„Zapowiedziane szczęście” to barwnie opisana autobiografia człowieka, który urodził się w przysłowiowym, zapewniającym niezwykłe szczęście „czepku”.
Mawia się, że osoby „w czepku urodzone” cieszą się szczególnego rodzaju szczęściem. Właśnie dlatego ten zgrabny związek frazeologiczny częstokroć stosuje się, by w przenośnym znaczeniu podkreślić, że dana osoba ma tzw. farta. Należy jednak pamiętać, że są osoby, które jak Jan Melerski, istotnie „urodziły się w czepku”, który zapewnia niebywałe powodzenie.
„Zapowiedziane szczęście” to barwnie opisana autobiografia Jana Melerskiego. Autor wspominając niezwykłe przypadki, które miały miejsce na przestrzeni całego jego życia dowodzi, że przysłowiowy „czepek” przepowiedział tytułowe, „Zapowiedziane szczęście”.
Jan Melerski przyszedł na świat 1 stycznia 1940 roku. Tocząca się II wojna światowa nakazywała przewidywać, że dziecko będzie miało trudne życie. Okazało się jednak, że „czepek”, w którym urodził się Jan zagwarantował mu niebywałe szczecie.
Autor dorastał w cieniu bombardowań pod opieką matki, która starała się zrobić wszystko, by on i jego starszy brat, mógł przetrwać ten trudny czas. Momentem krytycznym okazało się pojmanie i wywiezienie ojca pana Jana do obozu jenieckiego. Łaskawy los sprawił jednak, że ostatecznie ojciec powrócił na łono rodziny, a chłopiec wyrósł na bystrego młodzieńca.
Pomimo, że nie był to łatwy czas dla Polaków, autor stopniowo układał swe życie. Rady i zasady wyniesione z domu wielokrotnie ułatwiały dokonywanie trudnych wyborów i decyzji. Ochrona zapewniona przez „czepek”, także okazała się bezcenna. Niezwykłe przypadki, które zdarzały się przez całe życie Jana, zawsze bowiem kończyły się szczęśliwie.
W trakcie lektury „Zapowiedzianego szczęścia” przekonamy się, że szczęśliwy „czepek” wielokrotnie dowiódł swej mocy.
Jan Melerski zapewnia, że w książce znajdziemy:
Rzeczywiste, niespodziewane wydarzenia urodzonego „w czepku”, przedstawione w sposób barwny i zrozumiały. Zmieniające się wątki utworu i zaskakujące przypadki, opisane szczegółowo, pokazują niezwykłość tego tekstu.
Książka do kupienia w księgarniach internetowych:
https://www.nieprzeczytane.pl/Zapowiedziane-szczescie,product1018829.html
http://bonito.pl/k-1796736-zapowiedziane-szczescie
http://www.psychoskok.pl/produkt/zapowiedziane-szczescie
]]>
„W cieniu cokołów” to tytuł trzeciego tomu „Tłumacza” autorstwa Aleksandra Janowskiego. Pisarz w charakterystycznym dla siebie stylu kontynuuje autobiograficzne wspomnienia i relacjonuje najistotniejsze doświadczenia zawodowe i prywatne jakie zgromadził pracując na stanowisku tłumacza rządowego.
Od każdej najdrobniejszej sprawy i sprawki istnieją odrębni specjaliści. Ja mam być ten „od atomu”. Ktokolwiek z naszego kierownictwa ministerialnego, partyjnego lub rządowego zażyczy sobie teraz informacji o stanowisku Polski na temat pokojowego wykorzystania energii atomowej lub członkostwa w Traktacie o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej otrzyma rzeczową, uargumentowaną ekspertyzę od niejakiego A. Janowskiego z MSZ.
– Czy to ten były tłumacz od rosyjskiego? Przecież on się na tym nie zna – zareaguje w pierwszym odruchu wysoko postawiony ten czy ów.
Książkę należy potraktować jako lekturę obowiązkową dla każdego adepta tego wymagającego, lecz dającego ogromną satysfakcję zawodu jakim jest tłumacz. Autor choć nie stroni od spraw poważnych operuje lekkim, przepełnionym humorem językiem. Czytelnicy poszukujący rozrywki nie poczują się zawiedzeni, tym bardziej, że przy okazji zdołają poznać wiele ciekawych faktów.
