Frankfurterki (zwane przez niektórych konsumentów pieszczotliwie frankami) to cienkie kiełbaski, które przywędrowały do naszej kuchni zza zachodniej granicy. Swoją nazwę wzięły od Frankfurtu, piątego co do wielkości miasta w Niemczech.
Choć niepozorne, mają w kuchni szerokie zastosowanie: zwykle spożywa się je na gorąco, ale mogą być także zimną przekąską, składnikiem zapiekanek, czy sałatek. Frankfurterki sprawdzą się także jako dodatek do zup, choćby żurku. Dzięki kiełbaskom ta kojarząca się z Wielkanocą potrawa zyska nowy aromat, a jej miłośnicy będą usatysfakcjonowani.
Niezależnie od wybranego przepisu, w którym wykorzystamy frankfurterki, podstawą jest zawsze produkt najwyższej jakości. – W ostatnich latach zapanowała moda na zdrowe odżywianie, świadomość klientów w tym temacie ciągle rośnie. Konsumenci nie sięgają w sklepach po pierwszy byle jaki produkt, lecz dokonują coraz częściej przemyślanych decyzji zakupowych – czytają dokładnie etykiety na opakowaniach, wybierają produkty o dobrym składzie i wysokiej jakości – stwierdza Joanna Radomska, dyrektor ds. handlu zZakładów Mięsnych Henryka Stokłosy. Firma ze Śmiłowa (woj. wielkopolskie) jest laureatem Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”. Frankfurterki tego producenta zostały wyróżnione godłem „Doceń polskie” potwierdzającym wysoką jakość i rodzime pochodzenie.
Żurek z jajkiem i frankfurterkami
Składniki:
– 1/2 kg frankfurterek Zakładów Mięsnych H. Stokłosy
– 20 dkg wędzonych żeberek
– 4 jajka
– 2 marchewki
– 2 pietruszki
– kawałek selera
– 3-4 grzyby suszone
– 1/2 litra zakwasu na żurek
– 2-3 ząbki czosnku
– łyżka mąki
– natka pietruszki
– olej
– 2 liście laurowe
– 4 ziarna ziela angielskiego
– majeranek, sól, pieprz
Sposób wykonania:
Umyte warzywa zalewamy 1 i 1/2 litra wody, po czym dodajemy grzyby, kiełbaski, a także żeberka, liście laurowe i ziele angielskie. Całość gotujemy na małym ogniu 30 minut. Osobno gotujemy jajka na twardo, a następnie kroimy je na pół lub ćwierć. Opłukujemy i siekamy natkę.
Warzywa, mięso i kiełbasę wyjmujemy z wywaru; z żeberek usuwamy kości, a mięso kroimy.
Odlewamy 1/2 szklanki wywaru, do reszty dodajemy zakwas i całość zagotowujemy, po czym dodajemy mięso z żeberek i doprawiamy całość majerankiem, posiekanym czosnkiem, solą i pieprzem.
Mąkę mieszamy z pozostawionym wcześniej wywarem, wlewamy ją do garnka i gotujemy 2-3 minuty.
Żurek nalewamy do miseczek, dodajemy pokrojone frankfurterki i jajka, danie ozdabiamy natką.
Smacznego!
]]>
Firma „Przetwórstwo Owoców i Warzyw Piotr Rębek” istnieje na rynku od 35 lat. U progu działalności to rodzinne przedsiębiorstwo z Warszawy uprawiało korzeń chrzanu. „Chrzan” jest do dziś sztandarowym produktem zakładu. Producent oferuje bogaty wybór przetworów z tym warzywem w roli głównej.
Zakład jest jednym z laureatów XVII certyfikacji żywności zorganizowanej w ramach Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”. Decyzją Loży Ekspertów Chrzan wiejski z oferty warszawskiego przedsiębiorstwa zdobył certyfikat jakości i tytuł TOP PRODUKT. Oznacza to, że wyrób uzyskał maksymalne noty (same „10”) za smak, wygląd i stosunek jakości do ceny.
Firma postanowiła wykorzystać uzyskany certyfikat w świątecznej kampanii marketingowej. W Lublinie i innych miastach wschodniej Polski pojawiły się billboardy prezentujące specjały firmy, w tym także nagrodzony produkt. Akcja obejmująca ponad 100 nośników reklamowych rozpoczęła się w połowie listopada i potrwa do końca roku. – Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się na tak szeroką kampanię z użyciem billboardów – podkreśla Edyta Patyńska, reprezentująca „Przetwórstwo Owoców i Warzyw Piotr Rębek”. – Jesteśmy firmą z długimi tradycjami, a nasze produkty są na Wschodzie Polski dobrze znane, ale konkurencja nie śpi. Godło „Doceń polskie” pozwala nam wzmocnić przekaz o wysokiej jakości wyrobów – dodaje.
Warto odnotować, że kampania „Przetwórstwa Owoców i Warzyw Piotr Rębek” to kolejna akcja billboardowa z udziałem znaku „Doceń polskie”. Wcześniej godło programu pojawiło się m.in. na nośnikach promujących markę Mlekovita. Logotyp programu był lokowany także w spotach telewizyjnych oleju Kujawskiego.
Program „Doceń polskie” jest realizowany od 2011 roku. Od samego początku, honorowy patronat nad inicjatywą sprawuje Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Celem przedsięwzięcia jest promowanie artykułów spożywczych wysokiej jakości z oferty rodzimych producentów.
Decyzja o przyznaniu certyfikatów jakości jest podejmowana przez Lożę Ekspertów, którą tworzą specjaliści z branży spożywczej. Najbliższa certyfikacja żywności odbędzie się 27 stycznia 2016 roku w Czeladzi.
A jak Auflauf. Czy komukolwiek ta niemiecko brzmiąca nazwa coś mówi? Podpowiadamy – to znana wszystkim zapiekanka – danie jednogarnkowe z makaronów, mięs, serów oraz jarzyn, które serwowano już w dawnej Wielkopolsce oraz Galicji.
B jak Bryndza podhalańska. Jeden z bardziej znanych serów owczych, którego sposób wytwarzania nie zmienił się od setek lat. Ma intensywny, słony smak, barwę białą oraz przypominającą pastę konsystencję. Pierwszy polski produkt, który wpisany został do unijnego rejestru jako Chroniona Nazwa Pochodzenia.
C jak Czarna polewka. Ta staropolska potrawa, zwana inaczej czarniną, przygotowywana jest z krwi gęsi lub kaczki. Niegdyś serwowano ją mężczyźnie, któremu ojciec odmówił prawa do starania się o rękę swej córki. Zwyczaj ten opisany został w najsłynniejszym utworze literackim, „Panu Tadeuszu” Adama Mickiewicza: ,,Soplicy, Horeszkowie odmówili dziewkę! Że mnie, Jackowi, czarną podano polewkę!”.
D jak Dzień polskiej żywności. Przypadające 25 sierpnia „święto” to niezwykła sposobność do poznania produktów, które wytwarzane oraz uprawiane są w Polsce. Pomysłodawcami Dnia polskiej żywności są organizatorzy Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”, którego celem jest promocja rodzimej żywności i jej wytwórców. Przypominający o zaletach dostępnych na naszym rynku wyrobów spożywczych Dzień polskiej żywności to kolejna inicjatywa twórców programu „Doceń polskie”. Jak „uczcić” to smaczne „święto”? 25 sierpnia warto przygotować danie, które pamiętamy z dzieciństwa lub poeksperymentować z klasycznymi przepisami. Inspiracji dostarczają blogerzy kulinarni, którzy tego dnia przygotują dania z polskich produktów.
F jak Frużelina. Idealny dodatek do wszelakich deserów: lodów, panna cotty, gofrów, naleśników, serników. Wyglądem przypomina kisiel, jest jednak bardziej błyszcząca, a konsystencja zbliżona jest do lekko tężejącej galaretki. Składa się z owoców zanurzonych w pysznym, klarowanym żelu. To dodatek do dań, który możemy wykonać samodzielnie. Palce lizać!
