Powieść możemy określić mianem trzymającego w napięciu technothillera lub świetnie rozbudowanym science fiction, które wnosi wyrazisty powiew świeżości w temat Uniwersum Terminatora, wykraczając jednocześnie poza spodziewany dla takiej pozycji kanon
Uniwersum Terminatora zdaje się być tematem wyeksploatowanym na tyle, że wiele osób może powątpiewać, iż ktokolwiek zdoła nadać mu nowy, niespotykany dotąd charakter, jak się jednak okazało niesłusznie. Caesar Starling zdołał dokonać pozornie niemożliwego tworząc mroczną, intrygującą, wielowarstwową opowieść z przekazem, pod płaszczykiem męskiej literatury rozrywkowej.
„SKYNET Armia Cieni” jako spin off Uniwersum Terminatora nawiązuje do pierwowzorów filmowych, czy literackich w stopniu umożliwiającym Czytelnikom pełne odczucie surowego klimatu znanego z pierwszych produkcji tego uniwersum.
E-booka można zakupić w księgarni ebooki123.pl
Akcja powieści „SKYNET Armia Cieni” rozgrywa się w schyłkowej fazie wojny toczącej się pomiędzy ludźmi a maszynami tworzącymi zbiorową, cyfrową świadomość określą mianem SKYNET. Wydarzenia przedstawione w opowieści poznajemy śledząc przygody głównego bohatera Jessego Scotta, który jako zwykły żołnierz Armii Cieni bierze udział w złożonej w operacji wojskowej, realizując powierzone mu zadanie cząstkowe. Wraz z przeprogramowanym Terminatorem, jako pilotem helikoptera udaje się w bezludne okolice jeziora Normana, aby tam zebrać dane wywiadowcze, jak również ocenić możliwości współdziałania człowieka z tego typu maszyną. Stanowi to początek całej lawiny nieprzewidzianych wydarzeń oraz zaskakujących zwrotów akcji. Mocną stroną powieści są bardzo wyraziste postaci występujących w niej bohaterów oraz intrygujące dialogi, zaprawione szczyptą humoru, co łagodzi nieco mało optymistyczny przekaz wynikający z treści książki.
Na pewno wszyscy ci, którzy lubią post apokaliptyczne, mroczne klimaty nie będą zawiedzeni tą pozycją literacką.
]]>
Dlatego Lucyna Małolepsza — autorka książki „Czarny kot w walizce” — funduje Wam o wiele atrakcyjniejszy zestaw podróżny. Odwiedzicie Indie z zatrzaśniętymi drzwiami, Chorwację ze złamaną nogą , Chiny bez wody, Hiszpanię z kieszonkowcem w autobusie, Turcję z golasem w wannie, a Włochy z meduzą na brzuchu. I tak blisko trzydzieści zagranicznych wojaży obfitujących w zupełnie nieoczekiwane zdarzenia.
I niech Wam, Drodzy Czytelnicy, nawet przez moment nie przyjdzie do głowy, że lektura okaże się smętna lub ponura . Co to, to nie! Optymizm i dowcip macie gwarantowany od pierwszej do ostatniej strony!
Czujemy się w obowiązku dodać, że bohaterka „Czarnego kota w walizce” dość często podróżuje w towarzystwie Generała. Oczywiście „fałszywego”, ale za to wpadającego w całkiem prawdziwe tarapaty. Ów wspomniany Generał jest, w istocie rzeczy, zawodowym żołnierzem, co nie pozostaje bez znaczenia dla treści książki.
Będzie świetna okazja, by zajrzeć za kulisy poligonowego życia, poznać głęboko skrywane tajemnice rekrutów i przeżyć emocje przed niezapowiedzianą kontrolą koszar.
A kto lubi ciekawe zdjęcia, dobrą grafikę i dowcipny rysunek – też nie przeżyje rozczarowania! Zachęcamy do czytania!
Książkę można zakupić w księgarni internetowej Wydawnictwa Psychoskok.
