyny New York Mets i Buffalo Bills.
XXX
Informacje o Xerox
Xerox Corporation to spółka o wartości prawie 23 mld $, będąca światowym liderem w dziedzinie zarządzania procesami biznesowymi i dokumentami. Firma, z siedzibą w Norwalk w amerykańskim stanie Connecticut, dostarcza najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne w zakresie dokumentów, usług, oprogramowania i materiałów eksploatacyjnych dla produkcji i biur każdej wielkości. Dzięki ACS, A Xerox Company, spółce przejętej przez Xerox w lutym 2010 roku, Xerox oferuje także usługi outsourcingu procesów biznesowych i usługi informatyczne, takie jak przetwarzanie danych, outsourcing procesów HR, pomoc finansowa i usługi zarządzania relacjami z klientami, zarówno dla biznesu jak i sektora publicznego na całym świecie. 140.000 pracowników Xerox obsługuje klientów w ponad 160 krajach.
Więcej informacji do zdobycia na stronach:
http://www.xerox.com, http://news.xerox.com, http://www.realbusiness.com lub http://www.acs-inc.com.
Informacje z zakresu relacji inwestorskich są dostępne na stronie: http://www.xerox.com/investor.
PR
AF

RTP Unia Racibórz podsumowała sezon
Wspólna kolacja, kwiaty, upominki, podziękowania i mnóstwo ciepłych słów, tak kadra RTP Unii Racibórz podsumowała kolejny rok swojej działalności. Spotkanie odbyło się w restauracji BraxTon przy raciborskim Rynku. Było co świętować, bo ten rok okazał się najlepszy w 10-letniej karierze Unitek. – W kraju osiągnęliśmy wszystko. Kolejny raz zostaliśmy liderem kobiecej Ekstraligi, zdobyliśmy Puchar Polski i kolejne mistrzostwo halowe. Ale najważniejsze były dla nas rozgrywki w Lidze Mistrzów. Chociaż nie udało nam się pokonać rywalek w 1/16 finału UEFA, to i tak jestem bardzo zadowolony z tego, co osiągnęliśmy. Życzyłbym sobie, aby kolejne lata były co najmniej tak dobre jak ten rok– przyznał Remigiusz Trawiński, prezes i trener RTP Unii Racibórz.
Słów uznania i podziwu dla Unitek nie krył przybyły na spotkanie starosta raciborski, Adam Hajduk oraz wiceprezydent Raciborza Ludmiła Nowacka. – Tak dobrej drużyny piłkarskiej w naszym powiecie jeszcze nie było! W Polsce osiągnęłyście już wszystko i wielokrotnie udowodniłyście, że nie macie sobie równych. Życzę wam, aby udało wam się dostać na europejskie stadiony, bo wiem, że to wasze największe marzenie– mówił Adam Hajduk, starosta raciborski. – Wasze osiągnięcia, to najlepsza promocja dla miasta. Podczas każdego meczu pokazujecie swój talent, oddanie, ale i pracę, jaką wkładacie w wasz sukces, za to należą wam się ogromne podziękowania i uznanie– dodała Ludmiła Nowacka, wiceprezydent Raciborza, po czym wręczyła piłkarkom duży kosz słodkości.
W takim gronie jak dziś, piłkarki Unii spotkały się po raz ostatni w tym roku. Teraz czeka je zasłużony odpoczynek. Na pierwszym zgrupowaniu spotkają się dopiero 14 stycznia 2013 roku.

* * *
RTP „Unia” Racibórz – ekstraligowa żeńska drużyna piłki nożnej. W sezonie 2011/2012 piłkarki wywalczyły czwarte z rzędu Mistrzostwo Polski i trzeci z rzędu Puchar Polski, zdobywając łącznie 51 punktów (17 zwycięstw i 1 porażka). Stosunek bramek 85-8. U siebie raciborzanki wywalczyły 27 punktów (komplet zwycięstw), a na wyjeździe 24 punkty ( 7 zwycięstw i porażka). Najwięcej bramek dla Unii zdobyła Chinasa Okoro Gloria – 20.
KJ
PR
Dla RTP Unii Racibórz zdobyła w rundzie wiosennej 20 bramek, a w jesiennej już 22. Ponadto wywalczyła tytuł królowej strzelczyń polskiej Ekstraligi i Afryki w kobiecej piłce nożnej, a także zapewniła zwycięstwo drużynie Gwinei Równikowej w X Mistrzostwach Afryki. Zobaczymy ją również w kalendarzu pt.: „Magia piłki, magia Afryki”, wśród najlepszych czarnoskórych piłkarzy grających w polskich drużynach, a to tylko sukcesy jakie Chinasa Okoro Gloria odniosła w tym roku. Na jej koncie jest ich zdecydowanie więcej.