G jak Gruszka miłości. Tymi słowami opisywany jest bakłażan – charakteryzujące się fioletową skórką warzywo, które z botanicznego punktu widzenia jest owocem, a dokładniej – jagodą. Bakłażan uważany jest za afrodyzjak. Co ciekawe, w niektórych państwach 10 marca obchodzone jest święto Bakmana, któremu przeważnie towarzyszy zjadanie wielkich ilości bakłażanów.
H jak Hyzop lekarski. Gatunek rośliny z rodziny jasnowatych, który swym wyglądem przypomina półkrzew. Co ciekawe, często błędnie utożsamiany jest z wymienionym w Biblii aż 12 razy hyzopem. Badacze Biblii są jednak zgodni: biblijny hyzop to lebiodka syryjska.
Ze względu na zawartość i skład chemiczny ma zastosowanie jako roślina lecznicza, która również sprawdza się w kosmetyce. Posiada właściwości uspokajające oraz odżywcze.
I jak Idared. To amerykańska odmiana jabłoni pochodząca z Moscow w stanie Idaho. Jego owoce posiadają regularnie okrągły kształt oraz niezwykle aromatyczny, biały, kruchy miąższ. Ze względu na swój soczysty czerwony kolor, Idared to niesłychanie poszukiwane jabłko w Europie Wschodniej.
J jak Jarmuż. Odmiana botaniczna kapusty warzywnej, a zarazem jedna z najstarszych odmian rodziny kapustowatych. Zdrowotne właściwości jej pomarszczonych liści doceniają m.in. Skandynawowie. Roślina jest skarbnicą białka, błonnika i witamin.
K jak Kabaczek. To odmiana dyni zwyczajnej, powszechnie znana jako cukinia. Jest to warzywo wyselekcjonowane we Włoszech, które sprawdza się jako danie dla osób dbających o linię. Cukinia jest niskokaloryczna oraz posiada właściwości odkwaszające organizm i wspomagające przemianę materii.
L jak Legumina. W ten sposób określa się słodkie, zazwyczaj mączne potrawy podawane na deser. W Polskiej kuchni do legumin zaliczamy: naleśniki, omlety, suflety, musy, galaretki i budynie. Czy ktokolwiek potrafiłby się oprzeć takiemu przysmakowi?
M jak Majeranek. Zioło to w starożytności uznawane za symbol miłości, a dziś jest jedną z najpopularniejszych przypraw stosowanych w Europie. Co ciekawe, stosowany był do ważenia piwa, dopóki nie zastąpił go chmiel. Nieodłączny składnik flaczków, który równie dobrze sprawdzi się jako „towarzysz” dla sosów rybnych oraz małży.
N jak Necówka. Regionalny wyrób wędliniarski wytwarzany na terenie Śląska Cieszyńskiego, danie to jest tradycyjną potrawą goszczącą na weselach w tym rejonie. Necówka to polędwiczka wieprzowa umieszczona w klopsie z farszu mięsnego.
O jak Orkisz (pszenica orkiszowa). Jest to gatunek zboża należący do rodziny wiechlinowatych. Niezwykle popularna w średniowieczu, dziś już jednak rzadko uprawiana. Co nie zmienia faktu, że znakomicie regeneruje organizm, dlatego też polecana jest osobom cierpiącym na przewlekłe choroby.
P jak Pasternak. Wiele osób błędnie utożsamia go z pietruszką lub ze znacznie bledszą marchwią. Jest to gatunek rośliny należący do rodziny selerowatych. Obecnie w polskiej florze klasyfikowany jako archeofit, wcześniej uważany za gatunek rodzimy. Jego jadalną częścią są korzenie, które sięgają nawet 40 cm długości i 12 cm grubości.
R jak Rokitnik zwyczajny. To silnie rozgałęziony krzew osiągający wysokość do 6 m, a należący do rodziny oliwkowatych. Uważany za roślinę cudowną, mającą właściwości lecznicze (dostarcza komórkom witamin i innych składników odżywczych; oczyszcza oraz stymuluje ich pracę). Jako składnik kosmetyków ma działanie regenerujące; wzmacnia komórki skóry i spowalnia proces ich starzenia się.
S jak Sękacz. Przyciągający uwagę swoją niekonwencjonalną formą wyrób cukierniczy z ciasta biszkopotowo – tłuszczowego. Wyglądem przypomina ścięty pień drzewa z sękami – stąd jego nazwa. Spływający w trakcie pieczenia nadmiar ciasta tworzy zastygające sople, które w ostatecznym efekcie naśladują sęki. To tradycyjny wypiek tatarski popularny na terenach dawnych Kresów Wschodnich, który dziś jest specjalnością regionalną Podlasia. Gotowy wypiek może być udekorowany czekoladą lub lukrem.
T jak Topinambur. Zwany jest także słonecznikiem bulwiastym, a jego bulwy (po odpowiednim przyrządzeniu) mogą być spożywane jak ziemniaki.
U jak Ulęgałka. To dzika grusza, której owoce są małe i zielone. Zwrot „przebierać jak w ulęgałkach” wyraża kłopot, problem z wyborem; grymaszenie, wybrzydzanie. Niedojrzałe ulęgałki nie są jadalne, natomiast dojrzałe szybko się psują. W związku z tym trzeba zadać sobie trochę trudu, by wśród niedojrzałych owoców znaleźć odpowiedni (miękki), a z dojrzałych wybrać taki, który jeszcze się nie zepsuł.
W jak Wiesiołek. Rodzaj roślin zielonych z rodziny wiesiołkowatych. Ta dość niepozorna i pospolita roślina posiada dość niepospolite właściwości. Olej z wiesiołka wykorzystywany jest w chorobach skórnych, nadwadze i niepłodności. Ponadto wzmacnia odporność, obniża cholesterol oraz stosowany jest do wyrobu kosmetyków.
Z jak Zupa brzadowa. To specjał wywodzący się z kuchni kaszubskiej. Danie to składa się z brzadu, czyli suszonych owoców: gruszek, jabłek, śliwek i wiśni. Niegdyś przyrządzano je z kluskami, z dodatkiem mleka lub śmietany, a owoce pochodziły z przydomowego sadu. Ciekawostką jest fakt, iż brzad w gwarze kociewskiej oznacza owoce, a zupa z brzadu, czyli kompot z suszonych owoców jest nieodzownym elementem Wigilii w wielu rejonach Polski. Warto też wiedzieć, że zupa brzadowa od 4 września 2006 r. znajduje się na liście produktów tradycyjnych województwa pomorskiego.
Ż jak Żentyca. Góralska serwatka z mleka owczego, ściętego podpuszczką oraz otrzymywana przy wyrabianiu oscypków. Mocno schłodzona i świeża (słodka) lub skwaszona po kilku dniach pita przede wszystkim na halach. Popularna wśród górali karpackich.
* * *
Ogólnopolski Program Promocyjny „Doceń polskie”
www.docenpolskie.pl
www.blog.docenpolskie.pl
Celem programu „Doceń polskie” jest promocja wysokiej jakości produktów spożywczych dostępnych na polskim rynku. Ich selekcją, oceną i przyznaniem certyfikatu „Doceń polskie” zajmuje się piątka specjalistów zawodowo związana z żywnością i technologią żywienia, która tworzy Lożę Ekspertów. Zasiada w niej m.in. reprezentant Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a także członkowie Fundacji Klubu Szefów Kuchni.
