Unitki na medialnej fali
Kobieca piłka nożna staje się coraz popularniejsza. Przede wszystkim za sprawą RTP Unii Racibórz. Piłkarki posiadają ogromny potencjał, wolę walki oraz niebywały talent, o czym można się przekonać na każdym ich meczu. Właśnie tymi cechami pozyskują coraz więcej kibiców oraz przykuwają uwagę dziennikarzy. Tylko w październiku o Unitkach pojawiło się ponad 160 publikacji w mediach lokalnych, sportowych i ogólnopolskich. Najwięcej jednak artykułów powstało na przełomie września i października, gdy raciborskie piłkarki grały w Lidze Mistrzów.
Wtedy na łamach Gazety Wyborczej Katowice przeczytać można było obszerną zapowiedź rozgrywek. Super Express opublikował jednostronicowy materiał na temat samej bramkarki Unii, Darii Antończyk. Również dziennik Sport oraz Fakt Katowice na bieżąco pisały o Unitkach. To tylko niektóre z ciekawszych publikacji, jakie ukazały się w czasie meczów Ligii Mistrzów. Łącznie w ogólnopolskiej prasie drukowanej w ciągu dwóch tygodni przeczytać można było 30 artykułów na temat Unii. Natomiast na portalach internetowych ukazało się ich blisko 300. I najważniejsze! Spotkanie RTP Unii Racibórz z VfL Wolfsburg w ramach 1/16 finału żeńskiej Ligi Mistrzów transmitowała na żywo telewizja Eurosport. Rozgrywany w Raciborzu mecz mogli obejrzeć widzowie w 113 krajach na całym świecie.
Lokalne dzienniki i tygodniki również nie pozostawały w cieniu ogólnopolskiej prasy. Kilka tygodni przed meczami, a potem po meczach w każdym swoim numerze zamieszczały informacje o podopiecznych Remigiusza Trawińskiego.
Jednak Unia przegrała z Wolfsburgiem i wydawać by się mogło, że ich medialne 5 minut też się skończyło. Nic bardziej mylnego. Dziewczyny nie dały o sobie zapomnieć, a w szczególności Daria Antończyk, piękna bramkarka RTP Unii Racibórz. Obszerny wywiad z „Lwicą polskiej piłki nożnej” ukazał się m. in. w Piłce Nożnej, tygodniku zdominowanym przez męski futbol. Ponadto zdjęcia i artykuły o Darii znaleźć można było w wielu internetowych wydaniach sportowych, a także regionalnych, lokalnych oraz kobiecych.
Również Chinasa Okoro Gloria zadbała, aby dziennikarze nie przestawali interesować się jej drużyną. Chinasa doskonale prezentowała się na Mistrzostwach Afryki oraz w kalendarzu „Magia piłki, magia Afryki”. Uwagę mediów przyciągnęła także Hanna Konsek, twardy kapitan w ciele delikatnej kobiety. Pozostałe dziewczyny zaś dały z siebie wszystko i wygrały jesienną rundę kobiecej Ekstraligi.
Ponadto swoimi występami promowały nie tylko drużynę czy kobiecy futbol, ale także Racibórz, miasto, w którym klub ma swoją siedzibę.
Czterokrotne Mistrzynie Polski żeńskiej piłki nożnej, utalentowane, pełne pasji, bardzo pracowite, a do tego piękne, podczas każdego swojego meczu udowadniają, że zasługują na podziw i rozgłos w mediach.
* * *
RTP „Unia” Racibórz – ekstraligowa żeńska drużyna piłki nożnej. W sezonie 2011/2012 piłkarki wywalczyły czwarte z rzędu Mistrzostwo Polski i trzeci z rzędu Puchar Polski, zdobywając łącznie 51 punktów (17 zwycięstw i 1 porażka). Stosunek bramek 85-8. U siebie raciborzanki wywalczyły 27 punktów (komplet zwycięstw), a na wyjeździe 24 punkty ( 7 zwycięstw i porażka). Najwięcej bramek dla Unii zdobyła Chinasa Okoro Gloria-20.
