imię i nazwisko sprawcy i poszkodowanego,
adres zameldowania obu kierowców,
numer oraz organ wydający prawa jazdy obu kierowców,
numer rejestracyjny obu pojazdów,
numer dowodów osobistych obu kierowców,dalej
numer polisy ubezpieczenia OC sprawcy oraz nazwa ubezpieczyciela,
jasne oświadczenie o tym kto jest sprawcą zdarzenia,
prosty szkic i opis zdarzenia,
podpisy obu kierowców.
Holowanie za darmo – da się?
Do oświadczenia można dołączyć też zdjęcia ze zdarzenia – dziś praktycznie każdy telefon komórkowy posiada aparat. Zdjęcia należy wykonać przed usunięciem aut z jezdni. Co potem? Trzeba zweryfikować czy dalsza jazda samochodem jest możliwa. Wszystko zależy tu od stopnia uszkodzenia pojazdu. Jeśli w grę wchodzi np. niewielkie wgniecenie blach to kierowcy z reguły nie mają technicznych problemów z kontynuowaniem jazdy. – W przypadku poważniejszych uszkodzeń konieczne staje się wezwanie pomocy drogowej. Jeśli zmotoryzowany ma wykupione ubezpieczenie assistance to pomoc nie będzie wiązała się z dodatkowymi kosztami. Jeśli w grę wchodzi tzw. pomoc jednorazowa to trzeba będzie za nią zapłacić – mówi Jacek Pobłocki dyrektor marketingu i rozwoju w firmie Starter24.pl oferującej profesjonalne usługi assistance..
Na stłuczce najlepiej wychodzą ci, którzy oprócz AC i OC posiadają też dobre assistance. Kierowcy powinni zwracać uwagę na to jakie ubezpieczenie kupują. Niektóre oferty assistance są nadzwyczaj tanie, ale dlatego, że np. chronią pojazd tylko wtedy gdy znajduje się on 50 km od miejsca zamieszkania. Ostrożność przyda się także już po stłuczce. – Często zdarza się, że na miejscu zdarzenia pojawiają się bardzo szybko firmy pomocy drogowej oferujące np. holowanie w niekorzystnych cenach– komentuje Jacek Pobłocki z firmy Starter24.pl. – W całym zamieszaniu kierowcy zapominają o wykupionym ubezpieczeniu i wybierają taką extra usługę ponosząc duże koszty 300-500 zł – dodaje J. Pobłocki. Dlatego w razie stłuczki najlepiej od razu wezwać swoje assistance i nie przepłacać.
Odszkodowanie za złą drogę
Czasem bywa tak, że przyczyną kolizji może być nie tyle nieuwaga kierowców, ale zły stan dróg czyli np. dziury. W pierwszej kolejności należy ustalić kto jest ich zarządcą. Pod uwagę należy brać cztery podmioty: zarządcą dróg gminnych jest wójt, burmistrz bądź prezydent miasta. Za drogi powiatowe i wojewódzkie odpowiadają ich Zarządy. W przypadku dróg krajowych zarządcą jest Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad. – Ustawa o drogach publicznych nakłada na zarządców dróg szereg obowiązków związanych z ich utrzymaniem i zabezpieczaniem – mówi mecenas Jakub Brykczyński z Brykczyńscy i Partnerzy Adwokackiej Spółki Partnerskiej – Jeżeli na skutek złego stanu drogi doszło do uszkodzenia samochodu poszkodowany może domagać się od zarządcy drogi wypłaty odszkodowania – wyjaśnia mecenas Brykczyński. Warto dodać, że odpowiedzialność zarządcy jest oparta o zasadę winy. Zgodnie z art. 415 Kodeksu cywilnego kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, zobowiązany jest do jej naprawienia. Jeżeli zarządca poprzez zaniedbanie swoich obowiązków przyczynił się do powstania szkody musi liczyć się z konsekwencjami.
