Anioł — to słowo kojarzy się nam z niewinnością, pokorą i skromnością, którymi to cechami obdarzona jest postać chłopczyka o złotych włosach i w zwiewnej białej szacie. Jednak czy każdy Anioł powinien tak wyglądać? Czyż to nie wyjątek potwierdza regułę? W książce „Druga strona Anioła” Oliwii Szadkowskiej możemy przekonać się o tym, że nie warto sugerować się stereotypami, nawet w stosunku do… istot nadprzyrodzonych.
Książka łączy w sobie dwa różne światy. Pierwszy z nich to świat ludzi, gdzie rzeczy materialne są ponad wszystko i gdzie liczy się tylko „moje dobro”. Drugi natomiast to świat duchowy, gdzie Anioły robią wszystko, aby doprowadzić swojego podopiecznego do dobrych czynów. Autorka zrobiła to w tak realistyczny sposób, że po przeczytaniu tej lektury nasuwa się pytanie: „A może Anioły naprawdę istnieją?”
Bohaterką „Drugiej strony Anioła” jest Ann, nastoletnia dziewczyna, która każdą wolną chwilę woli spędzić przy laptopie, ze słuchawkami w uszach, zamiast spotykać się ze znajomymi. Jest ona zwyczajną nastolatką, która, jak na pierwszy rzut oka się wydaje, ma kochającą rodzinę i prowadzi poukładane życie. Jednak, co można zresztą wywnioskować po tytule, nie do końca tak właśnie jest. Pewnego dnia jej życie zmienia się o 180 stopni za sprawą niezwykłej wizyty nikogo innego niż Anioła, Kupidyna. Kupidyn wprowadza Ann w świat Szkoły Aniołów, a sama nastolatka poznaje zapierające dech w piersiach życiowe historie każdego z jej członków. Dlaczego jednak tylko ona została tak wyróżniona, aby kontaktować się ze światem nadprzyrodzonym? Czy znajomość z Kupidynem przerodzi się w coś więcej niż anielsko-ludzką przyjaźń? I wreszcie — czy Anioły mogą się kojarzyć tylko z niewinnością i delikatnością?
Historia oscyluje na granicy walki dobra ze złem. Nic w życiu Anny nie jest oczywiste, a to, co wydaje się prawdą jedyną i niepodważalną na pierwszy rzut oka, w rzeczywistości nie zawsze nią jest… przynajmniej nie do końca. Główna bohaterka zmuszona jest do analizowania wszelkich informacji, jakie związane są z jej wyjątkowością i Aniołami oraz podejmować decyzję, komu i w co uwierzy i co ostatecznie zrobi, bo nic do końca nie jest ani czarne, ani białe… a każda decyzja niesie za sobą pewne konsekwencje, które w przyszłości mogą komuś zaszkodzić.
Autorka stara się o to, by jej dzieło wywoływało u czytelnika różne emocje i reakcje — od radości po smutek, od rozmarzenia po napięcie, od śmiechu po wzruszenie. „Druga strona Anioła” to propozycja dla tych, którzy lubią szybkie zwroty akcji, bogatą fabułę i nietuzinkową „obsadę” w postaci nadprzyrodzonych istot. Zdecydowanie warto sięgnąć po książkę, która pozwoli choć na chwilę oderwać się od ziemi na skrzydłach Anioła.
Książka do kupienia w księgarni internetowej tylkorelaks.pl oraz w księgarni Wydawnictwa Psychoskok
]]>– Losuj – polecił mamuśce, niezwykle dumny ze swego pomysłu. Ta, początkowo sceptyczna wobec idei wybierania dziecku imienia na zasadzie dziecięcej zabawy, w końcu się zgodziła. Ojciec przewracał kartki kalendarza, a mama zamknęła oczy, wzięła głęboki wdech… i położyła rękę na kartce z datą 19 września. Moi rodzice mieli więc do wyboru, aby nazwać mnie January, Teodor, bądź… Nila. I tak właśnie, w wyniku przypadku, w przeciągu mniej niż jednej sekundy, stałam się tym, kim teraz jestem – Nilą Plisz.
Przejdźmy jednak do sedna. Pewnie chcielibyście wiedzieć, dlaczego zanudzam Was jakąś nieistotną historią etymologii mojego imienia. Otóż, kiedy teraz o tym pomyślę, być może nie było to aż tak przypadkowe, jak zawsze sądziłam. Może miało w pewien sposób zapowiadać to, co niedługo potem mi się przydarzyło. Historię, która poniekąd zmieniła moje życie.