„Podróż na Operiona” — autorstwa śpiewaczki operowej i pisarki — Anety Skarżyński. Na tę książkę z pewnością wyczekiwali wszyscy, ponieważ autorka dedykowała ją czytelnikom w każdym wieku, którzy potrafią docenić dobry humor, niezapomnianą przygodę, wyważoną sensację. Aneta Skarżyński nie zapomniała także o szczególnej dedykacji dla anty-entuzjastów opery.
Książka „Podróż na Operiona” doczekała się prapremiery podczas Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie. Czytelników do lektury zachęcał fakt, iż pozycja przepełniona jest zakulisowymi tajemnicami o kryminalnym, a nawet erotycznym zabarwieniu oraz niecodziennymi aferami i sensacjami. Nigdy wcześniej nie istniała możliwość, by powszechnie znane ze świata historii sztuki postaci było można poznawać w fantastycznej scenerii galaktyki Operiona.
Główną bohaterką książki jest Ania, która uczy się gry na fortepianie i marzy o karierze śpiewaczki. Trudny sprawdzian z historii opery ma umożliwić jej naukę w elitarnej szkole muzycznej, ale to nie jedyne wyzwanie, które stanie przed Anią. Tuż po premierze spektaklu „Upiór w operze” Ania zbiegnie bowiem do orkiestronu i przypadkowo zostanie w nim zamknięta. To właśnie w tym miejscu przyjdzie jej poznać Eustachiusza, który umożliwi jej niezapomniany, obfitujący w niecodzienne wrażenia międzyplanetarny wojaż. Tej podróży bohaterka nie zapomni nigdy…
Książkę można zakupić w księgarni internetowej Wydawnictwa Psychoskok.
„RIESE. Tam gdzie śmierć ma sowie oczy” autorstwa uznanej, wrocławskiej pisarki Jolanty Mari Kalety, to kolejna książka, której nie można pominąć. Autorka, która cyklicznie „zabiera” czytelników na tereny Dolnego Śląska tym razem postanowiła wyjaśnić tajemnicę projektu budowlanego o kryptonimie Riese, który Niemcy realizowali podczas II wojny światowej.
Akcja powieści pozwoli nam na moment przenieść się do roku 1946, byśmy w Głuszycy, niewielkiej miejscowości w Górach Sowich, mogli przyglądać się rosnącemu zainteresowaniu projektem Riese. Właśnie do Głuszycy przybędzie bowiem tajemniczy mężczyzna, a wykute w skałach sztolnie zaczną także przykuwać uwagę dowództwa NKWD oraz Urzędu Bezpieczeństwa w Wałbrzychu.
Jolanta Maria Kaleta stopniowo buduje napięcie, więc by przekonać się, co przekuwa uwagę tych wszystkich osób będziemy musieli poczekać, aż nastanie rok 1992. W tym czasie sędzia Laura Szeliga rozpocznie pracę we wrocławskim oddziale komisji badającej zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu, i przypadkowo wejdzie w posiadanie niebywale znaczących dokumentów. Okaże się, że jej ojciec nie był tym, za kogo się podawał. Od tej pory sędzia Laura będzie musiała odkrywać rodzinne tajemnice oraz zgłębiać przeszłość innych mieszkańców Głuszycy. Rozwiązanie zagadki kompleksu Riese zda się coraz bardziej osiągalne, niestety ryzyko rośnie z każdą chwilą, bo emocje i chęć poznania prawdy popychają ludzi do zbrodni.
Książkę można zakupić w księgarni internetowej Wydawnictwa Psychoskok.
„Na głowie stanęło” Michała Krupy, to książka, która dosłownie wywraca życie do góry nogami. Autor zanany z charakterystycznego poczucia humoru i zdolności łączenia w wymowną całość przeciwieństw, tym razem postanowił oddać w ręce czytelników książkę, która dowodzi, że czasem warto choć na moment zerwać z codzienną rutyną.
„Na głowie stanęło”, to przyjemna w odbiorze komedia obyczajowo – sensacyjna. Okazuje się, że nudnawa rutyna, która ułatwia budowanie poczucia bezpieczeństwa, znacznie ogranicza nasze możliwości. Ta książka dowodzi, że warto podjąć niektóre wyzwania, by ostatecznie wzbogacić własną egzystencję.