PR
LA
]]>Najlepszy rok w karierze Unitek
Jesienna depresja, melancholia czy przygnębienie na pewno nie dopadły w tym roku zawodniczek RTP Unii Racibórz. Dla nich ostatni sezon okazał się prawdziwą polską złotą jesienią. Kolejny raz zostały liderkami Ekstraligi kobiet w piłce nożnej, wygrały większość sparingów, a co najważniejsze dotarły w1/16 finału w Lidze Mistrzów. – Ten roku okazał się zdecydowanie najlepszy w całej naszej dotychczasowej karierze– podkreśla Remigiusz Trawiński, trener RTP Unii Racibórz. Po raz pierwszy piłkarki wygrały wszystkie mecze w rundzie wiosennej, a jesienią przegrały tylko jedno spotkanie.
– W rundzie wiosennej zdobyliśmy 80 bramek. W jesiennej już zdecydowanie mniej, bo 36. Powodów było wiele, ale najważniejszy to rozgrywki w Lidze Mistrzów. Pierwsza kolejka podporządkowana była im całkowicie. Następne mecze graliśmy na przemian z rozgrywkami eliminacyjnymi do UEFA Women’s Champions League. Zdarzyło się nawet, że w ciągu 7 dni rozegraliśmy 3 spotkania. Dziewczyny nie miały czasu na odpoczynek, były zmęczone, ale nie dały się podejść przeciwniczkom– zapewnia Remigiusz Trawiński.
W tym sezonie nie było mocnych na Unitki. Swoim rywalkom nie dały szans. W drodze po zwycięstwo nie przeszkadzały im nawet niekorzystne warunki pogodowe. Ostatnie spotkanie na własnym boisku rozegrały bowiem w deszczu, śniegu i gradzie, przy zerowej temperaturze. Mimo to udało im się pokonać wrocławianki 2:0. W następnych dwóch spotkaniach listopadowa aura również nie rozpieszczała piłkarki. – Gdy wychodzimy na murawę, najważniejszy jest dla nas jak najlepszy wynik sportowy. Dajemy z siebie wszystko. 90 minut meczu, nierzadko w rzęsistym deszczu, 40-stopniowym upale czy padającym śniegu to ciężka praca, ale same taką wybrałyśmy i musimy ją wykonać – tłumaczy Daria Antończyk, bramkarka RTP Unii Racibórz.
Kolejny tytuł lidera w żeńskiej Ekstralidze to dla podopiecznych Remigiusza Trawińskiego duży sukces oraz ogromna radość. Każda z zawodniczek ciężko pracowała na taki wynik, bo sam talent to nie wszystko.
Najlepiej w tym sezonie spisały się bez wątpienia Chinasa Okoro Gloria, nazywana „królową strzelczyń” oraz Patrycja Wiśniewska, która jest w kadrze już 8 rok. – Patrycja miała piękny debiut, ale przez ostatnie 2-3 lata pozostawała w cieniu. Dopiero w tym roku znowu pokazała swoje umiejętności. Naprawdę spisała się rewelacyjnie – chwali zawodniczkę Remigiusz Trawiński. Na uznanie trenera zasłużyła również Patrycja Pożerska oraz Marta Mika. – Dotąd Marta grała w obronie i miała lekki zastój formy, ale w tym roku przestawiłem ją do środka pola i sprawowała się doskonale– przyznaje trener RTP Unii Racibórz.
Przepis na sukces Remigiusza Trawińskiego znowu okazał się niezawodny. – Mieliśmy stały cykl ćwiczeń, regularne treningi oraz niezmieniony od ubiegłego roku skład zespołu– zdradza trener, ale zapowiada zmiany w kadrze. – Mimo że jesteśmy najlepszą drużyną w kraju, zmiany w zespole są potrzebne, przede wszystkim dlatego, aby na nowo stworzyć rywalizację, wyzwolić emocje i dodać dziewczynom energii. Nie ukrywam, że chciałbym też zwiększyć drużynę. Bo nawet przy meczach ligowych nie mam kogo posadzić na ławce rezerwowych, nie wspominając już o wymianie zawodniczek podczas Ligii Mistrzów– tłumaczy Remigiusz Trawiński.
Jak będą wyglądały zmiany kadrowe w RTP Unii Racibórz? Dowiemy się najwcześniej pod koniec roku, kiedy będzie już ustalony nowy budżet. – Niestety, ale wszystko uzależnione jest od pieniędzy– podsumowuje krótko trener raciborskich piłkarek.
PR
KJ