Nila pochodzi bowiem od greckiego słowa neilos, co oznacza rzekę. Ta zaś symbolizuje między innymi barierę, coś nie do przejścia. Przeszkodę tak dużą, że wiąże się z wieczną stratą.
Teraz wiem, że wybieramy osoby, jakie napotkamy na swojej drodze, ale nie wybieramy tego, co nas spotka z ich strony – jesteśmy na to skazani.
Z domu dziecka ucieka Damian Markowski, chłopak Nili Plisz, bohaterki powieści „Sześć przeszkód” Patrycji Balcerzak. Jego zniknięcie jest dla dziewczyny bolesne, ponieważ jej wybranek serca dał dyla bez słowa, w dodatku tuż po jej piętnastych urodzinach. Nila próbuje jakoś żyć, jednak nie jest w stanie całkowicie zapomnieć o Damianie. Nadzieję na odnalezienie go daje korespondencja od niejakiego Daniela Dunaja, w której Nila znajdzie sześć zagadek. Rozwiązanie ich ma wyjaśnić tajemnicze zniknięcie Damiana. Pomaga jej przyjaciółka Kamila, a później Piotrek Dunaj, chłopak uderzająco podobny do Daniela…
Droga do wyjaśnienia całej sprawy będzie nie tylko trudna, ale i niebezpieczna. Czy uda się ją pokonać i dokąd doprowadzi bohaterów książki?
Odpowiedź znajdziecie na stronach „Sześciu przeszkód”.
]]>
„Moc pragnienia” Tom I cyklu „Poza granicą zmysłów”
„Moc przeznaczenia” to pierwszy tom cyklu „Poza granicą zmysłów”, romantycznej, zabawnej i poruszającej opowieści łączącej w sobie elementy romansu i horroru, pełnej erotycznego napięcia. Historia niebezpiecznej fascynacji tym co tak naprawdę powinno przerażać i odstraszać.
Patrzymy tu na świat oczami młodej dziewczyny, studentki antropologii Julii, której własne wydawałoby się ogromne problemy rozbijają się nagle o dziwny fascynujący i niebezpieczny świat erotyki, magii i mocy. Ona poznaje tajemniczego niezwykle pociągającego faceta, który wydaje się ją znać jak nikt inny, a my poznajemy jej świat, jej miłości i fascynacje, wybory i rozterki.
Niezwykły mężczyzna pokazuje jej coś więcej niż mogłaby się spodziewać, a ona zatraca się jak ćma lecąca do ognia. Czy przypadkiem nie poparzy się za mocno stykając się, z dziwnym innym światem poza granicami zmysłów…?
Cień krwi, tom I „W stronę cienia”
Cykl „Cień krwi”, którego początkiem jest powieść „W stronę cienia” jest rodzajem romansu paranormalnego, historii na granicy fantazji i rzeczywistości nie pozbawionego jednak elementów zagadki i sensacji. Fabułę poznajemy i układamy w trakcie czytania, jak układankę z puzzli. Początkowo mamy wrzenie, że wszystko jest dla nas jasne, ale w trakcie dochodzimy do wniosku, że pozory mylą i nic nie jest tym, na co wygląda, a nasza układanka to puzzle 3D. Aby dowiedzieć się jakie jest rozwiązanie, potrzeba wszystkich elementów, zarysu całości i dużej wyobraźni.
„W stronę cienia” to z jednej strony historia początku romantycznej miłości dziewiętnastolatka Aleksandra i tajemniczej dziewczyny spotkanej w lesie Luny. Z drugiej, kłopotów w jakie wpada jego bliźniacza siostra Natalia, kiedy usiłuje rozwiązać zagadkę tajemniczych przypadków w szpitalu i rozgryźć fascynującego tajemniczego motocyklistę.
Stykają się oni po raz pierwszy z innym mrocznym światem istniejącym od wieków tuż obok nas i z aferą kryminalną związaną z mafijnym światem podziemi, handlem ludźmi i porwaniami. Każde z nich jest inne, każde zakochuje się inaczej, ale łączy ich to, że nie mają pojęcia w kim tak naprawdę się zakochali…, poznają miłość, przemoc i krew.
Mam nadzieję, że czytelnik w trakcie lektury będzie się bawił równie dobrze jak ja w trakcie pisania i wymyślania tej opowieści. A może ta historia zdarzyła się jednak, tuż obok, gdzieś poza granicą naszego spostrzegania…., a może wystarczy przyjrzeć się światu dokładniej…
]]>