Dalej mówca nawiązał do plenarnej wymiany poglądów potwierdzając, że obie partie muszą rozwiązywać swoje problemy „z uwzględnieniem specyfiki swoich krajów”, więc biorąc pod uwagę coś, co uporczywie tłumaczyli Sowietom jeszcze Gomułka, Gierek i Kania oraz tenże Jaruzelski, oskarżani wtedy o rewizjonizm prawicowy anarchosyndykalizm, chwiejność ideową, wyprzedawanie interesów klasy robotniczej i inne stosowne brzydkie wyrazy z bogatego leksykon marksistowsko‑leninowskiego. Nareszcie! Możemy spokojnie dopieszczać swego rolnika indywidualnego i nikt nam złego słowa nie powie. I naszym Kościołem Katolickim sami dojdziemy do porozumienia, bez podpowiedzi i nacisków. Brawo Gorbaczow!
książka dostępna w księgarni internetowej – http://www.psychoskok.pl/ksiazki/w-cieniu-cokolow
Unikalne doświadczenia translatorskie Aleksander Janowski zdobył uczestnicząc w spotkaniach z takimi osobistościami jak: Gierek, Kania, Jaruzelski, Breżniew, Andropow, Czernienko, Gorbaczow, Tito, Kadar, Honecker, czy Castro oraz odbywając wyjazdy służbowe do ZSRRR, Jugosławii, Rumunii, Czechosłowacji, Bułgarii, Chin, Stanów Zjednoczonych, Mongolii, na Kubę i kilku innych państw.
]]>Z książki „W cieniu cokołów „wyłania się wyraźnie ukształtowana osobowość tłumacza i jego motto: robić swoje, robić jak najlepiej, w każdych warunkach, nawet niesprzyjających. – Marta Wrzesińska, Warszawa
Unikalna publikacja. Zajmująca i pouczająca lektura. — Andrzej Bartowiak Łódź
Wspomnienia autora z jego barwnego życia w nie najłatwiejszych czasach są niezmiernie żywe I zachęcają do refleksji. – Helena W. Warszawa
Autor książki, wydanej przez Psychoskok, miał trudne zadanie: jak napisać porywającą czytelników biografię człowieka bardzo spokojnego i uczciwego, nie mającego na swoim politycznym koncie wyskoków przyciągających tabloidy. Człowieka, który całe swoje życie poświęcił żmudnej pracy dla dobra obywateli Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Patetyczne określenie? Zapewne tak, ale jak inaczej określić wysiłki człowieka, który przez większość swojego życia szedł pod prąd, sprzeciwiając się wszystkiemu, co było niezgodne z jego życiową uczciwością?
Nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji, w której Tadeusz Mazowiecki, żeby osiągnąć założony cel, godzi się na niegodne politycznie kompromisy. Nie potrafię wyobrazić sobie Tadeusza Mazowieckiego posuwającego się do kłamstwa, aby osiągnąć jakąś – osobistą lub polityczną – korzyść…
Wiem natomiast, że kiedy przed posłami sejmu okresu przejściowego zasłabł, to był to skutek jego tytanicznej pracy, której cel – budowa państwa prawa od podstaw – został przerwany przez sławetną „wojnę na górze”…
Tomaszowi Mielcarkowi udało się z tego spokojnego, cichego, pozbawionego fajerwerków życia wielkiego Polaka, którym bez wątpienia był Tadeusz Mazowiecki, stworzyć biografię, od której nie można się oderwać. Dlatego wszystkim interesującym się najnowszą historią Polski, polecam tę książkę. To trzeba przeczytać!
]]>
„Tłumacz – reportaż z życia” Aleksandra Janowskiego to zalecana lektura obowiązkowa dla każdego adepta tego wymagającego, lecz dającego ogromną satysfakcję zawodu. Ukazuje drogę życiową młodego człowieka, cały proces powolnego stanowienia się tłumacza, mozolną drogę na szczyt dokonań zawodowych. Oszczędza upiększeń i lukru, nie szczędzi natomiast sporej porcji konfliktów, goryczy i frustracji jako nieodłącznych składników każdego rozwoju. Widzimy z bliska w działaniu Edwarda Gierka, Leonida Breżniewa, Stanisława Kanię, Wojciecha Jaruzelskiego, Giscarda d,Estaigne, Michaiła Gorbaczowa, Fidela Castro oraz inne czołowe postacie historyczne tego okresu.
Przepis na tłumacza doskonałego według autora: “Bardzo dobra znajomość języków, żelazne zdrowie (w tym żołądek strusia, nerwy z liny stalowej, pamięć słonia, wytrzymałość maratończyka, refleks kobry, natychmiastowa gotowość pamięci), głęboka wiedza na temat zjawisk kulturowych, społecznych, gospodarczych i politycznych obszaru zainteresowania, nieustanna praca nad sobą, wysoka kultura osobista, dyskrecja i takt, niezwykła odporność na stresy, zrównoważony charakter, rzetelność, punktualność, właściwy tryb życia, unikanie zgubnych nałogów. Łatwe. Każdy to może”.
]]>