Kiedy tylko Chinasa, zawodniczka RTP Unii Racibórz pojawia się na boisku, przeciwniczki wiedzę, że nie łatwo będzie pokonać rywalki. – Chinasa to prawdziwa torpeda, zawsze pełna siły, energii, pasji, gotowa do gry. A przy tym ma w sobie morze pozytywnej energii, którą niewątpliwie zaraża. To taka nasza czarna perła w drużynie – porównuje Daria Antończyk, bramkarka RTP Unii Racibórz.
Najlepsza napastniczka Unitek pochodzi z Nigerii. Do Polski sprowadziła się w sierpniu 2011 roku zaraz po Mistrzostwach Świata w piłce nożnej kobiet w Niemczech, gdzie reprezentowała Gwineę Równikową. Wypatrzył ją wtedy Remigiusz Trawiński, trener RTP Unii Racibórz i zaproponował grę w swojej drużynie. Szybko okazało się, że pozyskanie piłkarki z Czarnego Lądu było strzałem w dziesiątkę.
Zawodniczka zaaklimatyzowała się na polskich boiskach i w drużynie, o czym świadczą jej liczne sukcesy. Jednak zupełnie odwrotnie było poza murawą. – Na początku było jej trudno odnaleźć się w obcym kraju, gdzie mało kto mówi po angielsku. Przez pewien czas Chinasa bała się wychodzić sama z domu. Przynosiłam jej jedzenie oraz środki czystości. W miarę możliwości chodziłyśmy razem na spacery po mieście, aż w końcu przełamała swój strach, nauczyła się kilku zwrotów po Polsku i sama zaczęła sobie radzić – wspomina Magdalena Trawińska, kierownik ds. kontaktów międzynarodowych RTP Unii Racibórz.
Teraz Chinasa już samodzielnie poznaje zakątki Raciborzu. Mówi, że zarówno miasto, jak i kraj jej się podobają, ale nie planuje tu swojej przyszłości. Marzy jej się gra w europejskich drużynach. Najpierw chciałaby grać w niemieckiej reprezentacji, a następnie spróbować swoich sił w USA.
Futbol to całe jej życie. – Gram odkąd pamiętam… od zawsze. Najpierw z braćmi na podwórku, następnie w nigeryjskiej drużynie River Angels FC Port-Harcourt, aż w końcu trafiłam do grona raciborskich piłkarek – opowiada Chinasa Okoro Gloria. – Piłka nożna towarzyszyła mi od dziecka. W naszym domu była bardzo ważna. Mój ojciec jest jej wielkim fanem. Brat gra w hiszpańskiej drużynie, a ja trafiłam do Polski – opowiada Chinasa.
Energię i siłę do tego, aby być niepokonaną na boisku dają jej dania z ryżem, które sama sobie przygotowuje. Jej największym idolem jest Cristiano Ronaldo, piłkarz Realu Madryt. Wielokrotnie podkreślała, że chciałaby być tak dobra jak on. – W piłkę nożną mogłabym grać bez przerwy. Dzień bez treningu, to dla mnie dzień stracony, bo przecież urodziłam się, aby w nią grać- podsumowuje piłkarka.
Pełna pozytywnej energii, siły, chęci do walki, a do tego obdarzona niebywałym talentem piłkarskim. , najlepsza napastniczka RTP Unii Racibórz jest doskonałym przykładem na to, że chcieć to móc, wystarczy tylko wierzyć w siebie i w to, co się robi.
* * *
RTP „Unia” Racibórz – ekstraligowa żeńska drużyna piłki nożnej. W sezonie 2011/2012 piłkarki wywalczyły czwarte z rzędu Mistrzostwo Polski i trzeci z rzędu Puchar Polski, zdobywając łącznie 51 punktów (17 zwycięstw i 1 porażka). Stosunek bramek 85-8. U siebie raciborzanki wywalczyły 27 punktów (komplet zwycięstw), a na wyjeździe 24 punkty ( 7 zwycięstw i porażka). Najwięcej bramek dla Unii zdobyła Chinasa Okoro Gloria – 20.