Głównym bohaterem pozycji jest Ryszard zamieszkujący w jednym z mieszkań na osiedlu wybudowanych w latach rozkwitu socjalizmu w Polsce. Osobnik bardzo przeciętny, który realizuje się jako wklepywacz danych do komputera. Zdaje się, że popołudnia spędzane w domowym zaciszy wystarczają Ryszardowi, by czuć się szczęśliwym, ale za moment wszystko ma się zmienić. Na zamieszkiwanym przez bohatera osiedlu pojawi się wandal, który nocami maluje samochody. Mieszkańcy, którzy nadadzą mu pseudonim „Malarz” postanowią rozprawić się z nim raz na zawsze, ale nikt nie mógł przewidzieć, że decyzja ta odmieni ich życie…
Książkę można zakupić w księgarni internetowej Wydawnictwa Psychoskok.
„Amfetamina” autorstwa Stefani Jagielnickiej, to najnowszy thriller psychologiczny pisarki, która na stałe mieszka w Wiedniu. Powieści autorki zawsze docierają na polski rynek i zbierają pozytywne opinie czytelników. Tym razem autorka zaskoczyła wszystkich, ponieważ „Amfetamina” to powieść z niebywale zaskakującym zakończeniem.
Główną bohaterką powieści jest piękna diwa operowa — Iza. Jak do tej pory zdawało się, że realizacja zawodowych planów, to spełnienie jej marzeń, ale to tylko złudzenie. W rzeczywistości okazuje się, że liczne romanse i zachwyt publiczności, to stanowczo za mało. Czas nie chce stanąć w miejscu, więc pora poukładać prywatne życie…
Stefania Jagielnicka jak zawsze stworzyła niepowtarzalną, skomplikowaną wewnętrznie bohaterkę, której los nie zamierza oszczędzać. Okazuje się bowiem, że aktualny kochanek Izy wdał się w romans z młodszą partnerką, która zamierza zastąpić ją na scenie i w łóżku.
Z każdą chwilą sytuacja komplikuje się, ponieważ partner Izy ulegnie namową nowej kochanki, by zatruć ją amfetaminą. Iza straci głos i zacznie halucynować diabła z opery „Faust”. Ostatecznie sam szatan złoży jej propozycje nie do odrzucenia, ale może to jedynie złudzenie… O tym można przekonać się jedynie w trakcie lektury, a możemy być pewni, że w tej książce zaskoczy nas nie tylko zakończenie.
]]>Jednak jak powinny wyglądać książki dla najmłodszych, aby mogły konkurować z animacjami w kreskówkach i grach? Przede wszystkim powinny przykuwać uwagę najmłodszych swoją okładką oraz ilustracjami w środku.
Właśnie ten wymóg spełnia książka Joanny Łacznej „Zabawki na wakacjach”. Głównym bohaterem tej uroczej historii jest Michałek — mały chłopczyk, który wyjeżdża z rodzicami na wakacje „z dala od miasta, w pięknym sosnowym lesie, nieopodal jeziora”. Niestety, rodzice pozwolili mu wziąć ze sobą tylko jedną zabawkę. Wybór pada na białego, gąbkowego bałwanka, ponieważ, zdaniem Michałka siedzi on całe lato w pudle i nie ma szansy na poznanie upalnych dni lata. Tą decyzją chłopczyk zasmucił pozostałe swoje zabawki. I tu pojawia się główny wątek tej historii – zabawki odbywają naradę, w trakcie której decydują się na niezwykłą podróż wozem strażackim w ślad za Michałkiem. Jak można się domyśleć, na tej długiej drodze czeka je wiele przygód. Ale czy wszystkie zabawki dotrą bezpiecznie do swojego właściciela? O tym musicie już sami przeczytać swojemu dziecku.
