To ciekawe, że początkowo system ten miał służyć wojsku, do śledzenia jednostek wroga. Natomiast dziś mamy już do czynienia z rozpowszechnieniem się tej technologii na niesamowicie szeroką skalę. Występuje ona samodzielnie, jak również może być integralną częścią różnych sprzętów. Lokalizatory GPS mogą być wykorzystywane do monitorowania w czasie rzeczywistym. Obecnie jest wiele takich urządzeń, z którymi można się komunikować przy pomocy telefonu. Dzięki czemu otrzymuje się informacje zwrotne o dokładnej lokalizacji pojazdu, osoby, czy danej rzeczy.
W ten sposób bardzo łatwo jest nadzorować dzieci, które na przykład powinny trzymać się wyznaczonej strefy i nie oddalać zbyt daleko od domu. Niektóre modele umożliwiają zapisanie obszaru bezpiecznego, po którego przekroczeniu opiekun zostanie powiadomiony o tym fakcie. Nie inaczej jest ze zwierzęciem, które podczas spaceru może się spłoszyć i uciec. Jego odnalezienie będzie znacznie łatwiejsze.

Niewielkie rozmiary lokalizatorów sprawiają, że można je umieścić w samochodzie, w taki sposób, aby były niezauważone. Potencjalny złodziej, który nie wie o obecności takiego urządzenia, będzie miał spore kłopoty. W przypadku kradzieży auta takie gadżety potrafią być niesamowicie pomocne. Można taki lokalizator dowolnie zaprogramować.
Przykładowo, aby informował o ruchu, czy wysyłał raport cyklicznie. W ten sposób, jeśli auto zostanie skradzione, to mając sygnał, można je stosunkowo łatwo odzyskać. Właściciel otrzyma na telefon niezbędne dane o lokalizacji, które sprawią, że uda się szybko schwytać sprawcę wraz z jego łupem.

Właściciele firm, którzy muszą nadzorować swoich pracowników podczas wykonywania obowiązków w terenie, powinni korzystać z lokalizatora. Po pierwsze, to możliwość sprawdzenia, gdzie aktualnie znajduje się pracownik, ale też bardzo łatwo jest dowiedzieć się, co robił w ciągu dnia. Z jednej strony można monitorować samą osobę, ale także pojazd, którym się porusza. W końcu informacje na temat tego, jak eksploatowany był samochód służbowy, są także istotne. Chodzi na przykład o styl jazdy, prędkość, trasę, przestoje, czy ilość spalonego paliwa.
Z kolei osoba, która na co dzień musi zarządzać większą flotą pojazdów, także będzie miała z lokalizatora duży pożytek. Dzięki takiemu urządzeniu można bez problemu kontrolować wszystkie pojazdy, wysyłać dyspozycje zależnie od tego, gdzie dany kierowca się znajduje. Ustalenie planu działania zajmuje zatem o wiele mniej czasu i jest bardziej efektywne.
Powyżej przedstawione zostały tylko trzy przykłady, choć możliwości zastosowania takiego sprzętu są oczywiście znacznie większe. Wszak obecnie lokalizatory umożliwiają uruchomienie podsłuchu, co także w niektórych sytuacjach jest niesamowicie pomocne. Zatem warto korzystać z tego, co oferuje dzisiejsza technologia.
]]>Z badań Ośrodka Opinii Adama Kowalskiego przeprowadzonych na zlecenie Lizard Mobile wynika, że 78 proc. Polaków sprawdza prognozę pogody codziennie, 24 proc. korzysta z wbudowanej aplikacji pogodowej na swoim smartfonie, a 17 proc. sprawdza prognozę 6 razy dziennie lub częściej. To bardzo często, ale zważywszy, że aplikacja pogodowa umieszczona jest przeważnie na pierwszym pulpicie telefonu to również zrozumiałe.
82 proc. ankietowanych sprawdza pogodę na następny dzień oraz na 2-3 dni do przodu, ponad połowę interesuje pogoda długoterminowa na dwa tygodnie, a jedynie jedną piątą prognoza godzinowa. Ta ostatnia grupa to osoby uprawiające sporty na świeżym powietrzu, pracujący na zewnątrz, rowerzyści oraz motocykliści. Nie tylko interesują się prognozą na najbliższe kilka godzin, ale sprawdzają również więcej parametrów meteorologicznych takich jak wilgotność powietrza, możliwość opadów oraz siłę wiatru. W takie właśnie informacje powinna być wyposażona każda mobilna aplikacja prognozy pogody. Na razie jednak jest ich niewiele.