Twórca programu „Doceń polskie” jest także organizatorem projektu BlogerChef (blogerchef.pl) – innowacyjnego przedsięwzięcia skierowanego do blogerów kulinarnych. Celem projektu jest propagowanie wspólnego gotowania wśród pasjonatów kuchni, którzy swoją wiedzą i przepisami dzielą się w Internecie. Dzięki ogólnopolskiemu konkursowi, warsztatom i pokazom kulinarnym, blogerzy mają okazję do spotkań, poznawania nowych miejsc i produktów, wymiany doświadczeń, nauki oraz dobrej zabawy.
1. Ogórek jest rośliną z rodziny dyniowatych, do której, poza nim, należą chociażby melon, tykwa i oczywiście dynia.
2. To jedna z najstarszych roślin uprawnych.
3. Barwa skórki ogórka (od mlecznobiałej do ciemnozielonej) z upływem czasu zmienia się w żółtą i pomarańczową. Wbrew pozorom, kształt ogórka także jest zróżnicowany. Warzywo może być wydłużone, ale także cylindryczne, czasem przypomina maczugę. Skórka również nie jest jednolita – może być gładka, szorstka lub brodawkowata.
4. O ile ogórek zawsze ma delikatny i orzeźwiający smak, o tyle jego długość zależy od jego odmiany. Ogórki szklarniowe mają ok 30 cm długości i gładką skórkę. Długość korniszonów nie przekracza 7 cm, zaś ogórki gruntowe mają od 10 do 15 cm.
5. Świeże ogórki mają szerokie zastosowanie – świetnie sprawdzają się w sałatkach, kanapkach, mizerii, można je marynować, konserwować i kisić. Trzeba jednak pamiętać, że świeże warzywo – w przeciwieństwie do kiszonego i małosolnego – może być ciężkostrawne dla osób z wrażliwym żołądkiem.
6. Kukurbitacyny to substancje odpowiedzialne za gorycz opisywanych warzyw. Występują one we wszystkich ogórkach, ale najczęściej ich stężenie jest tak niskie, że goryczka nie jest odczuwalna. Poziom kukurbitacyn zwiększa się, gdy podczas uprawy ogórka występują susze lub wahania temperatury, a także gdy warzywo jest uprawiane na ubogiej w azot glebie.
7. Ogórki zawierają także askorbinazę – enzym neutralizujący witaminę C. Z tego powodu nie powinno się łączyć ich z warzywami zawierającymi witaminę C w dużej ilości, np. z pomidorami.
8. Zielone warzywo w 90 proc. składa się z wody, poza nią w ogórku znajdziemy witaminy: C, A, B i E, a także kwasy organiczne, sole mineralne i cukry.
9. Ogórki odkwaszają i odtruwają organizm, mają też działanie moczopędne. Są niskokaloryczne, poleca się je więc osobom na diecie odchudzającej.
10. Kiszone warzywa, w tym ogórki, są wartościowym źródłem kwasu mlekowego, który jest naturalnym probiotykiem. Powstająca w czasie fermentacji substancja oczyszcza organizm i wzmacnia jego system odpornościowy.
W procesie kiszenia cenne składniki przenikają do soku, toteż jest on równie cenny, co same warzywa.
11. Kojące i chłodzące właściwości ogórków są doceniane w branży kosmetycznej. Wyciągi z zielonych warzywo to częsty składnik mleczek, kremów czy toników. Sok ze świeżego ogórka oczyszcza skórę, a jednocześnie ją wzmacnia i wybiela. Opryszczkę lub miejsce po ukąszeniu owadów warto (w celu złagodzenia bólu) posmarować sokiem z ogórka.
12. Świeże ogórki można przechowywać w lodówce przez około 5 dni, po tym czasie tracą swoją jędrność.
13. Mirek Drewniak, mistrz kuchni i przewodniczący Loży Ekspertów Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie” radzi, by świeże warzywa obierać rozpoczynając od jaśniejszego końca (obieraczkę prowadzimy od jaśniejszej do ciemniejszej strony). Dzięki temu nie rozprowadzimy po warzywie olejków eterycznych mieszczących się w ciemniejszej końcówce.
14. Ogórki trafiły do Stanów Zjednoczonych dzięki Krzysztofowi Kolumbowi. Odkrywca przywiózł je z Europy na wyspę Haiti w XV wieku. Szklarniową hodowlę zielonego warzywa zapoczątkował natomiast król Francji Ludwik XIV.
15. Miąższ ogórka może być aż do 6 stopni Celsjusza chłodniejszy od temperatury panującej w jego otoczeniu.
16. Orzeźwiające właściwości ogórków i soku z tych warzyw doceniał sam Juliusz Cezar. Z kolei Arystoteles sugerował, by żony, których mężowie byli mało namiętni spożywali warzywo w dużej ilości. Miało to dodać im sił witalnych.
17. W średniowiecznej Polsce wierzono, że ogórek jest najlepszym panaceum na gorączkę. Dlatego też wkładano warzywo do łóżka gorączkującego dziecka (zielone warzywo miało „wypić” gorączkę).
18. Ma 170 cm długości i waży 69 kg. Mowa o ogórku, który został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa w kategorii największy i najdłuższy ogórek. Rekord należy do Chińczyka, który podkreśla, że gigantyczne warzywo zostało wyhodowane wyłącznie na naturalnych nawozach.
19. Do połowy 2009 roku unijne przepisy określały… kąt zakrzywienia ogórków.
W myśl rozporządzenia z 1988 roku, maksymalna wielkość łuku ogórków kategorii „ekstra” nie mogła przekraczać 10 mm na każde 10 cm długości warzywa.
20. Tzatziki to grecki sos przygotowany ze startych na drobnej tarce ogórków, gęstego jogurtu, oliwy oraz czosnku.
21. Sezon ogórkowy – tak określa się okres wakacyjny, gdy życie polityczne zwalnia, a miasta pustoszeją. Z kolei mizeria jest nie tylko nazwą dania, ale również synonimem ubóstwa.
22. Na szczęście coraz rzadziej, lecz ogórki nadal można spotkać na polskich… drogach. Mianem tym określa się bowiem stare autobusy Jelcz 043, o obłym, przypominającym ogórka, kształtach.
23. Kiszone ogórki są jedną ze stereotypowych zachcianek kobiet w ciąży. Panie w stanie błogosławionym łączą je z czekoladą lub masłem orzechowym, a także miodem oraz musztardą.
24. Tradycyjna, uwielbiana przez Polaków, zupa ogórkowa powstaje na bazie mięsnego wywaru i startych ogórków kiszonych. Jednym z ciekawych wariacji na jej temat jest danie z surowych, zielonych ogórków. Podstawą takiej zupy jest wywar i ogórki, dodaje się do niej także m.in. serki topione, mąkę i śmietanę.
25. Jak znaleźć wysokiej jakości ogórki oraz przetwory? Cenną wskazówką jest znak Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”. Przyznawane przez ekspertów z branży spożywczej wyróżnienie nadawane jest tylko wyrobom posiadającym tzw. polski akcent, które pozytywnie przeszły audyt żywności. Podczas certyfikacji jury ocenia smak, wygląd i stosunek jakości żywności do jej ceny. Wyroby z wysoką liczbą punktów zdobywają certyfikat, a artykuły z maksymalnymi notami są premiowane tytułem TOP PRODUKT.