Poza wyglądem, książka dla dzieci powinna zainteresować najmłodszego historią. Tutaj najlepszym wyborem może okazać się wierszowana bajka Tadeusza Grubeckiego pod tytułem „ZOO”. Tutaj dziecko zostaje zabrane na wycieczkę po ZOO, gdzie po kolei poznaje zwierzęta, których nie może spotkać w Polsce. W tej bajeczce znajdziemy mnóstwo ciekawostek na temat nieznanej dzieciom fauny, które szybko sobie zakodują przez to, że wszystko jest napisane w formie ciekawej rymowanki. „ZOO” ułatwia dzieciom zauważenie różnic, jakie występują pomiędzy „polskimi” zwierzętami, a tymi z Afryki, Azji i reszty świata. Może zobaczyć, że każda część świata ma swoje cechy, które charakteryzują dane zwierzęta. W dodatku dzieci znajdą tam ślicznie ilustracje wykonane przez wnuczkę autora, które przedstawiają różne zwierzęta.
Powszechnie utarło się, że bajki czyta się dzieciom do snu. Idealną pozycją, która spełnia wszystkie wymagania bajki do snu jest „Tęczowa Julenka” Aldony Urbaniak z niezwykłymi, choć mało licznymi w porównaniu z poprzednimi, ilustracjami Ewy Łazowskiej.
Kim jest Tęczowa Julenka? Po prostu, jedną z dziewczynek, jakich wiele. Chociaż nie, jest troszeczkę inna – może dlatego, że spędzając lato w domu na wsi, ma bardzo wiele możliwości, aby zaprzyjaźnić się z mieszkańcami lasów, pól i Zagrody Pani Sąsiadki.
Tak rozpoczyna się cykl luźnych opowiadań, w których narratorką jest mama Julenki. Z opowieści bije rodzinne ciepło i spokój, a mały czytelnik może odnieść wrażenie, że to właśnie jego mama snuje historie o tej niezwykłej dziewczynce. Przygody Julenki są pełne subtelności i dziecięcej wrażliwości. Opowieściom towarzyszą opisy przyrody, które często współgrają z emocjami głównej bohaterki. Daje to poczucie bezpiecznego, zamkniętego świata, któremu nic z zewnątrz nie zagraża. To książka, która wprowadza małego czytelnika (lub słuchacza) w niezwykły świat, o którym można śnić leżąc w nocy pod ciepłą kołdrą.
W tym zestawieniu pojawia się jeszcze jedna książka, a mianowicie „Senne wskazówki”. Bohaterka — Amanda, dzięki bogatym rodzicom ma wszystko, czego zapragnie: najładniejsze rzeczy, drogie prezenty, sowite kieszonkowe, limuzynę z osobistym kierowcą… Poza tym jest bardzo ładna i inteligentna. Gdzie więc leży problem? Otóż, Amanda ma wszystko, co można kupić, jednak brakuje jej rodzicielskiej miłości i uwagi. Tego już za pieniądze się nie zdobędzie. Rodzice skupieni na własnej pracy, karierze zapomnieli nie tylko o tym, że mają córkę, która chce być kochana. Zaczynają też zapominać o sobie. Co zatem należy zrobić, by rodzina znowu kochała się i była razem, nie tylko podczas wymuszonych śniadań? Amandzie i jej rodzinie przyszli z pomocą wróżka, elfy i krasnoludek. A wam?
]]>
Wielu osobom wydaje się, że wiejskie życie toczy się spokojnym, momentami nudnawym rytmem. Piękno przyrody zawsze przecież koi zmysły, zachęcając do głębszych refleksji. W rzeczywistości okazuje się, że prawda jest inna. Wioletta Milewska, autorka powieści „Znaki życia” obala stereotypy, dowodząc jak barwne i nieprzewidywalne potrafi być wiejskie życie.
Powieść obyczajowa to najważniejsza odmiana powieści realistycznej, która zyskuje rzesze zwolenników. Książka Wioletty Milewskiej przekona nas o wartości gatunku, ponieważ „Znaki życia” to odważnie napisana powieść bez tematów tabu, która zadowoli wszystkich miłośników silnych wrażeń. Zaskakujące zwroty akcji, dreszcze emocji, a nawet wątki mistyczne sprawiają, że książkę czyta się z zapartym tchem.
Fabuła pozwoli nam poznać trzy niezwykłe bohaterki: Malwinę, Sylwię i Wiktorię. Początkowo odniesiemy wrażenie, że kobiety nic nie łączy, ale wnikając w fabułę zrozumiemy, że prócz poczucia samotności w związku, jest jeszcze jeden niuans, który splata ich losy.