Ciekawostką badań jest to, że kobiety znacznie częściej wymieniają radio, jako podstawowe źródło informacji o pogodzie, niż mężczyźni. Może to kwestia przyzwyczajeń w korzystaniu z mediów w ogóle, ale niewykluczone, że również predyspozycji pań do podzielnej uwagi. W końcu radia słuchamy często w tle innych czynności, na zakupach, w poczekalniach, samochodzie i w pracy.
Po co sprawdzamy pogodę?
Odpowiedzi rozkładają się dosyć równo pomiędzy; jak się ubrać, planowanie następnego dnia pracy, sporty i rekreacja oraz wycieczki i inne aktywności na świeżym powietrzu. To, czego badani nie dostrzegają w pytaniu o cel to aspekt towarzyski. Wiele osób inicjuje rozmowy o pogodzie w sklepie, autobusie, podczas spotkania znajomych i rozmów telefonicznych. Daje to możliwość wyrażenia swojej opinii, w dodatku na temat, którym interesuje się większość osób. Rozmowa o pogodzie nie jest już rozmową o niczym, a raczej ciekawym tematem do spekulacji i porównywania źródeł informacji wynika z przeprowadzonych badań.
Lizard Mobile, firma specjalizująca się w dostosowaniu serwisów WWW do parametrów świata mobilnego, od kilku miesięcy analizuje użycie aplikacji pogodowych na smartfonach i tabletach. Co decyduje o korzystaniu z danej aplikacji pogodowej? Czym sugeruje się użytkownik w wyborze aplikacji? Czy ma możliwość weryfikacji jej wiarygodności? To podstawowe pytania tych badań.
Z dotychczasowych analiz wynika, że decydujące są dwa parametry: ergonomia i atrakcyjność aplikacji oraz przyzwyczajenia do określonego serwisu pogodowego ze świata komputerów lub mediów elektronicznych. Większość serwisów jednak nie jest przystosowana do tabletów oraz smartfonów pod względem ergonomii nawigacji lub zakresu funkcjonalności. Specyfiką urządzeń mobilnych jest to, że są mobilne i znajdują się tam, gdzie je weźmiemy. Kiedy sprawdzamy pogodę to w większości przypadków interesuje nas ona w lokalizacji, w której właśnie się znajdujemy, dlatego mobilne aplikacje pogodowe powinny korzystać z czujników GPS.
Wortale pogodowe dostosowują już swoje strony Internetowe do parametrów urządzeń mobilnych, ale niejednokrotnie wybierają technologie, które nie pozwalają na swobodną skalowalność i nie są przystosowane do nowych urządzeń oraz systemów operacyjnych wchodzących na rynek cały czas. Sztuką jest znaleźć rozwiązanie pozwalające na taką aktualizację serwisu pogodowego, aby dane pojawiały się w różnej formie na różnych urządzeniach.
W laboratorium Lizard Mobile analizę serwisów przeprowadza się na 15 urządzeniach (smartfonach i tabletach) wyposażonych w kilka systemów: Android, iOS oraz Windows Phone. Każdy z tych systemów ma również kilka wersji, a każde urządzenie inne parametry techniczne, rozdzielczości ekranów i technologie nawigacji. – Testowanie serwisów wymaga większych nakładów pracy niż ich budowa – tłumaczy Justyna Owczarz-Bilińska, Test Manager w Lizard Mobile. – Od jakości testów zależy ostateczne doświadczenie użytkowników z serwisem, a to decyduje o jego powodzeniu lub porażce– dodaje Justyna Owczarz-Bilińska.
Testy decydują o ostatecznym kształcie, funkcjonalności i nawigacji serwisów. Nawet jeśli trzeba zmienić wszystko. Tylko takie podejście daje pewność, że user experience będzie na wysokim poziomie. W laboratorium najczęściej przeprowadzane są testy funkcjonalne oraz interfejsu, ze szczególnym zwróceniem uwagi na różnice w sposobie nawigacji na smartfonach i tabletach. W zależności od budżetu i ram czasowych projektu, aplikacje i serwisy poddawane są również testom użytkowników, również w laboratorium.