PR
KJ

Od 10 lat największą miłością w życiu Hanny Konsek jest bez wątpienia piłka nożna. Od dziecka chciała zostać…piłkarką! Już w podstawówce zamiast grać w gumę z koleżankami, wolała kopać piłkę z bratem i jego kolegami. Gdy miała zaledwie 15 lat, przeprowadziła się ze swojego rodzinnego Rybnika do Raciborza. Mieszkała w internacie, uczyła się w Zespole Szkół Mechanicznych, w klasie sportowej, wszystko po to, aby regularnie trenować futbol. – Na początku traktowałam to jako zabawę, spełniałam swoje dziecięce marzenia, ale gdy dostałyśmy się do I Ligi, a potem do Ekstraligi, zrobiło się naprawdę poważnie – opowiada Hanna Konsek.
Dziś Hanna nie wyobraża sobie życia bez gry w piłkę. – Wiem, że wiecznie nie będę piłkarką. Gdy zakończę karierę w Unii, chciałabym zostać trenerem. Dlatego wybrałam mało wyszukany kierunek studiów, bo resocjalizację, ale to przede wszystkim dlatego, że mogę tam poszerzać swoją wiedzę właśnie w zakresie sportu – tłumaczy zawodniczka.
Od samego początku kariery w Unii jej najwierniejszymi kibicami byli dziadkowie. Starają się być na każdym meczu Hanny, który rozgrywany jest w Raciborzu. Na ogromne wsparcie, pomoc i doping piłkarka może liczyć również ze strony rodziców i brata.
– Futbol w moim domu towarzyszył mi od dziecka. Tata był bramkarzem, starszy brat gra w rybnickiej drużynie, więc i ja złapałam bakcyla – przyznaje Unitka. Mało tego, Hanna z całej swojej rodziny osiągnęła najwięcej. Od 4 lat RTP Unia, którą reprezentuje, jest Mistrzem Polski. W tym roku zakwalifikowała się do 1/16 finału Ligi Mistrzów. Niestety, przegrała z niemiecką drużyną z Wolfsburga. – Rozgrywki w Lidze Mistrzów to zupełnie inna bajka. Trybuny pełne kibiców, mnóstwo dziennikarzy i fotoreporterów. Nie będę ukrywać, że chciałybyśmy więcej takich meczy rozgrywać – wspomina Hanna.
Talent i umiejętności piłkarskie, jakie posiada Unitka, z powodzeniem pozwoliłyby jej grać w najlepszych europejskich zespołach. Jednak zawodniczka nie zamierza opuszczać swoich koleżanek. – Od lat jesteśmy drużyną, w dodatku bardzo zgraną. W każdej sytuacji możemy liczyć na siebie, więc razem będziemy starały się wejść na europejskie stadiony – zapewnia piłkarka.
Od roku Hanna Konsek jest kapitanem Unitek. Gdy zaczynała grę w piłkę, nie sądziła, że zajdzie tak wysoko. – Dla mnie to ogromny zaszczyt, satysfakcja, ale też duża odpowiedzialność reprezentować najlepszą drużynę piłkarską w kraju – przyznaje H. Konsek. – Kapitan jest łącznikiem między zespołem a trenerem i odwrotnie. Jeżeli powstają jakieś problemy, to staram się je jak najszybciej rozwiązać. Dlatego kapitan musi być opanowany, potrafić zachować zimną krew, być bezkonfliktowy, ponadto powinien mieć dobry kontakt z każdą zawodniczką oraz trenerem – dodaje Hanna.
Piłkarka zapewnia również, że stara się nie przenosić emocji z boiska na życie prywatne. – Choć chwilami jest to bardzo trudne, na ogół unikam łączenia pracy z prywatnością. Z każdej porażki staram się wyciągnąć jak najwięcej wniosków i szybko o niej zapomnieć – zapewnia rybniczanka.
Chociaż treningi, zgrupowania i rozgrywki zajmują Hannie bardzo dużo czasu, stara się ona rozplanować swój dzień tak, aby chociaż chwilę poświęcić na swoją drugą pasję – gotowanie. Jej popisowe danie to typowy śląski obiad, bez którego nie wyobraża sobie niedzieli. Uwielbia też przyrządzać mięsa i makarony. Przed każdym meczem przygotowuje sobie spaghetti bolognese. – Makarony zawierają dużo węglowodanów, które dają siłę i energię niezbędne podczas meczów – tłumaczy zawodniczka.
Miłośniczka mięs i makaronów, doskonała piłkarka nożna, jest idealnym przykładem na to, że marzenia się spełniają. Trzeba tylko wyznaczyć sobie cel i konsekwentnie do niego dążyć.