Malwina od lat zmaga się z uzależnieniem. Ciężar nałogu potęguje poczucie izolacji, a bezustanna walka o przetrwanie związku, zmusza do podjęcia ostatecznej decyzji, która może odmienić jej przyszłość. Sylwia boryka się z niepokojącymi objawami bólowymi, których od dłuższego czasu nie są w stanie stłumić nawet leki. Porady zasięgane u lekarza mogłyby pozwolić na rozwiązanie problemu, niestety służba zdrowia zawodzi. Na domiar złego jej mąż, od momentu wyjazdu za granicę przestał się do niej odzywać. Wiktoria ma na głowie nadmiar obowiązków i mężczyznę, który jej nie wspiera. Na dłuższą metę coraz trudniej jej znosić, że ukochany partner stawia ponad ich związek inne sprawy.
Ostatecznie nadejdzie dzień, który odmieni życie każdej z nich. Nagle okaże się, że nic nie musi już być takie samo, ale czy zmiany wyjdą im na dobre? Malwina odkryje w sobie wyjątkowe zdolności, które wzmacniają się w najbardziej tragicznym momencie jej życia. Z czasem ta niezwykła moc okaże się także pomocna dla Wiktorii i Sylwii.
Gdy spokój malowniczej wsi zakłóci przestępca, dzięki swym zdolnością Malwina wskaże Wiktorii i Sylwii jak szukać wskazówek i znaleźć złodzieja.
„Znaki życia” to trzymająca w napięciu do ostatniej strony powieść o relacjach damsko-męskich i nie tylko.
]]>
Powtórzenie tytułu oraz wyeksponowanie wiersza sugerują, że ma on istotne znaczenie dla całego zbioru. Oto jego treść:
„Jak długo będę tłumaczyć mezalians z literaturą? Ilu jeszcze/ pustym stronom powiem: nie pamiętam waszych imion, naprawdę./ Jestem bezdenna, nic we mnie nie osiada. O czym się mówi – tonie,/ co trzeba wiedzieć – opada. Jak czerwone krwinki w osoczu,/ kiedy już ich nie porusza skurcz serca. Jestem bez serca,/ nie bije we mnie żaden nurt. Tylko język – wiano.// Tło niehistorycznoliterackie jestem. Tło bez tła. Sobie tło/ i to mi nie pomaga w dyskusjach – jeśli zabiorę głos,/ już go nie oddam, przepadnie, nie wróci. Będę musiała/ wymyślać siebie w nowym kontekście.”
Beata Golacik, Złodziejka głosu
Tekst ten nosi znamiona deklaracji artystycznej, w której poetka odżegnuje się od wszelkich powiązań literackich, nurtów ideowych czy grup twórczych, proponując tym samym klucz interpretacyjny przydatny przy lekturze całego tomiku. „Czytaj mnie osobno, nie porównuj z innymi” – zdaje się mówić Autorka. W podobnym tonie – nieco przewrotnym – utrzymany jest autobiograficzny wiersz, który otwiera rozdział pierwszy „Epizody”. Zaskakująco – jak na biografię – krótki, epigramatyczny utworek, którego tytuł jest zarazem pierwszym wersem:
„Za mało mnie na biografię// Niech pani to czymś wypełni, /czymś, co się wydaje słuszne:// Zaczęła się od Zofii i Wojciecha,/ a potem nie umiała skończyć.”
Beata Golacik, Za mało mnie na biografię
I tyle nam o sobie mówi poetka na początku (zakładając, że tytułowa Złodziejka głosu jest alter ego samej Autorki). Mówi niewiele, ale to wystarczy, aby skłonić czytelnika do wglądu w poetycki krajobraz nowego tomiku Kaliny Kowalskiej , w jej „mezalians z literaturą”; żeby przekonać się, jakie epizody zapisała w swojej poetyckiej pamięci, co uznała za liryczne refreny, które wiersze ułożyła w cykle, czyj głos skradła i ukryła w poezji, i czy w tych złodziejskich łupach może znajdować się również nasz głos.