Jak wynika z badań ankietowych nawyk sprawdzania pogody mamy już w sobie mocno zakorzeniony. Przyszedł czas, aby dostosować aplikacje pogodowe do ergonomii świata mobilnego, tak, aby nasze potrzeby informacyjne były zaspokajane w wygodny i naturalny sposób.
**************************
Lizard Mobile to marka należąca do agencji kreatywnej Lizard Media działającej od 2008 r., specjalizująca się w rozwiązaniach mobilnych. Obszary działania Lizard Mobile to głównie użyteczne aplikacje mobilne na platformy Android, iOS, Windows Phone, internetowe serwisy mobilne oraz strategie
user-experience. Lizard Mobile oferuje również innowacyjne produkty związane z technologiami video, audio, geolokalizacją oraz m-commerce. Lizard Media ma na swoim koncie projekty dla wielu sektorów biznesu, w tym sektora finansowego, ubezpieczeniowego, przemysłowego czy medycznego. Realizuje również outsourcing swoich usług dla międzynarodowych firm z branży IT.
PR
AF
www.sxc.hu
Wakacje już za nami. Górskie szlaki powoli będą pustoszeć od nadmiaru urlopowiczów. Wrzesień to idealny czas na bardziej kameralne wycieczki. Korzystaj z nich…ale z głową. Jak rozsądnie przygotować się do wyprawy w góry i cieszyć się ich urokiem jesienią?
Jesień na szlaku
Na górska wyprawę powinniśmy zabrać tylko to, co będzie nam niezbędne. Pamiętajmy, że zbyt ciężki ekwipunek ograniczy swobodę naszych ruchów oraz obciąży kręgosłup. Warto zwrócić również uwagę na prawidłowe spakowanie plecaka. Na spodzie powinny znaleźć się rzeczy najcięższe, najbardziej potrzebne włóżmy natomiast najbliżej jego otwarcia. W zależności od trasy, na którą się zdecydujemy, możemy zabrać ze sobą kijki trekkingowe. Pozwalają one przerzucić część wysiłku na ręce, odciążając w ten sposób nasze nogi. Ułatwią również schodzenie ze stromych i kamienistych szlaków.
Niezależnie od naszego przygotowania i umiejętności, w górach należy zachować zdrowy rozsądek. Niektóre sytuacje wymagają od nas szczególnej rozwagi – czasami lepiej zawrócić z trasy niż narażać się na niebezpieczeństwo. W roku 2011 Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe podjęło aż 184 wyprawy ratownicze w tym 20 z użyciem śmigłowca. Na górską wycieczkę warto więc zaopatrzyć się w GPS. – Nawigacja stale dostarcza nam informacje o pokonanym dystansie. Umożliwia również zapis punktów orientacyjnych, dzięki którym w razie ewentualnego zagubienia jesteśmy w stanie podać dokładne współrzędne miejsca, w którym się znajdujemy – mówi Piotr Majewski z firmy Rikaline, dystrybutora marki TwoNav – GPS będzie również pomocny dla tych, którzy po raz pierwszy przemierzają dany szlak. Najlepiej więc jest wybrać urządzenie współpracujące z każdym typem map – dodaje ekspert.
Odpowiedni ubiór i prowiant
Najważniejszą część naszej garderoby stanowią buty – koniecznie na twardej podeszwie, która zapewni nam dobrą przyczepność na zróżnicowanym terenie. Aby ochronić kostkę przed wyginaniem, obuwie powinno być wysokie. Warto również zwrócić uwagę, czy materiał, z którego zostało wykonane gwarantuje dopływ powietrza oraz nieprzemakalność. Dobrze jeśli przed wyprawą rozchodzimy buty, unikniemy w ten sposób odcisków. Dodatkową ochroną dla naszych stóp będą grube skarpetki.