Zbierz dowody i… czekaj
Trzeba jednak pamiętać, że to na właścicielu samochodu, który występuje z roszczeniem do zarządcy spoczywa obowiązek zebrania dowodów dotyczących szkody. Ciąży również na nim konieczność udowodnienia, że szkoda jest wynikiem złego stanu lub nieodpowiedniego przygotowania drogi oraz że istnieje związek przyczynowy pomiędzy szkodą a złym stanem drogi. Pomocne w tym są zdjęcia miejsca, w którym doszło do powstania szkody, zdjęcia uszkodzonego pojazdu, notatka policji, straży miejskiej, zeznania świadków a nawet opinia rzeczoznawcy. To liczba i jakość dowodówwpływa na wielkość odszkodowania. Wniosek o odszkodowanie należy złożyć do zarządcy drogi lub bezpośrednio do jego ubezpieczyciela. Na rozpoznanie sprawy przeznaczone jest 30 dni. Co w przypadku negatywnego jej rozpatrzenia? Można albo pogodzić się ze zdaniem zarządcy albo skierować sprawę do sądu.
Źródło: Starter24.pl
]]>– Zimą większą ilość pracy widać szczególnie przy pierwszych mrozach, kiedy słabsze samochody odmawiają posłuszeństwa, a ludzie mają problemy, żeby dojechać do pracy. Wtedy bardzo często przypominamy sobie od czego przy ubezpieczeniu komunikacyjnym mamy samochodowe assistance. Najbardziej typowe o tej porze roku problemy to „padnięte” akumulatory, zamarznięte zamki uniemożliwiające dostanie się do pojazdu, także zamarznięte hamulce ręczne i paliwo. Zazwyczaj udaje nam się pojazd uruchomić na miejscu, 30 min do godziny wystarczy, żeby fachowy serwis z nowoczesnym sprzętem przygotował samochód do jazdy. Chociaż w niektórych miastach bywa, że w mroźne dni ilość wezwań jest nawet trzykrotnie większa niż w cieplejszy dzień, to jako firma pomocowa jesteśmy przygotowani do zwiększonego zapotrzebowania na nasze usługi zimą – mówi Tomasz Brożyna dyrektor sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance
Wpływ zimowej aury widać też w geograficznym rozkładzie wezwań. Ich ilość wzrosła w województwach, gdzie nastąpiło pogorszenie pogody jak np. w woj. kujawsko-pomorskim, podlaskim czy wielkopolskim. Nieznacznie wzrosła też ilość wezwań o woj. mazowieckim. Obok województwa stołecznego najwięcej interwencji zanotowano w woj. śląskim, gdzie w tym okresie rozpoczęły się ferie. W dalszej kolejności były to woj. wielkopolskie, dolnośląskie oraz łódzkie i pomorskie (w dwóch ostatnich również w ubiegłym tygodniu rozpoczęły się ferie).
PR
LA
Zrobię to sam
Klasyczny przypadek męskiej dumy, który zaowocował już tysiącami bubli wykonanych techniką hand made, zarówno przy usterkach domowych jak i naprawach samochodu. To kultura wszechobecnej prowizorki, tylko pozornie oszczędzająca czas i pieniądze, która nigdy nie sięga poziomu profesjonalnych usług czy produktów. Nieprawidłowa zmiana opon to klasyka – pomylenie lewej z prawą, tylnej z przednią, uszkodzona dętka, niedokręcone śruby.
– Zdarzają nam się wezwania także do napraw domowych, którymi ktoś już wcześniej się zajmował nieprawdopodobnie komplikując sytuację, a czasem powodując nawet zagrożenie dla domowników. Najczęściej jednak klienci nie przyznają się, że próbowali sami naprawiać usterkę, ale wysłany przez nas serwisant musi naprawiać domowe instalacje lub sprzęty po niekompetentnym „fachowcu”, co najczęściej zajmuje więcej czasu i podnosi koszty – mówi Tomasz Brożyna dyrektor sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance, właściciela portalu pomoc-fachowcow.pl.