]]>
Autorka, po raz kolejny, wydała opowiadania zamknięte w zbiorze „W innych wymiarach”. Nie są one jednak kontynuacją historii z pierwszej książki.
Bohaterka jest zdiagnozowana jako osoba chora na depresję, lecz całkiem dobrze radzi sobie na studiach prawniczych. Podejście bohaterki do choroby zawiera się w jej rozmowach z koleżanką Kunegundą.
Z pewnością, więzią łączącą dwie książki Joanny Piłatowicz (Opowieści z pogranicza światów oraz Irenka — rozmowy skype’owe) jest tematyka zawartych w nich opowiadań. Autorka nadal porusza ważne sprawy dla większości ludzi: wiarę w przeznaczenie, w reinkarnację, w wyższą instancję, złożoność psychiki człowieka i jego relacje z innymi oraz ze światem.
Książkę można kupić w księgarni internetowej Wydawnictwa Psychoskok — http://www.psychoskok.pl/produkt/opowiesci-pogranicza-swiatow/
Również forma opowiadań jest podobna. Narracja często jest utrzymana w stylu oniryczno-surrealistycznym, co pozwala wejść w filozofię świata przedstawionego przez autorkę zupełnie innymi drzwiami świadomości. Zbiór składa się w większości z surrealistycznych opowiadań, w których autorka próbuje przedstawić różne oblicza człowieka, jego psychiki i filozofii oraz relacji ze światami wewnętrznym i zewnętrznym.
W pierwszym opowiadaniu, tytułowe pociągi są przenośnią drogi życiowej człowieka. Niebo nie ma tu nic wspólnego z pojęciem religijnym, ale raczej spełnieniem ludzkich marzeń, a dla każdego jest to oczywiście coś innego.
„Precz demonie” porusza tematykę opętania przez niepożądane byty, a „Głód wiedzy” wykorzystuje imiona nawiązujące do religii, lecz nie jest ścisłym odnośnikiem ani do historii, ani religii, raczej zawiera koncept wiary w mit budowany o kimś przez ludzi.
Joanna Piłatowicz w postmodernistycznym stylu żongluje mitami, metaforami, filozofią i religią, by układać z nich nowe, inspirujące światy.
]]>
Książkę można zakupić w księgarni internetowej Wydawnictwa Psychoskok — http://www.psychoskok.pl/produkt/geneza-duszy/
Tomasz Jurgiewicz przedstawia podstawowe tezy swojej postawy względem Rzeczywistości, odwołując się zarówno ściśle do uczuć człowieka (,,Moc miłości”), do natury natury (,,Ciepłe niebo nocą”, ,,Czar złotej jesieni”, ,,Sen o jeziorze”), czy też sfery duchowej i boskiej (,,Dusza duchowa”, ,,Boska piramida”). Na uwagę zasługuje rozdział ,,Dusza Świata i cipka w interpretacji idei Faraona Piramidy duchowej wiedzy chrześcijańskiej”, którego tytuł może budzić pewne kontrowersje, jednak jest to, zdaje się, niezwykły monolog samego autora skierowany wprost do czytelnika. W książce ,,Geneza duszy” można odnaleźć wiele schematów i ilustracji, które okazują się bardzo pomocne w zrozumieniu tej wymagającej, filozoficznej lektury.
Warto jednak sięgnąć po nią, aby przekonać się o tym, w jak niezwykły sposób można postrzegać rzeczywistość.