W górach, ze względu na zmienną pogodę, stosujemy ubiór warstwowy, którego części zakładamy lub zdejmujemy w zależności od panującej wokół temperatury. Podstawą naszej garderoby powinna być bielizna przeciwpotna (nie zaleca się ubierania koszulek wykonanych z bawełny lub flaneli, ponieważ materiały te szybko nasiąkają wodą i wychładzają nasz organizm). Warto zaopatrzyć się także w cieplejszy polar oraz kurtkę, która będzie chronić nas przed wiatrem i deszczem.
Do plecaka powinniśmy również spakować niezbędny zapas pożywienia w postaci suchego prowiantu. Energię zapewnią nam batony energetyczne oraz czekolada z orzechami. Pragnienie natomiast ugasi niegazowana woda lub napój izotoniczny. Dzięki dostarczeniu naszemu organizmowi niezbędnej dawki węglowodanów oraz odpowiedniej ilości płynów, uchronimy się przed zasłabnięciem oraz odwodnieniem. Pamiętajmy także, by zabrać ze sobą podręczną apteczkę z odpowiednim wyposażeniem i przypomnieć podstawowe zasady udzielania pierwszej pomocy.
Przezorności nigdy nie za wiele
Trasę wyprawy planujmy posługując się aktualnymi mapami i przewodnikami. Warto zwrócić uwagę, ile czasu zajmie nam pokonanie danego szlaku i czy nie jest on dla nas zbyt trudny. Przed wyjściem należy jeszcze raz sprawdzić pogodę oraz warunki atmosferyczne panujące w wybranym terenie. Takie informacje możemy znaleźć np. na stronie internetowej GOPR-u lub TOPR-u.
Komfort i bezpieczeństwo zapewni nam także zostawienie wiadomości o planowanej trasie i przewidywanej godzinie powrotu w miejscu zakwaterowania. W telefonie warto mieć wpisane numery do trzech najbliższych osób, poprzedzając je hasłem „ICE” (ang. In Case of Emergency) oraz do górskich służb ratowniczych w Polsce (601 100 300). Pamiętajmy także o tym, by zabrać ze sobą dokument z aktualnym numerem naszej polisy.
PR
]]>
Do wykrycia nielegalnego oprogramowania dochodzi najczęściej podczas kontroli drogowej dokonanej przez Policję, Inspekcję Transportu Drogowego lub Służbę Celną. Należy mieć na uwadze, że żaden z tych organów nie dysponuje dowolnością w zakresie możliwości przeprowadzenia takiej kontroli, gdyż właściwie jest ona już przeszukaniem. Podstawą przeprowadzenia przeszukania pojazdu musi być uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa oraz przypuszczenie, że rzeczy mogące stanowić dowód w sprawie lub podlegające zajęciu (w tym przypadku nielegalne oprogramowanie) znajdują się w aucie. Jednakże jeśli nie ma żadnych przesłanek wskazujących na popełnienie przestępstwa piractwa komputerowego Policja nie może przeszukać nawigacji podczas rutynowej kontroli drogowej.
Zgodnie z kodeksem postępowania karnego Policja może dokonać przeszukania na podstawie postanowienia sądu lub prokuratora – mówi mecenas Jakub Brykczyński z Kancelarii Adwokackiej Brykczyński i Partnerzy. Jeśli uzyskanie takiego postanowienia nie było możliwe i zachodzi wypadek niecierpiący zwłoki Policja zobowiązana jest okazać nakaz kierownika komisariatu, komendy lub legitymację służbową. Jednak w takiej sytuacji sąd lub prokurator musi w ciągu 7 dni zatwierdzić przeprowadzone przeszukanie – dodaje J. Brykczyński. Jeśli okaże się, że oprogramowanie do nawigacji jest nielegalne organ może zatrzymać urządzenie jako dowód w sprawie.
Prawo swoje a praktyka swoje
Od marca 2011 roku również Urzędy Kontroli Skarbowej stały się organem uprawnionym do przeprowadzenia kontroli legalności oprogramowania w firmach. Zgodnie ustawą o kontroli skarbowej, weryfikacja oprogramowania może być prowadzona jedynie w ramach kontroli rzetelności deklarowanych podstaw opodatkowania, nieujawnionych źródeł przychodów oraz niezgłoszonej do opodatkowania działalności gospodarczej. W przypadku wykrycia nieprawidłowości Urzędy Kontroli Skarbowej jest zobowiązany do powiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa Policję lub Prokuraturę.