Wybrane produkty nagrodzone przez Lożę Ekspertów programu „Doceń polskie”:
Ogórki konserwowe z asortymentu Z.P.H.U. TRANSROL, zdobyły godło promocyjne dwa razy
Ogórki kiszone firmy VICTUS, TOP PRODUKT, wyrób dwukrotnie nagrodzony godłem promocyjnym,
Ogórki kwaszone domowe firmy Jackiewicz J., wyróżnione dwukrotnie,
Ogórki konserwowe produkowane przez firmę PRIMA-AN, TOP PRODUKT,
Ogórki kwaszone z oferty przedsiębiorstwa Jan Słab, nagrodzone tytułem TOP PRODUKT,
Ogórki konserwowe PPHU FRUBEX BIS, nagrodzony dwukrotnie wyrób, który otrzymał także miano TOP PRODUKT,
Ogórek małosolny firmy TAT-POL, TOP PRODUKT
Ogórki konserwowe oferowane przez Zakład Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego VITAPOL, nagrodzone dwukrotnie godłem promocyjnym,
Ogórki diabelsko dobre z asortymentu Przetwórstwa Owoców i Warzyw DROS, TOP PRODUKT, nagrodzono je dwa razy,
Ogórki kiszone tworzone przez PPH LUBA, zdobyły tytuł TOP PRODUKT,
Ogórek kwaszony „Grześkowiak” firmy Grześkowiak, TOP PRODUKT, wyrób dwa razy zdobył godło promocyjne.
* * *
Ogólnopolski Program Promocyjny „Doceń polskie”
www.docenpolskie.pl
www.blog.docenpolskie.pl
Celem programu „Doceń polskie” jest promocja wysokiej jakości produktów spożywczych dostępnych na polskim rynku. Ich selekcją, oceną i przyznaniem certyfikatu „Doceń polskie” zajmuje się piątka specjalistów zawodowo związana z żywnością i technologią żywienia, która tworzy Lożę Ekspertów. Zasiada w niej m.in. reprezentant Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a także członkowie Fundacji Klubu Szefów Kuchni.
Twórca programu „Doceń polskie” jest także organizatorem projektu BlogerChef (blogerchef.pl) – innowacyjnego przedsięwzięcia skierowanego do blogerów kulinarnych. Celem projektu jest propagowanie wspólnego gotowania wśród pasjonatów kuchni, którzy swoją wiedzą i przepisami dzielą się w Internecie. Dzięki ogólnopolskiemu konkursowi, warsztatom i pokazom kulinarnym, blogerzy mają okazję do spotkań, poznawania nowych miejsc i produktów, wymiany doświadczeń, nauki oraz dobrej zabawy.
1. Słowo „kapusta” wywodzi się z łacińskiego „caputium”, czyli główka.
2. Wyróżniamy wiele odmian kapusty, m.in. włoską, czerwoną, pekińską, brukselkę oraz … białą (cukrową), z której wytwarza się kapustę kiszoną.
3. Czym różni się kapusta kiszona od kwaszonej? Ta pierwsza powstaje w wyniku dwutygodniowej fermentacji mlekowej, posiada charakterystyczną żółtą barwę oraz bardzo kwaśny smak. Natomiast kapusta kwaszona ma biały kolor i lekko kwaśny smak będący efektem doprawiania jej octem i cukrem.
4. Kapusta kiszona ma więcej witaminy C niż surowa, gdyż podczas fermentacji bakterie wytwarzają dodatkowy kwas askorbinowy. Kwas mlekowy oczyszcza przewód pokarmowy z bakterii gnilnych oraz stwarza idealne warunki do rozmnażania dobroczynnych bakterii jelitowych. Kapusta kiszona jest także cennym źródłem wapnia i potasu.
5. Z dobroczynnych właściwości kapusty, już w XVII wieku, korzystały załogi statków, które nie miały dostępu do świeżych warzyw. Kiszona kapusta chroniła marynarzy przed różnymi chorobami, jej spożywanie zapobiegało szkorbutowi, odmrożeniom, wzmacniało także system odpornościowy. Natomiast okłady z soku stosowano na bóle reumatyczne i owrzodzenia.
6. Kapuścianą Stolicą Polski jest Charsznica (położona w woj. małopolskim), gdzie co roku odbywają się Charsznickie Dni Kapusty. Tak jak każde dożynki mają swoich starostów, tak nad przebiegiem charsznickiego święta czuwa Kapuściana Para Królewska. „Władcy” wybierani są co roku, honoru dostępują wyróżniający się plantatorzy kapusty – liderzy produkcji.
Z Kapuścianej Stolicy Polski pochodzi najbardziej znana kapusta kiszona w Polsce. Charsznicka kapusta jest produkowana z białej kapusty głowiastej, a w procesie jej kiszenia wykorzystywana jest jedynie sól, przez co proces fermentacji zachodzi samoczynnie i naturalnie.
7. Charakterystyczny zapach gotowanej kapusty (warzywo „zawdzięcza” go związkom siarki) można zneutralizować dodając do wody skórkę chleba lub orzech włoski.
8. Za sprawą produktów, które często towarzyszą kapuście kiszonej (takich jak golonko, boczek, kiełbasa) jest ona mylnie zaliczana do potraw ciężkostrawnych. Tymczasem 100 kapusty kiszonej zawiera ok. 20 kcal. Zatem, nawet osoby z nadwyrężoną wątrobą mogą śmiało w swoim jadłospisie umieszczać dania z kapusty.
9. Najpopularniejszym daniem z kapusty jest bigos. Na staropolskich polowaniach gościła potrawa zwana „Bigosem z wiwatem”. Nazwa ta wywodzi się ze sposobu jej przygotowania – w szczelnie zamkniętym garnku podgrzewano bigos na ogniu, a wystrzelająca pod wpływem ciśnienia przykrywka oznaczała, że potrawa była gotowa do spożycia.
10. Według legendy główki kapusty powstały z … łez Likurga – władcy Sparty, którego Bachus ukarał za zniszczenie winnicy.
Zastawiasz się po jaką kapustę sięgnąć? Skorzystaj z rekomendacji członków Loży Ekspertów Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”. Certyfikat „Doceń polskie” zdobywają wyłącznie produkty z tzw. polskim akcentem, które podczas organizowanych co kwartał audytów otrzymały od specjalistów z branży spożywczej wysokie noty za smak, wygląd oraz stosunek ich jakości do ceny. Warto podkreślić, że wyroby z maksymalną liczbą punktów zdobywają także tytuł TOP PRODUKT. Godło „Doceń polskie” to synonim wysokiej jakości, jednoznacznie określający pochodzenie produktu.
Kapusty nagrodzone certyfikatem „Doceń polskie”:
Kapusta kwaszona z oferty Gospodarstwa Warzywno-Rolnego Czesław Rasztawicki;
Kapusta kiszona z żurawiną produkowana przez Przetwórstwo Owoców i Warzyw DROS Sp.j. (TOP PRODUKT)
Kuchnia Mistrza charsznicka kapusta kiszona Gospodarstwa Warzywniczego Andrzej Peroń.
Kapusta kiszona firmy PRIMA-AN M. Wypych, M. Skoczylas (TOP PRODUKT)
Kapusta kwaszona przedsiębiorstwa Jan Słab Sp.j. P. Janus, A. Słaboń (TOP PRODUKT)
Kapusta kwaszona z grzybami leśnymi z oferty Z.P.H.U TRANSROL Czesław Ślusarczyk (TOP PRODUKT)
Kapusta kiszona Gospodarstwa Rolno-Warzywnego Ryszard Pacia (TOP PRODUKT)
Kapusta czerwona z asortymentu firmy AGRO SERWIS
]]>
Trudno określić dokładną datę pojawienia się wegetarianizmu na świecie. Można przyjąć, że istnieje tak długo, jak człowiek. Jest to dieta wyłączająca z menu mięso wszelkiego rodzaju. Oznacza to wykluczenie ryb, wieprzowiny, wołowiny, baraniny, drobiu, dziczyzny itp. Dieta wegetariańska ma co najmniej kilka odmian.
Wegetarianizm i jego odmiany
Najpowszechniejszą odmianą wegetarianizmu jest laktoowowegetarianizm polegający na rezygnacji z potraw mięsnych (wszystkich, łącznie z rybami). Rodzaj takiej diety dopuszcza jednak do jadłospisu produkty pochodzące od zwierząt. Semiwegetarianie wykluczają z kolei tylko jedzenie czerwonych gatunków mięs: w ich jadłospisie dopuszczalne są małe ilości ryb i nabiału. Laktowegetarianizm polega zaś na wyeliminowaniu z diety nie tylko mięsa i ryb, ale również jajek. Zwolennicy tego sposobu odżywiania nie wykluczają za to spożywania mleka i jego przetworów. Owowegetarianie natomiast nie jedzą mleka i przetworów mlecznych, ale nie rezygnują z jajek.