* * *
RTP „Unia” Racibórz – ekstraligowa żeńska drużyna piłki nożnej. W sezonie 2011/2012 piłkarki wywalczyły czwarte z rzędu Mistrzostwo Polski i trzeci z rzędu Puchar Polski, zdobywając łącznie 51 punktów (17 zwycięstw i 1 porażka). Stosunek bramek 85-8. U siebie raciborzanki wywalczyły 27 punktów (komplet zwycięstw), a na wyjeździe 24 punkty ( 7 zwycięstw i porażka). Najwięcej bramek dla Unii zdobyła Chinasa Okoro Gloria – 20.
KJ
PR
Michał Broniszewski i Philipp Peter pomimo ambitnej postawy i dobrego tempa pechowo zakończyli sezon startów w serii International GT Open na torze w Barcelonie. W sobotę polsko-austriacki duet w żółto-czarnym Ferrari 458 Italia z numerem 11 był w czołówce, gdy na niewiele ponad 5 minut przed upływem czasu wyścigu Michał Broniszewski musiał wycofać się z rywalizacji z powodu przebitej opony. W sobotę wieczorem polski kierowca rozchorował się i w niedzielę nie był w stanie wystartować, dlatego jego zmiennik Philipp Peter pojechał cały wyścig (regulamin dopuszcza taką możliwość), zajmując piąte miejsce. W punktacji sezonu Philipp Peter został sklasyfikowany na dziewiątym miejscu, a Michał Broniszewski jedno miejsce dalej. W klasie Super GT kierowcy zespołu Kessel Racing zajęli odpowiednio siódmą i ósmą pozycję.

“Liczyliśmy na udane zakończenie sezonu, ale pech, który prześladował nas w tym sezonie postanowił konsekwentnie nas nie opuszczać… – powiedział Michał Broniszewski. – W sobotę jechało mi się z początku znakomicie. Przez kilka pierwszych okrążeń tempo było naprawdę szybkie, ale w miarę zużywania się opon było coraz gorzej. Niedługo przed końcem wyścigu okazało się, że mam przebitą oponę. Ponieważ do boksów było daleko, a na punkty w tej sytuacji zero szans, nie było sensu narażać samochodu na uszkodzenie i po konsultacji z inżynierem przez radio postanowiłem zatrzymać samochód na poboczu.
W sobotę wieczorem dopadł mnie jakiś wirus i gorączka. W niedzielny poranek czułem się fatalnie. Byłem bardzo osłabiony. Zdecydowałem, że skoro i tak o nic już nie walczymy, lepiej nie ryzykować i wróciłem wcześniejszym samolotem do domu. Jako podziękowanie za sezon dla Philippa poprosiłem go, aby pojechał sam. Jak zwykle, spisał się niezawodnie i przyjechał na metę na piątym miejscu, chociaż zgodnie z regulaminem musiał zaliczyć dłuższy postój w boksach.
Zakończył się wyjątkowo pechowy dla nas sezon w serii International GT Open, po którym obiecywaliśmy sobie znacznie więcej. Mierzyliśmy w miejsce na podium w końcowej klasyfikacji i był to cel realny. Przypomnę, że na półmetku sezonu, po rundzie w Brands Hatch byliśmy na trzecim miejscu z jednym zwycięstwem i dwoma drugimi miejscami na koncie. Niestety, druga połowa sezonu była zdecydowanie mniej udana. Cóż, tak bywa w sporcie – nie zawsze się wygrywa, ale mieliśmy w tym roku wiele wspaniałych momentów. Wiele razy pokazaliśmy, że dopóki wszystko idzie zgodnie z planem, liczymy się w walce o czołowe miejsca, pomimo bardzo licznej, mocnej i wyrównanej stawki. Nigdy przedtem w GT Open nie startowało tak wielu świetnych kierowców. Mistrz serii Gianmaria Bruni to dwukrotny zwycięzca klasy w wyścigu 24h Le Mans. Nick Tandy otarł się dwa lata temu o tytuł mistrzowski w Porsche Supercup. Andrea Montermini to były kierowca Formuły 1 i amerykańskiej serii CART, mistrz GT Open sprzed 4 lat, startował także w 24hLe Mans i 24h Daytona. Przegrać z takimi kierowcami to żaden wstyd.
Sezon 2012 jeszcze się dla mnie nie zakończył. W nadchodzących tygodniach mam w planach jeszcze dwa starty w wyścigach długodystansowych – 6h Vallelunga i 12h Abu Dhabi. Mam nadzieję, że uda się te plany zrealizować.”