Policja i inne organy mają ograniczone możliwości przeszukania pojazdu i znajdującej się w nim nawigacji, dlatego też rzadko dochodzi do takich kontroli. Korzystanie z nielegalnego oprogramowania GPS jest jednak przestępstwem zagrożonym dotkliwymi sankcjami karnymi oraz finansowymi. Warto zainwestować w licencję, gdyż tylko taki program zapewnia spokojne korzystanie z nawigacji.
Wiele firm wyposaża swoich pracowników w nawigację, zwłaszcza jeśli ich obowiązki wiążą się z licznymi wyjazdami służbowymi. Często też pracownicy korzystają z prywatnego urządzenia. Dlatego dobrze upewnić się czy dane urządzenie posiada wymaganą licencję. Dzięki temu unikniemy ewentualnych nieprzyjemności i przede wszystkim konsekwencji prawnych – mówi Małgorzata Słodownik, manager działu handlowego monitoringu pojazdów Flotis.pl.
Aby uniknąć problemów związanych z udowodnieniem legalności oprogramowania, należy zachować dokumentację świadczącą o zakupie licencji na program: umowę licencyjną, nośnik oprogramowania, fakturę lub paragon. Nie ma jednak konieczności posiadania takiej dokumentacji w samochodzie wraz z nawigacją.
Źródło: www.creandi.pl
]]>
Nawigacje są coraz częściej elementem wyposażenia pojazdu, zarówno tego prywatnego, jak i firmowego. Aby móc korzystać z nawigacji nie wystarczy tylko odpowiedni sprzęt, potrzebne jest również oprogramowanie. Brak takiej licencji grozi nawet karą pozbawienia wolności.
Odpowiednie oprogramowanie mapowe to często koszt przewyższający cenę samego urządzenia nawigacyjnego. To niewątpliwie pokusa, która sprzyja instalowaniu w urządzeniach oprogramowania bez wymaganej licencji. Takie postępowanie na gruncie przepisów prawa karnego, a także prawa autorskiego może stanowić przestępstwo. Nie tylko instalowanie zakupionego oprogramowania w większej ilości urządzeń nawigacyjnych, niż pozwala na to licencja również rodzi odpowiedzialność karną.
Co za to grozi?
Zgodnie z przepisami ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oprogramowania mapowe podlegają ochronie tak jak utwory, a ich kopiowanie i używanie bez zezwolenia właściciela praw autorskich jest zabronione oraz podlega sankcjom karnym i cywilnym. Osobie korzystającej z nielegalnego oprogramowania grozi grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Ponadto, ustawa ta przewiduje także przepadek narzędzi przestępstwa (czyli urządzeń nawigacyjnych) nawet jeśli nie były własnością użytkownika (art. 120 ust. 1 pkt 1 ustawy).
Każdy producent oprogramowania lub inny podmiot, któremu przysługują autorskie prawa majątkowe może stosownie do ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych domagać się naprawienia szkody – mówi mecenas Jakub Brykczyński z Kancelarii Adwokackiej Brykczyński i Partnerzy. Naprawienie szkody odbywa się poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie praw autorskich jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia -mówi J. Brykczyński.
Podmiot, który naruszył prawa autorskie może zostać obciążony dodatkowo obowiązkiem zapłaty na rzecz Funduszu Pomocy Twórczości odpowiedniej sumy pieniężnej. Kwota ta nie może być niższa niż dwukrotna wysokość uprawdopodobnionych korzyści odniesionych przez sprawcę dokonanego naruszenia.
Prywatna nawigacja często wykorzystywana jest także w autach służbowych, szczególnie jeśli wykonywana praca związana jest z licznymi wyjazdami służbowymi. Dlatego dobrze upewnić się czy dany program posiada wymaganą licencję. Dzięki temu unikniemy ewentualnych konsekwencjami prawnych – mówi Małgorzata Słodownik, manager działu handlowego monitoringu pojazdów Flotis.pl.
Walka o odszkodowanie możliwa?