Jak widać, wegetariańskich nawyków żywieniowych jest sporo i na tym nie koniec. Do zwolenników bardziej restrykcyjnego menu należą weganie. Wyrzekają się – prócz mięsa oczywiście – jajek, miodu, serów i przetworów mlecznych. Jeszcze radykalniejsi są witarianie, jedzący jedynie surowe warzywa i owoce, orzechy oraz nasiona roślin strączkowych. Nie spożywają niczego podgrzanego powyżej 42 stopni Celsjusza, rezygnują z picia kawy, herbaty i soków na rzecz świeżej wody. Wydawać by się mogło, że jest to najostrzejsza odmiana wegetarianizmu, ale nie. Frutarianie nie jedzą nie tylko mięsa czy produktów pochodzenia zwierzęcego, ale też owoców i warzyw dostępnych na rynku, gdyż zerwanie ich z drzewa czy krzewu traktują jako uśmiercanie. Zwolennicy frutarianizmu posilają się tylko tymi warzywami i owocami, które same spadną z drzewa. Czasami też pozwalają sobie na zjedzenie niewielkich ilości warzyw liściastych (sałaty lub szpinaku).
Dzięki badaniom, przeprowadzonym przez Instytut Badania Opinii Homo Homini na zlecenie firmy LightBox, można dowiedzieć się, że w 2013 r. w Polsce ok. 3,2% dorosłych Polaków nie jadło mięsa. Motywacje są różne. Część osób rezygnuje z mięsa ze względów zdrowotnych czy też smakowych, inni w ten sposób przeciwstawiają się cierpieniu i zabijaniu zwierząt.
Do najbardziej znanych zwolenników diety bezmięsnej należą między innymi aktor Krzysztof Pieczyński, aktorka Maja Ostaszewska, działaczka społeczna Barbara Labuda, czy Natalia i Paulina z zespołu „Sistars”. Wegetarianką jest także filozof Maria Grodecka, której dzieła dotyczące wegetarianizmu oraz zdrowego odżywiania stanowią wzorzec dla sympatyków diet bezmięsnych.
Fakty i mity dotyczące wegetarianizmu
Faktem jest, że całkowite wyeliminowanie produktów pochodzenia zwierzęcego grozi niedoborem witaminy D, B12 i niedokrwistością. Prawdą jest także, że brak mleka i przetworów mlecznych może skutkować niedoborem wapnia w organizmie. Nie zapominajmy również, że żelazo pochodzenia roślinnego jest gorzej wchłaniane przez organizm niż żelazo pochodzenia zwierzęcego. Dlatego tak ważne jest odpowiednio skomponowane menu, w którym dostarczymy organizmowi wszystkie potrzebne substancje odżywcze. Warto natomiast pamiętać, że osoby, których dieta jest bogata w produkty roślinne mają niższy poziom cholesterolu we krwi.
Czy wegetarianizm prowadzi do niedoboru białka w organizmie? Nie! – Białka jest dużo w wielu produktach roślinnych, choćby strączkach. Problem stanowi jakość białka roślinnego. Buduje je bowiem znacznie mniej niezbędnych naszemu organizmowi aminokwasów (tzw. egzogennych) niż białko zwierzęce. Dlatego tylko to ostatnie określamy jako pełnowartościowe – wyjaśnia Katarzyna Szatkowska, dietetyk. – Niestety, dieta wegetariańska często wiąże się z niedoborem wapnia, żelaza oraz witaminy B12. Stąd niezbędna jest suplementacja, którą powinien wspierać się każdy niejedzący mięsa – dodaje K. Szatkowska.
A to ciekawe!
W Polsce wegetarianizm promują takie instytucje, jak stowarzyszenie Empatia, Fundacja Viva!, Akcja dla Zwierząt, a także internetowe serwisy wegetariańskie oraz różne fora. Zwolennicy diet bezmięsnych celebrują swoje święto 1. października oraz 11. stycznia.
Miesięcznik „Wegetariański Świat” miał swoją premierę w 1994 roku, zaś magazyn „Vege” – w 1999. Obydwa tytuły są wydawane do dziś.
Wegetariańskie małe co nieco
– Kuchnia wegetariańska, modna od kilku lat, pozwala odżywiać się człowiekowi z dbałością o zdrowie. Proszę jednak pamiętać o tym, że Europejczycy – od tysięcy lat przyzwyczajeni do jedzenia mięsa – powinni od czasu do czasu wspierać swoją dietę białkiem i tłuszczem zwierzęcym. Nie musi być to koniecznie mięso, ale produkty i potrawy przetworzone w taki sposób, abyśmy to akceptowali. Dbałość o zdrowie nie powinna wynikać z mody i aktualnych trendów, ale wieloletnich, pozytywnych nawyków oraz naukowych podstaw dotyczących zdrowego odżywiania się – podkreśla Zbigniew Kurleto, mistrz kuchni, członek Fundacji Klubu Szefów Kuchni oraz ekspert Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”. – Pojęcie zdrowej, ekologicznej kuchni jest obecnie nadużywane. Konsument powinien zwracać uwagę na to, co kupuje, nie kierować się tylko przekazem reklamowym, lecz także zdrowym rozsądkiem i sprawdzać etykiety zamieszczane na produktach – dodaje ekspert programu „Doceń polskie”.
Przepis na Liczi faszerowane musem marchewkowym z szafranem to pomysł mistrza kuchni, Zbigniewa Kurleto. W tym ekstrawaganckim, ale zarazem łatwym w przygotowaniu daniu rozsmakuje się niejeden zatwardziały wielbiciel dań mięsnych, toteż zachęcamy do przygotowania posiłku!
Przepis na Liczi faszerowane musem marchewkowym z szafranem
Składniki:
– Liczi świeże 10 sztuk lub z puszki
– Marchewka (300 g)
– Śmietana 30% (0,20 l)
– Szafran (1 g)
– Gałka muszkatołowa (1 g)
– Sól
– Pieprz
– Cytryna
Sposób wykonania:
Liczi oczyścić z wierzchniej skórki i pestek. Nastawić do niewielkiego naczynia marchewkę pokrojoną w plastry i zalać niewielką ilością wody, gotować do miękkości. Następnie zmiksować w blenderze, dodając niewielką ilość śmietany, aby uzyskać masę o konsystencji puree, doprawić solą, pieprzem i dodać szafran oraz gałkę muszkatołową. Liczi nafaszerować. Podawać z cząstką cytryny.
]]>
Jak wynika z badań opinii publicznej, zdecydowana większość Polaków spędza święta w domu. Statystycznie rzecz biorąc, co piąty z nas odwiedza rodzinę, krewnych czy znajomych z tej samej miejscowości, jeszcze mniej osób wyjeżdża do bliskich zamieszkujących inny rejon kraju. Wigilii w ogóle nie obchodzi jeden na stu naszych rodaków.
Tradycja przede wszystkim
Polacy chętnie kultywują obrzędy związane z Wigilią i Bożym Narodzeniem. Niektóre z nich są obecne w niemal wszystkich polskich domach, inne są popularne tylko w co drugiej rodzinie. Do najczęściej celebrowanych zwyczajów zaliczają się: dzielenie się opłatkiem i składanie sobie życzeń, ubieranie choinki oraz obdarowywanie się upominkami.
Jednym z najpopularniejszych zwyczajów jest przygotowywanie tradycyjnych potraw. Fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej w 2009 r. przeprowadziła badania na ten temat.