* * * * *
Więcej informacji: www.broniszewski.com; www.phpeter.com; www.gtopen.net
* * * * *
Relacje z wyścigów serii International GT Open z udziałem Michała Broniszewskiego można oglądać w kanale Orange sport dostępnym na platformach Telekomunikacji Polskiej (poz. 5), Cyfry+ (poz. 125), Polsatu Cyfrowego (poz. 20) oraz n (poz. 120), a także w sieciach kablowych: Multimedia (poz. 313), Toya (poz. 415), Inea (poz. 168).
* * * * *
Kalendarz serii International GT Open w sezonie 2011*
28 – 29.4 AUTÓDROMO DO ALGARVE, PORTIMÃO (Portugalia)
26 – 27.5 NURBURGRING GRAND PRIX STRECKE (Niemcy)
23 – 24.6 CIRCUIT DE SPA-FRANCORCHAMPS (Belgia)
14 – 15.7 BRANDS HATCH GRAND PRIX CIRCUIT (W. Brytania)
21 – 22.7 CIRCUIT PAUL RICARD (Francja)
8 – 9. 9 HUNGARORING (Węgry)
29 – 30.09 AUTODROMO NAZIONALE DI MONZA (Włochy)
3 – 4.11 CIRCUIT DE CATALUNYA, BARCELONA (Hiszpania)
*Uwaga: kalendarz może ulec zmianie
* * * * *
Kim jest Michał Broniszewski?
40-letni polski kierowca wyścigowy. Mieszka w Warszawie. Żonaty, troje dzieci (dwie córki i syn). W wyścigach startuje od 2006 roku. Rozpoczynał swą karierę od startów w Ferrari Challenge. W roku 2009 zdobył tytuł mistrzowski w kategorii GTS serii International GT Open, co jest jego największym sukcesem. W styczniu 2011 zajął drugie miejsce w prestiżowym wyścigu 24h w Dubaju. Od początku kariery związany z marką Ferrari. Startuje samochodem Ferrari 458 Italia GT2. Więcej informacji: www.broniszewski.com
Co to jest International GT Open?
Seria wyścigowa dla samochodów kategorii GT w 2 kategoriach: Super GT (FIA GT2) oraz GTS (FIA GT3), rozgrywana od 2006 roku. Organizowana przez hiszpańską firmę GT Sport Organizacion, na czele której stoi były doskonały kierowca wyścigowy Jesus Pareja. W International GT Open startują prawdziwe „dream cars” czyli samochody marzeń takie jak Porsche 911, Ferrari F458 Italia, Corvette czy Aston Martin. W ich kokpitach zasiadają doskonali, renomowani kierowcy z całej Europy, niektórzy mają w dorobku starty w Formule 1. W każdym sezonie odbywa się 8 rund na najsłynniejszych, najbardziej renomowanych torach Europy. W każdy weekend rozgrywane są dwa wyścigi, z udziałem dwuosobowych załóg. Kierowcy zmieniają się podczas wyścigu. Partnerem Michała Broniszewskiego w załodze jest doskonały Austriak Philip Peter, były kierowca fabryczny Audi, zwycięzca wielu prestiżowych wyścigów w kategorii prototypów i GT.
KJ
PR
PZPN po raz trzeci powierzył RTP Unii Racibórz organizację finału Halowych Mistrzostw Polski w piłce nożnej kobiet. Rozgrywki odbędą się w niedzielę, 9 grudnia od godziny 14.00 do 19.00 w Arenie Rafako. W mistrzostwach zagrają cztery drużyny, które wcześniej przejdą eliminacje.
– Już dwukrotnie byliśmy organizatorami tego turnieju. Dwa lata temu zmagania odbyły się w Rudniku, bo w Raciborzu nie było jeszcze wyremontowanej hali. Wtedy zdobyliśmy pierwsze miejsce, mam nadzieję, że i tym razem wygramy. Kilka lat wstecz też zorganizowaliśmy w Raciborzu ten turniej, ale wtedy nie przeszliśmy eliminacji– wspomina Remigiusz Trawiński, trener RTP Unii Racibórz.
Jednak pojedynek najlepszych kobiecych drużyn piłkarskich tego dnia, to nie jedyna atrakcja. RTP Unia Racibórz przygotowuje również Mikołajki dla najmłodszych kibiców.