Korzystanie z nielegalnego oprogramowania rodzi również odpowiedzialność odszkodowawczą na gruncie przepisów prawa cywilnego. W takich wypadkach właściciel oprogramowania musi wykazać, że poniósł szkodę i w jakiej wysokości oraz że szkoda jest wynikiem działania firmy mającej nielegalne oprogramowanie.
Również kodeks karny przewiduje odpowiedzialność za uzyskanie cudzego oprogramowania bez zgody osoby uprawnionej. Zgodnie z artykułem 278 § 2 k.k. kara wynosi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Kodeks karny zostały reguluje też kwestie paserstwa umyślnego oraz nieumyślnego. W tym przez nieumyślne paserstwo rozumie się również sytuację w której osoba powinna i może przypuszczać, że dane urządzenie nie podsiada stosownej licencji lub zostało nielegalnie skopiowane.
Creandi.pl
Źródło:PR
Odbierając auto po naprawie z serwisu samochodowego lub stacji diagnostycznej oczekujemy, że pojazd będzie w pełni sprawny i pozbawiony wad. Często jednak okazuje się, że nie dość, iż zgłoszone przez nas usterki nie zostały naprawione, to dodatkowo pracownicy serwisu lub stacji diagnostycznej wyrządzili nam inne szkody.
Niestety brak jest mechanizmów, które mogłyby nas ochronić przed takimi sytuacjami. Należy zachować szczególną ostrożność zarówno podczas wyboru dealera samochodowego, serwisu czy też stacji diagnostycznej, jak i w chwili odbioru naprawionego już pojazdu.
Protokół zdawczo – odbiorczy
W momencie oddania auta do naprawy należy domagać się spisania i wydania kopii protokołu obrazującego stan przekazywanego pojazdu. W protokole warto zawrzeć informacje nie tylko o usterkach zleconych do naprawy, ale także opis wyposażenia dodatkowego pojazdu, ilości paliwa, a nawet przebiegu samochodu.
Umowa o dzieło
Warto również zawrzeć z serwisem umowę o dzieło o dokonanie naprawy pojazdu, przez którą przyjmujący zamówienie – czyli serwis samochodowy – zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający – do zapłaty wynagrodzenia – tłumaczy Jakub Brykczyński z Kancelarii Brykczyński i Partnerzy. Oddając pojazd do naprawy możemy w sposób swobodny skonstruować łączącą nas umowę o dzieło, najlepiej zawrzeć w niej ważne dla nas uregulowania, takie jak zakaz dokonywania naprawy przekraczającej pierwotne ustalenia bez uprzedniej zgody posiadacza pojazdu, czy też zakaz wyjeżdżania samochodem poza teren serwisu samochodowego.
Odpowiedzialność serwisu
Serwis samochodowy może ponosić odpowiedzialność kontraktową lub deliktową. Odpowiedzialność kontraktowa oznacza, iż serwis jest zobowiązany do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zawartej umowy. Odpowiedzialność deliktowa dłużnika wynika z czynu niedozwolonego, zawinionego i niezwiązanego z zawartą umową.
Lokalizacja pojazdu
Oddając samochód do serwisu cały czas możemy mieć podgląd gdzie aktualnie auto się znajduje. Można dodatkowo zabezpieczyć się, korzystając z monitoringu pojazdów, który umożliwia śledzenie auta w czasie rzeczywistym za pomocą zwykłej przeglądarki internetowej. – mówi Małgorzata Słodownik, manager działu handlowego monitoringu pojazdów Fotis.pl.
Odbiór pojazdu
Odbierając pojazd z serwisu samochodowego w pierwszej kolejności należy dokładnie obejrzeć elementy zewnętrzne pojazdu, sprawdzić, czy nie posiada widocznych usterek. Obowiązkowo należy sporządzić protokół odbiorczy, w którym zamieszczamy informacje o dokonanej naprawie oraz o stanie technicznym pojazdu, wpisujemy także przebieg pojazdu, ilość paliwa oraz dodatkowe wyposażenie samochodu. Następnie dokładnej należy przyjrzeć się fakturze VAT czy też specyfikacji naprawy, sprawdzając, jakie części zostały wymienione. Wykrycie wad niezwłocznie po odbiorze samochodu ułatwi wykazanie, iż szkoda powstała w danym serwisie samochodowym.