Z raportu „Wigilia 2009” dowiadujemy się, że najbardziej popularnymi daniami, serwowanymi na wigilijnym stole były: smażona ryba, pierogi z kapustą i/ lub z grzybami, śledzie, barszcz czerwony oraz kompot z suszonych owoców. Nieco mniejszym powodzeniem w naszych domach cieszyły się natomiast kapusta z grzybami lub grochem, makowiec, ryba w galarecie (lub śmietanie), a także zupa grzybowa. Najrzadziej na naszych stołach goszczą zaś makówki, mak z kluskami, czy kutia.
Nowy sposób podania dobrze znanych produktów
Mirek Drewniak przekonuje, że w kuchni (także przed świętami) warto eksperymentować. – Z tradycyjnych, polskich produktów wysokiej jakości, które są od wieków obecne w naszej kuchni i kulturze można przygotować nowe wersje dobrze znanych nam wigilijnych potraw – zachęca przewodniczący Loży Ekspertów Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie” i szef restauracji Dworek New Restaurant.
W przeciągu wielu lat kariery zawodowej w branży spożywczej, a także dzięki pracy w jury odpowiedzialnym za przyznawanie certyfikatów „Doceń polskie” najbardziej wartościowym rodzimym artykułom spożywczym, Mirek Drewniak miał okazję doskonale poznać żywność dostępną na naszym rynku. Proponując autorską, nowoczesną kuchnię, mistrz udowadnia, że znane nam wyroby można podać w nowej, czasem zaskakującej, odsłonie. Dotyczy to także tradycyjnych produktów kupowanych na Wigilię i Boże Narodzenie.
W pozostałych krajach europejskich karp nie jest doceniany. W Polsce ryba ta ma szczególne znaczenie, gdyż nieodłącznie kojarzy się z wieczerzą wigilijną. Mimo to, za smakiem i zapachem karpia nie wszyscy przepadają. – Ryba pochodząca z dobrze prowadzonej hodowli, a następnie przygotowana w odpowiedni sposób jest pozbawiona swoistego smaku i zapachu mułu – przekonuje Mirek Drewniak. – Karp jest zwykle smażony, gotowany lub pieczony. Tymczasem, można z niego także przygotować tatara, podać go w formie carpaccio z octem balsamicznym lub gotować na parze albo w niskiej temperaturze w opakowaniu próżniowym, czyli przy pomocy metody Sous-vide – wylicza mistrz kuchni. Karp może być także składnikiem farszu do pierogów – by go przygotować należy połączyć w równych proporcjach surowe mięso z karpiem wędzonym.
Przewodniczący Loży Ekspertów programu „Doceń polskie” radzi także, aby nie deprecjonować panierki do ryby, do przygotowania której można wykorzystać np. biały mak kojarzący się wyłącznie ze Świętomarcińskimi rogalami.
– Miłośnicy łączenia mięsa z rybami mogą natomiast owinąć karpia cieniutkimi plasterkami słoniny i w takiej formie go usmażyć. Wytapiający się tłuszcz ze słoniny pozostawi samo białko w postaci tzw. skwarka i nada rybie ciekawy kształt i rzecz jasna aromat – opisuje M. Drewniak.
Nawet „zwykłego” karpia w galarecie można podać w nowej odsłonie. Jak? Wystarczy zabarwić ją sokiem z buraka. Same buraczki warto z kolei upiec i podać skropione oliwą – smakują wybornie, a substancje zawarte w soku ułatwiają trawienie, co w kontekście wigilijnej wieczerzy nie jest pozbawione znaczenia.
Na naszych świątecznych stołach coraz częściej gości łosoś. Jak go przyrządzić? – Warto podać go w formie kulebiaka ze szpinakiem – proponuje szef kuchni.
Grzyby, choć są ciężkostrawne, uszlachetniają smakiem każde danie. Korzystajmy z tego bogactwa, sięgajmy także po grzyby mrożone dostępne przez cały rok. Mirek Drewniak poleca, aby łączyć je z kwaśną śmietaną lub dodać do nich kapustę oraz… mak.
Kapusta kiszona to kolejny produkt związany od wieków z polskimi tradycjami kulinarnymi. Jeśli dodamy do niej czosnku i oliwy, uzyskamy wspaniały dodatek do ryby. – Co ciekawe, czosnek pod wpływem kwasu zawartego w kapuście nabierze seledynowej barwy. Będzie więc smacznie, a przy tym kolorowo – zapewnia mistrz kuchni.
Na świątecznym stole nie może zabraknąć kompotu. Ekspert programu „Doceń polskie” przypomina, że tradycyjnym sposobem konserwacji owoców było w naszym kraju suszenie, stąd obecność tak przygotowanych jabłek, gruszek, czy śliwek w wigilijnym kompocie. – Wędzenie owoców jest charakterystyczne dla kuchni bałkańskiej. Pamiętajmy, że wędzone owoce są bardzo aromatyczne, potrafią więc zdominować smak i zapach dania. Miejmy to na uwadze sięgając chociażby po wędzone śliwki – radzi M. Drewniak.
Nie obawiajmy się eksperymentów w kuchni – słuchajmy intuicji i śmiało komponujmy nowe zestawienia smaków. Rezultatów naszych kulinarnych prób nie należy oczywiście testować na naszych gościach, podczas uroczystych okazji. Warto odpowiednio wcześniej przygotować nowe dania, a po ich ewentualnym dopracowaniu – podawać rodzinie.
– Rodzinne spotkania przy świątecznym stole to dobra okazja, aby również rozmawiać o jedzeniu, do czego gorąco zachęcam. Dzielmy się inspiracjami, wymieniajmy poglądy i doświadczenia, wspominajmy także dania z czasów dzieciństwa. Nie zapominajmy o tych smakach, ale nie bójmy się tworzyć własnych potraw. Najważniejsze, abyśmy robili to wspólnie z bliskimi i mimo świątecznej krzątaniny w kuchni, znaleźli czas na spokojne delektowanie się wszystkim, co znalazło się na stole – podsumowuje Mirek Drewniak.
Mirek Drewniak – mistrz kuchni, prezes i współzałożyciel Śląskiego Oddziału Stowarzyszenia Szefów Kuchni i Cukierni, współzałożyciel i członek Fundacji Klubu Szefów Kuchni. Szef kuchni Restauracji Dworek New Restaurant w Bielsku-Białej, w której proponuje autorską, nowoczesną kuchnię.
Organizator i wykonawca Dni Kuchni Polskiej za granicą. Przewodniczący Loży Ekspertów Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”.
Uznany juror i współprowadzący w konkursach kulinarnych, organizowanych w całej Polsce. Dwukrotnie nominowany do nagrody „Oskar Kulinarny” 2006 i 2007 w kategorii autor i promotor kuchni regionalnej, laureat nagrody Polskiej Organizacji Turystycznej za promowanie kuchni Polskiej w Europie i na Świecie.
Występował wielokrotnie w programach telewizyjnych i radiowych, był konsultantem kulinarnym pierwszej edycji show „MasterChef”. Autor „Przewodników Kulinarnych’” Wydawnictwa Pascal, a także licznych książek oraz tekstów kulinarnych.
Przewodniczący Jury konkursu dla blogerów kulinarnych BlogerChef.
* * *
Ogólnopolski Program Promocyjny „Doceń polskie”
www.docenpolskie.pl
www.blog.docenpolskie.pl
Celem programu „Doceń polskie” jest promocja wysokiej jakości produktów spożywczych dostępnych na polskim rynku. Ich selekcją, oceną i przyznaniem certyfikatu „Doceń polskie” zajmuje się piątka specjalistów zawodowo związana z żywnością i technologią żywienia, która tworzy Lożę Ekspertów. Zasiada w niej m.in. reprezentant Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a także członkowie Fundacji Klubu Szefów Kuchni.