– Przewidzieliśmy wiele dodatkowych atrakcji dla dzieci i młodzież, m. in. pokazy grup tanecznych Stowarzyszenia Kultury Ziemi Raciborskiej „Źródło” oraz gry i zabawy z udziałem publiczności- zapowiada Remigiusz Trawiński i zachęca do udziału w imprezie.
* * *
RTP „Unia” Racibórz – ekstraligowa żeńska drużyna piłki nożnej. W sezonie 2011/2012 piłkarki wywalczyły czwarte z rzędu Mistrzostwo Polski i trzeci z rzędu Puchar Polski, zdobywając łącznie 51 punktów (17 zwycięstw i 1 porażka). Stosunek bramek 85-8. U siebie raciborzanki wywalczyły 27 punktów (komplet zwycięstw), a na wyjeździe 24 punkty ( 7 zwycięstw i porażka). Najwięcej bramek dla Unii zdobyła Chinasa Okoro Gloria – 20.
PR
KJ
W lipcu na pierwszym miejscu najczęściej komentowanych w internecie dyscyplin sportowych tradycyjnie znalazła się piłka nożna – prawie 41 tys. publikacji. Dalej, w porównaniu z czerwcem, same zmiany: siatkówka wyprzedziła pływanie, a kolarstwo – tenis. Judo i szachy znalazły się poza rankingiem. Kajakarstwo i wioślarstwo pojawiły się po raz pierwszy w zestawieniu.

Londyn sportowym numerem 1
Igrzyska w Londynie okazały się najpopularniejszym wydarzeniem sportowym lipca, co nie jest szczególnym zaskoczeniem. Informacje, komentarze, wzmianki na blogach i forach dotyczące tej imprezy pojawiły się ponad 29 tys. razy w ciągu miesiąca. Drugą najczęściej komentowaną imprezą było Tour de Pologne z wynikiem 13,3 tys. publikacji. Trzecie miejsce należy do siatkarskiej Ligi Światowej, czwarte zaś do pojedynku Agnieszki Radwańskiej z Sereną Williams.
Nasi na Igrzyskach
Z analizy lipcowych publikacji internetowych wynika, że reprezentanci Polski byli ulubieńcami internautów – nawet najmniej znani sportowcy doczekali się co najmniej kilkudziesięciu wzmianek, chociażby w związku z samym faktem zakwalifikowania się na Igrzyska. Najczęściej komentowana była Agnieszka Radwańska – po Wimbledonie największa nadzieja reprezentacji. W wypowiedziach internautów pojawiła się prawie 10 tys. razy. Drugie i trzecie miejsce przypadły siatkarzom – Bartoszowi Kurkowi i Zbigniewowi Bartmanowi. Każdy z zawodników pojawiło się w ok. 2,5 tys. publikacji. Na czwartej pozycji pojawiła się druga z sióstr Radwańskich – Urszula, która pojawiła się w 2,4 tys. publikacji w internecie.
Lewandowski ciągle popularny
Choć o Euro 2012 pisano w lipcu już tylko w ramach podsumowań, hymnów pochwalnych lub szukania winnych, o piłkarzach wciąż warto rozmawiać. Robert Lewandowski, najczęściej wspominany przez internautów sportowiec w maju i czerwcu, koszulkę lidera przekazał Agnieszce Radwańskiej, jednak nie spadł daleko: zajmuje mocną drugą pozycję. Na trzecim miejscu rankingu, zbudowanego z oparciu o plebiscyt na sportowca roku 2011, pojawiła się Maja Włoszczowska.
T-Mobile wrócił na prowadzenie – ekspozycja sponsoringu sportowego
Euro 2012 na chwile zepchnęło w cień piłkarską T-Mobile Ekstraklasę, jednak już w lipcu wróciła ona na prowadzenie w rankingu sportowych sponsorów – 4,2 tys. publikacji w internecie. Na drugim miejscu znalazła się PlusLiga siatkówki, na trzecim zaś Enea Ekstraklasa żużlowa.
Zobacz raport na stronie Kompas Social Media.
Zobacz pozostałe raporty również na stronie IMM.
Instytut Monitorowania Mediów wyraża zgodę na publikację raportu, wyników badań i dołączonych do nich materiałów graficznych pod warunkiem podania źródła („Instytut Monitorowania Mediów” lub „Kompas Social Media”) w artykule oraz oznaczenia źródła przy każdej grafice.
Autor:
Nina Olszewska, starsza specjalistka analiz przekazów mediowych IMM.