Źródło: Creandi.pl
]]>
Fot. SXC.HU
Słońce i wiosna sprzyjają aktywnym formom wypoczynku, dlatego wielu z nas wybiera się na podbój górskich szlaków. Taka wyprawa wymaga jednak dobrego przygotowania. O czym powinniśmy pamiętać?
Ruch na świeżym powietrzu ma korzystny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Wyprawę w góry powinien jednak poprzedzić trening kondycyjny. Dotyczy to szczególnie osób, które zimą zupełnie rezygnują z aktywności fizycznej. Dzięki ćwiczeniom wzmacniającym oraz poprawiającym sprawność naszych mięśni, unikniemy kontuzji i urazów na szlaku. Pamiętajmy, że górskie dystanse różnią się od tych, które pokonujemy w ciągu dnia, np. wracając z pracy do domu.
Przed wyjazdem wybierzmy się więc na siłownie. Szczególną uwagę warto zwrócić na ćwiczenia wzmacniające mięśnie nóg oraz grzbietu, karku i brzucha. Sprawność stawów skokowych zwiększymy wykonując wznosy n a palcach stóp lub step. Dobrym rozwiązaniem będzie również jazda na rowerze, szybki marsz lub jogging – czyli trening cardio. Dzięki niemu poprawimy wydolność serca oraz wytrzymałość naszego organizmu.
Dobry sprzęt to podstawa
Na górska wyprawę powinniśmy zabrać tylko to, co będzie nam niezbędne. Pamiętajmy, że zbyt ciężki ekwipunek ograniczy swobodę naszych ruchów oraz obciąży kręgosłup. Warto zwrócić również uwagę na prawidłowe spakowanie plecaka. Na spodzie powinny znaleźć się rzeczy najcięższe, najbardziej potrzebne włóżmy natomiast najbliżej jego otwarcia. Każdą część wyposażenia pakujemy osobno, a polar, kurtkę lub koc należy poskładać w taki sposób by zajmowały jak najmniej miejsca. W zależności od trasy, na którą się zdecydujemy, możemy zabrać ze sobą kijki trekkingowe. Pozwalają one przerzucić część wysiłku na ręce, odciążając w ten sposób nasze nogi. Ułatwią również schodzenie ze stromych i kamienistych szlaków.
Niezależnie od naszego przygotowania i umiejętności, w górach należy zachować zdrowy rozsądek. Niektóre sytuacje wymagają od nas szczególnej rozwagi – czasami lepiej zawrócić z trasy niż narażać się na niebezpieczeństwo. W roku 2011 Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe podjęło aż 184 wyprawy ratownicze w tym 20 z użyciem śmigłowca. Na górską wycieczkę warto więc zaopatrzyć się w GPS. – Nawigacja stale dostarcza nam informacje o pokonanym dystansie. Umożliwia również zapis punktów orientacyjnych, dzięki którym w razie ewentualnego zagubienia jesteśmy w stanie podać dokładne współrzędne miejsca, w którym się znajdujemy – mówi Piotr Majewski z firmy Rikaline, dystrybutora marki TwoNav – GPS będzie również pomocny dla tych, którzy po raz pierwszy przemierzają dany szlak. Najlepiej więc jest wybrać urządzenie współpracujące z każdym typem map – dodaje ekspert.
Odpowiedni ubiór i prowiant
Najważniejszą część naszej garderoby stanowią buty – koniecznie na twardej podeszwie, która zapewni nam dobrą przyczepność na zróżnicowanym terenie. Aby ochronić kostkę przed wyginaniem, obuwie powinno być wysokie. Warto również zwrócić uwagę, czy materiał, z którego zostało wykonane gwarantuje dopływ powietrza oraz nieprzemakalność. Dobrze jeśli przed wyprawą rozchodzimy buty, unikniemy w ten sposób odcisków. Dodatkową ochroną dla naszych stóp będą grube skarpetki.
W górach, ze względu na zmienną pogodę, stosujemy ubiór warstwowy, którego części zakładamy lub zdejmujemy w zależności od panującej wokół temperatury. Podstawą naszej garderoby powinna być bielizna przeciwpotna (nie zaleca się ubierania koszulek wykonanych z bawełny lub flaneli, ponieważ materiały te szybko nasiąkają wodą i wychładzają nasz organizm). Warto zaopatrzyć się także w cieplejszy polar oraz kurtkę, która będzie chronić nas przed wiatrem i deszczem.