Twórca programu „Doceń polskie” jest także organizatorem projektu BlogerChef (blogerchef.pl) – innowacyjnego przedsięwzięcia skierowanego do blogerów kulinarnych. Celem projektu jest propagowanie wspólnego gotowania wśród pasjonatów kuchni, którzy swoją wiedzą i przepisami dzielą się w Internecie. Dzięki ogólnopolskiemu konkursowi, warsztatom i pokazom kulinarnym, blogerzy mają okazję do spotkań, poznawania nowych miejsc i produktów, wymiany doświadczeń, nauki oraz dobrej zabawy.
* * *
]]>
Zbliża się kolejna certyfikacja produktów spożywczych biorących udział w Ogólnopolskim Programie Promocyjnym ”Doceń polskie”. Najbliższy audyt odbędzie się 9 lipca. Będzie to już trzynasta z kolei certyfikacja w historii programu, którego honorowym patronem jest Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Wszystkie wyroby, które pozytywnie przeszły pierwszy etap weryfikacji zostaną ocenione przez Lożę Ekspertów programu ”Doceń polskie”. Jakie cechy musi spełniać wyrób, by zakwalifikować się do certyfikacji? – Podstawowym kryterium przystąpienia do programu jest posiadanie tzw. polskiego akcentu. Oznacza to, że o godło promocyjne ”Doceń polskie” mogą ubiegać się tylko te firmy, których produkty są produkowane na terenie naszego kraju, z polskich składników lub na podstawie rodzimej receptury. W audycie programu ”Doceń polskie” biorą udział tylko wyroby spełniające ten warunek – wyjaśnia Karolina Szlapańska z Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego ”Doceń polskie”.
Podczas audytu Loża Ekspertów ocenia wszystkie artykuły spożywcze, przyznając każdemu z nich punkty za smak, wygląd oraz stosunek jakości do ceny. Certyfikaty programu przyznawane są w oparciu o noty ekspertów. – Każdy z jurorów dysponuje dzisięciopunktową skalą ocen. Zgodnie z regulaminem programu, znak promocyjny otrzymują wyłącznie artykuły, których wynik końcowy (średnia arytmetyczna not za trzy aspekty) wynosi co najmniej 7,5 punktów. Wyroby z maksymalnymi notami są również honorowane tytułem TOP PRODUKT – dodaje K. Szlapańska.
Loży Ekspertów przewodniczy Mirek Drewniak z Fundacji Klubu Szefów Kuchni. Poza nim, produkty spożywcze oceniają osoby z wieloletnim doświadczeniem technologicznym w branży spożywczej.
Jak dotąd, w gronie laureatów programu znalazły się m.in. piekarnie, firmy mięsne, gospodarstwa pasieczne, mleczarnie, grupy producentów warzyw i owoców, cukiernie, a także zakłady oferujące przetwory oraz napoje (również alkoholowe). Eksperci wyróżnili także wyroby marek własnych sieci handlowych (nagrodzone produkty oznaczone są godłem ”Doceń polskie”- MARKI WŁASNE).
Każda z nagrodzonych firm może dowolnie dysponować certyfikatem. Informacje o wyróżnieniu zamieszczane są nie tylko na stronie i blogu programu, lecz także na stronach internetowych producentów i w ich materiałach promocyjnych. Firmy umieszczają zdobyte godło promocyjne również na opakowaniach nagrodzonych artykułów, czy np. w serwisach internetowych, za pomocą których sprzedawane są produkty. Certyfikaty programu są ponadto eksponowane na stoiskach oraz w sklepach firmowych.
Co ważne, laureaci programu cieszą się zainteresowaniem mediów lokalnych i branżowych. – Tylko w 2013 roku w prasie i portalach internetowych ukazało się ponad 760 różnego rodzaju materiałów na temat programu oraz firm, których wyroby zostały nagrodzone. Zatem co miesiąc ukazało się średnio ponad 60 publikacji na temat wyróżnionych produktów – podkreśla Marek Bielski, organizator programu ”Doceń polskie”. – Certyfikat ”Doceń polskie” jest nadawany na 24 miesiące, producenci przez cały ten okres mogą promować wyróżnione wyroby znakiem programu. Laureaci dotychczasowych audytów korzystają z potencjału godła promocyjnego i czerpią realne korzyści z jego posiadania. Dowodzi tego m.in. ponowny udział wytwórców w certyfikacjach; nagrodzone wcześniej firmy zgłaszają do oceny kolejne produkty, chcąc tym samym zwiększyć liczbę posiadanych certyfikatów. Cieszy nas, że program zyskał zaufanie producentów oraz fakt, że godło ”Doceń polskie” jest coraz bardziej rozpoznawalne wśród konsumentów – mówi M. Bielski.
Informacje na temat programu, a także sposobów przystąpienia do projektu, są zawarte na stronie internetowej www.docenpolskie.pl.
Pięć faktów na temat certyfikacji programu ”Doceń polskie”
1. Certyfikacja nie jest plebiscytem – Loża Ekspertów nie wybiera najlepszego produktu z danej kategorii, lecz podejmuje decyzję, które ze zgłoszonych wyrobów zasługują na zdobycie certyfikatu. Oznacza to, że godłem promocyjnym może być wyróżniona dowolna liczba produktów biorąca udział w audycie,
2. Oceniane są produkty spożywcze różnego typu (od pieczywa poprzez nabiał, mięsa, napoje, słodycze, dania gotowe, owoce, warzywa, makarony i kasze, po przekąski oraz tłuszcze),
3. Swoje produkty może zgłosić każda firma oferująca wyroby z tzw. polskim akcentem (nie ma znaczenia wielkość firmy, jej struktura czy rok założenia),
4. Program ma charakter ogólnopolski, w audytach każdorazowo biorą udział firmy z całego kraju,
5. Udział w audycie jest bezpłatny i niezobowiązujący.
Składający się z 20 prezentacji program trzydniowych targów obfituje w propozycje dla osób profesjonalnie związanych z szeroko pojętą branżą spożywczą. Przedsięwzięcie składa się z trzech odbywających się jednocześnie modułów pt.: „World Food Warsaw”, „Składniki, dodatki i przyprawy do żywności” oraz „Technologia produkcji i opakowania”.
Na osiem dni przed rozpoczęciem targów zarejestrowało się ponad 2000 uczestników.
Organizatorzy zaprosili do współpracy nie tylko wystawców prezentujących gotowe artykuły spożywcze i rolno-spożywcze, ale także przedstawicieli firm związanych z samym procesem produkcji (wytwórców i dystrybutorów przypraw, czy dodatków do żywności) oraz dostawców rozwiązań z zakresu technologii, czy usług branżowych.
Dotychczas swój udział w World Food Warsaw 2014 potwierdziło niemal 100 wystawców, spośród których co drugi pochodzi z zagranicy, m.in. z Tajlandii, Malezji, Rosji, Francji, Grecji, Egiptu, Izraela, czy Emiratów Arabskich.
Rzecz jasna, swoje wyroby zaprezentują także rodzimi producenci. Jednym z nich jest ZPC CHOCOMOCO (dawniej „PPHU Tomasz”) – rodzinna firma, której początki działalności w przemyśle spożywczym sięgają 1918 roku. Przedsiębiorstwo z Karczewa oferuje czekolady twarde i nadziewane, batoniki, praliny czekoladowe oraz wyroby czekoladopodobne. Trzy czekolady mleczne tego producenta zdobyły certyfikaty Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”. W warszawskich targach wezmą również udział przedstawiciele programu, w ramach którego przyznawane są te wyróżnienia.
– Mapa wydarzeń branżowych wzbogaciła się o kolejne spotkanie profesjonalistów związanych z produkowaniem żywności. Każda tego typu inicjatywa, jeśli umożliwia wymianę doświadczeń i pozwala poznać nowe rozwiązania, jest cenna – mówi Marek Bielski, twórca programu „Doceń polskie”.