O raporcie:
Analizę wykonano na podstawie ponad 217 692 materiałów internetowych dostarczonych przez Instytut Monitorowania Mediów, w których pojawiły się nazwy dyscyplin sportowych/nazwiska sportowców. Raport obejmuje materiały od 1 do 31 lipca 2012 r. Opracowanie odnosi się do raportów z maja i czerwca 2012 roku.
O Kompasie Social Media:
Kompas Social Media to projekt Instytutu Monitorowania Mediów. Jest to audyt dotychczasowej obecności firmy, marki, osoby czy całej branży w mediach społecznościowych na tle jej obecności w Internecie. Raport umożliwia identyfikację najbardziej popularnych miejsc dyskusji na temat marki lub firmy, wskazuje również kanały jeszcze niezagospodarowane. Audyt sygnalizuje momenty największego nasilenia komentarzy, z uwzględnieniem głównych tematów, co pomaga w szczegółowej analizie komentarzy internautów na badany temat. W raporcie uwzględniony jest też wydźwięk publikacji na temat badanego hasła. Analiza wyszczególnia również autorów treści w sieci, będących lub mogących się stać liderami opinii. Kompas pomaga ocenić dotychczasowe przekazy na temat firmy/ marki i znaleźć miejsca w Internecie, w których pojawia się ona jak i jej klienci. To pomoc w dostosowaniu lub zoptymalizowaniu komunikacji w poszczególnych kanałach w Internecie.
O IMM:
Instytut Monitorowania Mediów od 10 lat świadczy usługi wyszukiwania i analizy informacji publikowanych w mediach oraz tworzenia raportów wizerunkowych. Stale monitoruje ponad 900 tytułów gazet i czasopism ogólnopolskich, regionalnych i anglojęzycznych, ponad 100 stacji RTV, polskie zasoby Internetu oraz social media. Od 2002 roku Instytut Monitorowania Mediów jest członkiem FIBEP – elitarnej organizacji zrzeszającej ponad 90 firm monitorujących media z przeszło 40 krajów świata. IMM jest twórcą kwartalnego newslettera FIBEP, poświęconego PR i komunikacji, dedykowanego firmom monitorującym media.
]]>
Kiedy Adrian Meronk rozpoczynał finałową rundę turnieju Toya Polish Junior z serii World Junior Golf Series miał aż 5 uderzeń starty do lidera klasyfikacji a zarazem swojego klubowego kolegi – Mateusza Gradeckiego. Najpierw dzięki fantastycznej rundzie, najniższej w całym turnieju, wyrównał wynik rywala, by potem wygrać zawody na 3 dołku dogrywki.
W tegorocznej edycji Toya Polish Junior udział wzięło 60 zawodniczek i zawodników z kilkunastu krajów świata, w tym obrońca tytułu sprzed roku – wrocławianin Mateusz Gradecki oraz ubiegłoroczny wicelider turnieju a zarazem triumfator rankingu WJGS – Adrian Meronk. Dwaj juniorzy od początku byli jednymi z faworytów do wygranej w tym roku, chociaż poziom pozostałych uczestników turnieju (aż kilkudziesięciu może pochwalić się plusowymi handicapami), był zapowiedzią ostrej walki o podium.
Adrian Meronk, który przez dwie pierwsze rundy trzymał się nieco z tylu za czołówką, w finale zaatakował w prawdziwie mistrzowskim stylu, uzyskując wynik -7. Gdyby nie bogey na ostatnim dołku, walka o tytuł mogłaby zakończyć się po regulaminowych 18 dołkach. Zwłaszcza że jego główni rywale do podium – lider po dwóch dniach Mateusz Gradecki oraz Niemiec Patrice Schumacher – grali tego dnia słabiej. Schumacher odpadł z rywalizacji o podium na drugiej dziewiątce, po tym serii trzch bogeyów na 12. 14. i 15. dołku. Mateusz Gradecki natomiast przez puttowanie zmarnował kilka szans na birdie.
Zwycięzcę musiała zatem wyłonić dogrywka w formacie „sudden death”. Pierwsze dwa dołki play-off (kolejno nr 18 i nr 10) obaj juniorzy szli równo, kończąc je na par. Walka rozstrzygnęła się natomiast na trzecim dodatkowym dołku, za który po raz kolejny posłużyła osiemnastka par 4. Po strzale z tee zarówno piłka Gradeckiego, jak i Meronka wylądowały na fairwayu, jednak Meronk uderzył zdecydowanie dalej, lądując z odległości ok. 80 m od dołka. Dzięki drugiemu rewelacyjnemu strzałowi golfista umieścił piłkę tuż przy fladze (20 cm) a kończący dołek putt był już tylko czystą formalnością. Gradecki po drugim uderzeniu również znalazł się na greenie, jednak potrzebował aż 2 puttów, by umieścić piłkę w dołku.