Nie interesuję się szczegółami, dodatkami…
… czyli wiem, że mam ubezpieczenie, ale nie wiem co mi przysługuje. Charakter mężczyzny nakazuje często wybierać rozwiązanie, które jest mu znane (patrz: „Zrobię to sam”), nawet gdyby kosztowało to więcej pracy i wysiłku niż przeczytanie warunków polisy samochodu. To błąd, obecnie obok AC i OC standardem przy ubezpieczaniu nowych samochodów jest już także bezpłatny pakiet pomocowy. – Dotyczy to praktycznie 100% nowych samochodów, więc właściciele pojazdów będących na gwarancji producenta ubezpieczenie assistance mają zapewnione automatycznie przez czas wskazany przy zakupie. Z naszych danych wynika, że także samochody używane coraz częściej są wyposażane w takie pakiety. W Polsce rocznie w różnych kanałach dystrybucji sprzedaje się blisko 10 mln polis assistance samochodowego – mówi Tomasz Brożyna.
Szwagier pomoże mi za darmo
„Instytucja” szwagra, kuzyna czy wujka funkcjonuje w Polsce od dawna i chętnie jest wykorzystywana podczas codziennych problemów. Wciąż pokutuje stereotyp, że za wezwanie fachowca trzeba będzie zapłacić, nawet jeśli posiadamy polisę. Tymczasem usługi assistance organizowane są bez udziału w kosztach klienta, a szwagrowi będziemy musieli się odwdzięczyć. Oczywiście rodzinna pomoc to duża wartość, ale jeśli to my mamy jej udzielić, wyciągając np. z rowu samochód szwagra, podczas zimowego wieczoru, to nasz zapał do pomocy rodzinnej stygnie w tempie wprost proporcjonalnym do ilości takich wezwań o pomoc.
– Obserwując naszą codzienną pracę wydaje mi się, że w ostatnich latach mężczyźni zmieniają nieco podejście do oferowanej im pomocy. Przyjęcie jej nie jest równoznaczne z oznaką słabości, czasem nawet oznacza mądrość. Zdają się potwierdzać to nasze dane. W ubiegłym roku z pomocy assistance skorzystało ponad milion Polaków (1,27 mln). W większej części byli to mężczyźni. Oczywiście w ubezpieczeniach też widać wyraźne różnice między płciami. Dla panów najważniejsze są usługi pomocowe związane z samochodem np. holowanie czy naprawa na miejscu (69% uznała je za najważniejsze w badaniach), ale dużą wartość ma też assistance domowe – aż dla 34% pytanych. Dla kobiet na pierwszym miejscu jest assistance medyczne (47% pań uznało je za najbardziej wartościowe), rośnie też znaczenie wsparcia w postaci ubezpieczenia torebki, coraz częściej oferowanego nie jako dodatek, a samodzielny produkt – mówi Tomasz Brożyna.
Jak pomoc wzywa
Kobieta :
– Coś mi się zepsuło w samochodzie, czy może ktoś podjechać zobaczyć?
– Chyba złapałam gumę, nie mam powietrza w kole, czy ktoś może mi je zmienić?
– Proszę o sprawdzenie gdzie jest najbliższy hotel.
– Proszę o przyjazd kogoś do pękniętej rury.
Mężczyzna:
– Alternator nie daje prądu, naprawiłbym to sam, ale akurat nie mam narzędzi.
– Mam oponę do zmiany, zrobiłbym to sam ale akurat jestem w garniturze.
– Dokładnie wiem gdzie jestem i gdzie jest ten hotel, ale chyba gps mi nawala.
– Właściwie to naprawiłem zawór ale jeszcze trochę cieknie, a nie mam odpowiedniego kolanka.
PR
]]>Assistance samochodowe jest jedną z najczęściej spotykanych polis assistance. Standardowo dodawane jest do różnego rodzaju usług finansowych, a wg badań aż 60% respondentów ocenia je jako bardzo przydatne*. Co z kierowcami, których zimowe warunki wpędzą w kłopoty, a nie posiadają wykupionej polisy assistance?