Celem realizowanego od 2011 roku przedsięwzięcia jest propagowanie rodzimej żywności najwyższej jakości oraz jej wytwórców. W trakcie przeprowadzonych dotychczas jedenastu audytów żywności pięcioosobowa Loża Ekspertów przyznała certyfikaty „Doceń polskie” ponad 700 różnorodnym produktom. Wszystkie nagrodzone wyroby łączy wysoka jakość, która została potwierdzona wysokimi notami przyznanymi przez grono eksperckie oraz tzw. polski akcent jednoznacznie wyrażający pochodzenie produktu.
– Poprzez działania podejmowane w ramach programu „Doceń polskie” udowadniamy jakim potencjałem jest rodzima żywność. Cieszę się, że jednym z tematów omawianych podczas targów będą polskie hity eksportowe. Mam nadzieję, że z roku na rok produktów, które będzie można określić tym mianem będzie coraz więcej – podsumowuje Marek Bielski.
* * *
Ogólnopolski Program Promocyjny „Doceń polskie”
www.docenpolskie.pl
www.blog.docenpolskie.pl
Celem programu „Doceń polskie” jest promocja wysokiej jakości produktów spożywczych dostępnych na polskim rynku. Ich selekcją, oceną i przyznaniem certyfikatu „Doceń polskie” zajmuje się piątka specjalistów zawodowo związana z żywnością i technologią żywienia, która tworzy Lożę Ekspertów. Zasiada w niej m.in. reprezentant Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a także członkowie Fundacji Klubu Szefów Kuchni.
Twórca programu „Doceń polskie” jest także organizatorem projektu BlogerChef (blogerchef.pl) – innowacyjnego przedsięwzięcia skierowanego do blogerów kulinarnych. Celem projektu jest propagowanie wspólnego gotowania wśród pasjonatów kuchni, którzy swoją wiedzą i przepisami dzielą się w Internecie. Dzięki ogólnopolskiemu konkursowi, warsztatom i pokazom kulinarnym, blogerzy mają okazję do spotkań, poznawania nowych miejsc i produktów, wymiany doświadczeń, nauki oraz dobrej zabawy.
PR
LA
– Realizowane działania promocyjne, budujące określony wizerunek polskich producentów wytwarzających żywność wysokiej jakości są niewątpliwie bardzo istotnym elementem tworzenia wielkości sprzedaży – napisał minister Stanisław Kalemba w liście adresowanym do organizatorów Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”, którego celem jest promowanie rodzimych produktów spożywczych wysokiej jakości oraz ich wytwórców.
– Jestem przekonany, że uczestnictwo w programie „Doceń polskie” przyniesie wiele korzyści producentom i przyczyni się do promocji produktów wysokiej jakości – dodał minister.
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi jest honorowym patronem programu od roku 2011, kiedy to odbył się pierwszy audyt żywności biorącej udział w programie. W trakcie trzech dotychczasowych edycji zorganizowano dziesięć certyfikacji, poprzednia przeprowadzona została w październiku 2013 roku, zaś najbliższa odbędzie się 29 stycznia.
Podczas audytów Loża Ekspertów ocenia wyroby uczestniczące w programie i decyduje o przyznaniu certyfikatów „Doceń polskie”. Wyróżnienia te nie są nadawane automatycznie wszystkim produktom biorącym udział w przedsięwzięciu.
– W audycie biorą udział tylko produkty, które są wytwarzane z rodzimych surowców, na podstawie tradycyjnej receptury lub są produkowane na terenie naszego kraju. Posiadanie tzw. polskiego akcentu to pierwszy warunek potrzebny do uzyskania certyfikatu – tłumaczy Marek Bielski, organizator programu „Doceń polskie”.
Drugim jest uzyskanie wysokich not od wspomnianej Loży Ekspertów. – Każdy z pięciu specjalistów przyznaje punkty w skali 1-10 za smak i wygląd produktu, a także stosunek jakości wyrobu do jego ceny. Punkty są sumowane, certyfikatem wyróżnia się zatem wyłącznie żywność, którą bardzo wysoko oceniło pięciu ekspertów – podkreśla M. Bielski. Przewodniczącym Loży jest Mirek Drewniak z Fundacji Klubu Szefów Kuchni. Produkty starające się o certyfikat ocenia także przedstawiciel Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Wszyscy członkowie grona eksperckiego mają długoletnie doświadczenie w branży spożywczej.
Loża przyznaje certyfikat na 24 miesiące, po tym czasie producent (jeśli nadal chce korzystać z godła) jest zobowiązany do ponownego zgłoszenia wyrobu do oceny. Powtórny udział w audycie pozwala przekonać się, czy mimo upływu czasu żywność nie straciła na jakości.
Znakiem promocyjnym uhonorowano dotychczas ponad 660 artykułów spożywczych, wśród nich znajdują się także te z tytułem TOP PRODUKT oznaczającym, iż Loża przyznała danemu wyrobowi maksymalną liczbę punktów.
Wśród nagrodzonych godłem „Doceń polskie” produktów znajdziemy: mięso, nabiał, pieczywo, słodycze, napoje, przetwory, alkohole, oleje, owoce i warzywa, a także dania gotowe i mrożonki. Certyfikatem „Doceń polskie – MARKI WŁASNE” nagrodzono także szeroki wybór produktów opatrzonych marką własną sieci handlowych.
Informacje na temat uhonorowanych wyrobów można znaleźć na blogu programu, jak również na specjalnej mapie dostępnej na stronie programu.
Promocja wyróżnionych produktów prowadzona jest na kilka sposobów. Organizatorzy przedstawiają wyróżnione produkty na blogu i stronie internetowej programu, przekazują również nagrodzonym firmom etykietki i specjalne naklejki ze znakiem programu. Wytwórcy otrzymują także plakaty, dzięki tym materiałom mogą powiadomić konsumentów i kontrahentów o swoim sukcesie.
Producenci zamieszczają logotyp „Doceń polskie”na opakowaniach, materiałach promocyjnych, a nawet w telewizyjnych spotach reklamowych. Informacje o zdobytym godle pojawiają się na stronach internetowych wytwórców, sklepach firmowych oraz internetowych. – Konsumenci zwracają uwagę na pochodzenie żywności, a znak „Doceń polskie” jednoznacznie określa miejsce jej wytworzenia, jednocześnie podkreślając wysoką jakość – zauważa organizator programu „Doceń polskie”.
Producenci nagrodzonych wyrobów mają okazję uczestniczyć także w specjalnych wydarzeniach, takich jak „Dzień polskiej żywności”, którego pomysłodawcami są twórcy programu.
* * *
Ogólnopolski Program Promocyjny „Doceń polskie”
www.docenpolskie.pl
www.blog.docenpolskie.pl
Celem programu „Doceń polskie” jest promocja wysokiej jakości produktów spożywczych dostępnych na polskim rynku. Ich selekcją, oceną i przyznaniem certyfikatu „Doceń polskie” zajmuje się piątka specjalistów zawodowo związana z żywnością i technologią żywienia, która tworzy Lożę Ekspertów. Zasiada w niej m.in. reprezentant Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a także członkowie Fundacji Klubu Szefów Kuchni.
Twórca programu „Doceń polskie” jest także organizatorem projektu BlogerChef (blogerchef.pl) – innowacyjnego przedsięwzięcia skierowanego do blogerów kulinarnych. Celem projektu jest propagowanie wspólnego gotowania wśród pasjonatów kuchni, którzy swoją wiedzą i przepisami dzielą się w Internecie. Dzięki ogólnopolskiemu konkursowi, warsztatom i pokazom kulinarnym, blogerzy mają okazję do spotkań, poznawania nowych miejsc i produktów, wymiany doświadczeń, nauki oraz dobrej zabawy.