„Ten dobry wynik zawdzięczam głównie puttowaniu”, mówił mokry Adrian Meronk, zaraz po tym, jak juniorzy na zank radości wrzucili go do jeziorka okalającego 18. green. „Oczywiście przyjemnie byłoby mi ograć kogoś innego niż Mateusz, z którym bardzo się lubimy, ale oczywiście taki jest golf.”
W pierwszej piątce klasyfikacji juniorów znalazł się jeszcze jeden reprezentant Polski – Jan Szmidt, który rundę finałową ukończył z wynikiem -3.
Zadowoleni z występów juniorów byli trenerzy kadry narodowej. „Nasi reprezentanci pokazali się od bardzo dobrej strony, o czym świadczy tabela wyników. Nie tylko grali z białych tee, ale pozycje flag były trudne, z czym jednak świetnie sobie poradzili”, podkreślał Mike O’Brien.
Wśród grupie dziewcząt zwyciężyła reprezentantka Tajwanu Pornvipa Sakdee, która wszystkie trzy rundy zagrała na par. Liderka po dwóch dniach – Niemka Laura Lorenzen – w finale wypadła słabiej (+4) i ostatecznie zajęła 2. miejsce, 1 uderzenie przed zwyciężczynią sprzed roku – Wanchaną Poruangrong również z Tajwanu. Pierwsza z Polek – Katarzyna Selwent znalazła się na 9. miejscu.
Turniej Toya Polish Junior był pierwszym z tegorocznej serii World Junior Golf Series. Kolejne zawody – Harder German Junior – odbędą się w sierpniu w Niemczech. Potem juniorzy będą rywalizować kolejno w USA i RPA.
Fantastyczne wyniki naszych juniorów są dobrą prognozą przed kolejnym międzynarodowym turniejem na Toya G&CC. Już pomiędzy 13-16 września właśnie we Wrocławiu odbędzie się zawodowy turniej Deutsche Bank Wrocław Open, w którym zagrają najbardziej utalentowani zawodowcy z całej Europy. Do udziału w nim na podstawie „dzikich kart” zostaną zaproszeni również najlepsi polscy zawodnicy, przede wszystkim juniorzy.
Joanna Drużba/Golf24
]]>4F to czołowa polska firma produkująca wysokiej klasy odzież i akcesoria sportowe. Głównymi atutami marki to wysoka jakość za przystępną cenę oraz szeroka oferta produktowa. Spółka działa zarówno na rynku polskim, jak i zagranicznym. Firma aktywnie angażuje się w sponsoring polskiego sportu. 4F jest m.in. głównym sponsorem skoczka narciarskiego Kamila Stocha.
„4F to kolejny najemca w naszej galerii z kategorii ‘Sport i rekreacja’. Systematyczne poszerzanie oferty NoVa Park właśnie w tym segmencie to dowód na to, że nasze centrum handlowe promuje aktywny styl życia. Serdecznie zapraszamy do nowego salonu sportowego, gdzie znajdą Państwo imponujące kolekcje sportowe, w sam raz na wakacyjne wojaże” – mówi Marcin Żelazny, dyrektor centrum handlowego NoVa Park.
Salon 4F znajduje się na pierwszym piętrze i zajmuje powierzchnię 110 m2. Czynny jest w godzinach otwarcia NoVa Park.
Informacje o firmie:
Galeria handlowa NoVa Park to największe i najnowocześniejsze centrum handlowo-rozrywkowe w województwie lubuskim, którego uroczyste otwarcie nastąpiło w dniu 18 kwietnia 2012 roku. Zlokalizowane jest w centrum Gorzowa Wielkopolskiego, w bezpośrednim sąsiedztwie kulturalnych i rozrywkowych symboli miasta, bulwaru nadwarciańskiego oraz głównych szlaków komunikacyjnych. Na terenie obiektu funkcjonują delikatesy Piotr i Paweł oraz liczne sklepy i punkty usługowe. W gronie najemców znajdują się marki nieobecne dotąd na rynku lokalnym, takie jak H&M, Intersport, KFC czy Smyk.
Właścicielami obiektu są Futureal Management Poland Sp. z o.o. oraz irlandzka Grupa Inwestycyjna Caelum Development.
]]>