]]>
Zapewne dojdzie do sytuacji polemicznej, podobnej do zaistniałej w przypadku utworu Leona Kruczkowskiego zatytułowanego „Kordian i cham”. (W tym miejscu należy zaznaczyć, że autor SB-ka na drabinie „Błędnego koła„ daleki jest od porównywania się do tak wielkiego pisarza jakim jest Leon Kruczkowskie, jednak problem wydaje się być zbliżony.) Aktualnie bowiem, społeczeństwo polskie, ma bardzo emocjonalny stosunek do wszystkiego co wiąże się z PRL-em. W odróżnieniu od bohatera książki i narratora, ogół społeczeństwa polskiego ocenia zdecydowanie negatywnie, totalnie cały okres Polski lat 1944 – 1990 i jej dorobek intelektualny oraz materialny – ideologię, kulturę, gospodarkę, instytucje, ludzi pełniących funkcje publiczne, sytuacje, postawy czy zachowania. Jest to efekt jednostronnej propagandy, uprawianej przez obecną władzę; mitów i stereotypów, ukształtowanych i utrwalonych przez literaturę, a zwłaszcza film, powołujących nie tyle do literackiego/filmowego, co publicznego bytu, fikcyjne historie i postacie; czy też rezultat opowieści, łakomych na różne profity, w tym status represjonowanego, czy uznanie, uczestników, tudzież ich znajomków, i jak to bywa u starych gawędziarzy, mocno ubarwionych i nierzadko przeinaczonych.
Książkę można kupić w księgarni internetowej — http://www.ebooki123.pl/sb-ek-na-drabinie-blednego-kola_p678
Dla osób zainteresowanych zbliżeniem się do prawdy w miarę obiektywnej, nie zawsze wygodnej, będzie ta powieść swego rodzaju rewelacją. Zapoznanie się z interpretacją drugiej strony – jak to mawiał ks. Józef Tischner „tysz prawdą” (uznawał bowiem trzy rodzaje prawdy: „Prowda, tysz prowda i gówno prowda”) — ułatwi zrozumienie przedstawianego im, na co dzień jednostronnego, tendencyjnego, a nierzadko fałszywego obrazu pewnych wydarzeń z historii takiej, czy owakiej, ale Polski.
]]>
Nowela autorstwa Antoine’a de Saint-Exupéry’ego – „Mały Książę” wydana została w 1943 roku. Do dnia dzisiejszego tę niepozorną książeczkę, którą zachwycił się cały świat przetłumaczono na 270 języków i dialektów. Exupéry określił pozycję mianem baśni i osobiście ją zilustrował, a jej szeroki kontekst i wieloznaczna fabuła, którą doskonale rozumieją również dorośli sprawiła, że „Mały Książę” na stałe wpisał się do klasyki literatury światowej.
Minęło ponad siedemdziesiąt lat od dnia wydania „Małego Księcia”, dlatego najwyższy czas, by bohater ten powrócił w wielkim stylu.
Książkę można zakupić w księgarni internetowej Wydawnictwa Psychoskok — http://www.psychoskok.pl/produkt/lisek-pilot-maly-ksiaze-kolejnych-10/
Małgorzata Falba napisała niezwykłą książkę zatytułowaną – „Lisek, Pilot i Mały Książę – kolejnych 10 lat”. Dzięki niej zyskamy okazję, by poznać dalsze losy bohatera, którym zachwycił się świat. Wcześniej kontynuacji ponadczasowej lektury podjął się Jean-Pierre Davidts oraz Alejandro Guillermo Roemmers. Małgorzata Falba jest pierwszą autorką, która napisała polską kontynuację „Małego Księcia”!
Minęło dziesięć lat od momentu, gdy Mały Książę spotkał Pilota. Ponowne spotkanie pozwala odnowić dawną zażyłość. Samolot Pilota uległ poważnej awarii, ale na szczęście czas na konieczne naprawy można wykorzystać, by odszukać Liska.
Mały Książę pragnie, by Lisek został jego przyjacielem, ale nie jest pewien, czy zdoła go oswoić. Trudy nawiązywania przyjaźni budzą wiele obaw, ale ostatecznie Mały Książę usłyszy od Liska znaczące słowa: „Jeżeli pytasz o mojego przyjaciela, to znaczy, że też go znasz. A jeżeli go szukasz, to znaczy, że nie chcesz i nie możesz o nim zapomnieć, bo o przyjacielu się pamięta.”
„Lisek, Pilot i Mały Książę – kolejnych 10 lat” to książka, którą pokochają nie tylko dzieci. Podkreślenie znaczenia przyjaźni, niesienia heroicznej pomocy, czy obdarzania innych zaufaniem sprawia, że zrozumiemy jak niewiele trzeba, by stać się lepszym człowiekiem.
]]>