Do plecaka powinniśmy również spakować niezbędny zapas pożywienia w postaci suchego prowiantu. Energię zapewnią nam batony energetyczne oraz czekolada z orzechami. Pragnienie natomiast ugasi niegazowana woda lub napój izotoniczny. Dzięki dostarczeniu naszemu organizmowi niezbędnej dawki węglowodanów oraz odpowiedniej ilości płynów, uchronimy się przed zasłabnięciem oraz odwodnieniem. Pamiętajmy także, by zabrać ze sobą podręczną apteczkę z odpowiednim wyposażeniem i przypomnieć podstawowe zasady udzielania pierwszej pomocy.
Przezorności nigdy nie za wiele
Trasę wyprawy planujmy posługując się aktualnymi mapami i przewodnikami. Warto zwrócić uwagę, ile czasu zajmie nam pokonanie danego szlaku i czy nie jest on dla nas zbyt trudny. Przed wyjściem należy jeszcze raz sprawdzić pogodę oraz warunki atmosferyczne panujące w wybranym terenie. Takie informacje możemy znaleźć np. na stronie internetowej GOPR-u lub TOPR-u.
Komfort i bezpieczeństwo zapewni nam także zostawienie wiadomości o planowanej trasie i przewidywanej godzinie powrotu w miejscu zakwaterowania. W telefonie warto mieć wpisane numery do trzech najbliższych osób, poprzedzając je hasłem „ICE” (ang. In Case of Emergency) oraz do górskich służb ratowniczych w Polsce (601 100 300). Pamiętajmy także o tym, by zabrać ze sobą dokument z aktualnym numerem naszej polisy.
Źródło: PR
]]>
Instalowanie w samochodach służbowych nadajników GPS to coraz częściej stosowana praktyka. Pracodawcy korzystają z prawa kontrolowania położenia samochodu. Czy taki monitoring jest jednak całkowicie legalny?
Coraz częściej pracodawcy, w szczególności ci działający w branży transportowej lub zatrudniający wielu przedstawicieli handlowych, wyposażają samochody służbowe w systemy monitorowania – m. in. w GPS. Z jednej strony urządzenie te zabezpieczają mienie pracodawcy (np. przed kradzieżą), z drugiej pozwalają na kontrolowanie działań pracownika. Czy taki nadzór przez pracodawcę jest w pełni dopuszczalny i jak postrzegany jest przez pracowników?
Pracodawca – jako właściciel auta, ma prawo kontrolować w jaki sposób jest ono wykorzystywane. Zainstalowanie urządzenia GPS w służbowym samochodzie jest zatem dopuszczalne, ale trzeba spełnić dwa podstawowe warunki. Po pierwsze pracodawca, musi poinformować pracownika o tym, że w pojeździe znajduje się urządzenie lokalizacyjne. Co ważne powinien to zrobić jeszcze przed rozpoczęciem użytkowania auta. Po drugie pracodawca jest zobowiązany zapewnić odpowiednie bezpieczeństwo wszystkim przetwarzanym w ramach monitoringu danym osobowym. Również w tym przypadku pracownik powinien wcześniej zostać poinformowany kto i w jaki sposób będzie przetwarzał dotyczące go dane.
Pracodawca może śledzić poczynania swoich podwładnych. Monitorując przebieg trasy bez żadnych problemów wie, czy pracownik wykorzystuje firmowe auto wyłącznie do przeznaczonych celów, czy też łamie przyjęte zasady korzystania z pojazdu – mówi Małgorzata Słodownik manager działu handlowego w firmie Neptis Sp. z o. o. operatora systemu monitoringu pojazdu Flotis.pl Instalacja GPS pozwala w takich przypadkach także na znaczne zredukowanie kosztów związanych z eksploatacją aut należących do firm.
Badanie ankietowe przeprowadzono w Internecie wśród ponad 500 kierowców korzystających na co dzień z samochodów służbowych na zlecenie Flotis.pl
Źródło: Creandi.pl
]]>