Nie mam assistance, ale proszę przyjechać.
Od dzisiaj wszyscy Ci, którzy nie posiadają samochodowego assistance lub mają mocno ograniczony dostęp do takich usług, mogą wezwać pomoc drogową przysłaną przez ubezpieczyciela. Dzwoniąc na jeden numer telefonu kierowca bez względu na porę dnia i nocy, może wezwać wsparcie. Całodobowe centrum operacyjne lokalizuje klienta i organizuje niezbędną pomoc bez względu na miejsce awarii czy wypadku. Usługa jest dostępna 365 dni w roku. – Wprowadzenie na rynek tak innowacyjnego i nowatorskiego produktu z pewnością jest dużym wyzwaniem. U podstaw sformatowania takiej usługi leży budowana przez nas od 10 lat, wyspecjalizowana sieć usług pomocy drogowej na terenie całej Polski, która liczy dziś niemal 650 firm, posiadających ponad 2100 pojazdów holujących. Duża gęstość siatki współpracujących podmiotów pozwala nam na zorganizowanie szybkiej i skutecznej pomocy w każdym województwie, również w słabo zurbanizowanych obszarach kraju. Nawet w przypadku „wysypu” nowych klientów bez polis, którzy mogą znacząco i nagle zwiększyć obciążenie sieci serwisowej, np. w sytuacji nagłego załamania pogody zimą – mówi Agnieszka Walczak, Członek Zarządu Mondial Assistance, właściciela portalu pomoc-fachowcow.pl, który wdrożył taką usługę. Koszt takiego wsparcia zależy od rodzaju udzielonej pomocy, ale przy najprostszych i zarazem najczęstszych zdarzeniach zaczyna się od 260 zł.
Jak to działa?
Usługa pozwala rozwiązać problematyczną sytuację drogową poprzez kontakt z centrum operacyjnym firmy za pomocą telefonu (+48 22 522 29 50) lub specjalnej aplikacji mobilnej na smartfony (dostępna na 6 najpopularniejszych w Polsce systemów operacyjnych). Po przyjęciu zgłoszenia koordynator assistance zbiera od klienta niezbędne dane, takie jak miejsce awarii, marka i model auta, ilość osób, które podróżowały pojazdem oraz miejsce zdarzenia. Organizacja sieci powoduje, że kierowca ma pewność, że przyjedzie do niego pomoc drogowa stacjonująca najbliżej. Za usługę trzeba zapłacić, ale odpowiedzialność za jej jakość, spoczywa na organizatorze projektu Ogólnopolskiego Centrum Pomocy Drogowej. Skala działalności firmy powoduje, że zarówno stawki wynegocjowane z pomocami drogowymi, jak i poziom usługi są bardziej korzystne niż u przypadkowo napotkanego „laweciarza” , dla którego pokusa wykorzystania trudnej sytuacji kierowcy i podyktowania absurdalnych cen może być bardzo duża. – W stresowej sytuacji szukanie kontaktu do pomocy drogowej w Internecie może być mocno utrudnione, szczególnie kiedy awaria przydarza się podczas porannego dojazdu do pracy, czy wieczorem, gdzieś na pustej drodze poza miastem. Współpracujemy z najlepszymi w Polsce firmami świadczącymi usługi assistance samochodowego, z długą historią działalności i profesjonalnym sprzętem – dodaje Agnieszka Walczak. Rozliczenie po pomocy następuje w formie gotówkowej lub kartą przy pomocy specjalistycznego telefonicznego systemu obsługi transakcji bezgotówkowych.
Charakter produktu i fakt dostępności po zaistnieniu zdarzenia powodują, że nie usłyszymy w słuchawce: przykro nam, Pana ubezpieczenie tego nie obejmuje…
*Raport z badania użytkowników usług ubezpieczeniowo – finansowych – Nielsen Polska dla Mondial Assistance, luty 2012
PR
LA
]]>