Stłuczka na drodze – spisać oświadczenie, czy wezwać policję?

 

Nie każde zdarzenie na drodze wymaga wezwania służb porządkowych. Jeśli straty są niewielkie, a w wyniku zdarzenia nie ucierpieli kierowcy lub pasażerowie, wystarczy spisać oświadczenie. Tyle teorii. W praktyce może to bowiem wyglądać zupełnie inaczej…

Prawo dopuszcza sytuacje, w których po wystąpieniu kolizji drogowej wezwanie policji nie jest konieczne. Dzięki takiemu rozwiązaniu, sprawca unika mandatu, a poszkodowany nie traci czasu czekając na funkcjonariuszy. Jeśli w wypadku ucierpiały jakiekolwiek osoby, obecność służb porządkowych jest niezbędna. Kierowcy często mają jednak wątpliwości, jak należy się zachować. Podpowiadamy, które sytuacje wymagają danych rozwiązań.

Kiedy oświadczenie wystarczy?

Spisanie oświadczenia przez uczestników zdarzenia drogowego zalecane jest w przypadku bezspornych sytuacji. W kolizji nie ucierpiała żadna ze stron, a sprawca przyznaje się do winy. Policję oczywiście można wezwać, ale nie ma to szczególnego uzasadnienia. Oświadczenie jest dokumentem, w którym wskazani są sprawca i poszkodowany w danym zdarzeniu. Należy uzupełnić je jak najbardziej szczegółowo, gdyż podczas późniejszego ustalaniu kwoty odszkodowania, ubezpieczyciel będzie wnikliwie analizował wszystkie informacje. Jeśli istnieje taka możliwość warto również wykonać zdjęcia z miejsca zdarzenia. Wzór oświadczenie warto mieć zawsze w samochodzie. Można go pobrać ze strony internetowej Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Jeśli żaden z kierowców nie posiada wydrukowanego dokumentu, można go sporządzić odręcznie na białej kartce.

Co powinno zawierać oświadczenie?

Oświadczenie jest podstawowym dokumentem, który analizuje ubezpieczyciel sprawcy zdarzenia zanim wypłaci poszkodowanemu odszkodowanie. Należy więc zawrzeć w nim wszystkie niezbędne informacje. Są to:

– dane osobowe i teleadresowe  uczestników kolizji oraz informacje z prawa jazdy,

– dane zakładu ubezpieczeń sprawcy zdarzenia oraz numer polisy,

– opis sytuacji z bezpośrednim wskazaniem sprawcy zdarzenia,

– data i podpisy uczestników kolizji na każdej stronie dokumentu,

– spis uszkodzeń w autach,

– dane świadków zdarzenia (jeśli tacy są).

Warto wiedzieć, że istnieje alternatywna forma oświadczenia tzw. wspólne oświadczenie o zdarzeniu drogowym. Dokument ten nie potwierdza przyznania się do winy jednej ze strony, a jedynie potwierdza tożsamość uczestników kolizji i zawiera szkic sytuacji. Na podstawie dokumentu i zawartych w nim informacji, ubezpieczyciele dokonują oceny, który z uczestników był sprawcą zdarzenia.

Kiedy wezwać policję?

Jeżeli w zdarzeniu ucierpiały jakiekolwiek osoby, na jego uczestnikach ciąży odpowiedzialność wezwania policji. Nie ma możliwości wezwania wyłącznie pogotowia lub straży pożarnej – jeśli te służby pojawią się na miejscu, oznacza to, że funkcjonariusze policji również muszą się tam znaleźć. Istnieją także inne okoliczności, które wymagają obecności policjantów. Nawet jeżeli w wypadku nikt nie został ranny, ale pozostaje wątpliwość co do trzeźwości któregokolwiek z kierowców, należy wezwać funkcjonariuszy. Jazda pod wpływem alkoholu >0,5 promila we krwi jest przestępstwem. Policję należy wezwać również zawsze, kiedy poszkodowany ma jakiekolwiek wątpliwości co do okoliczności zdarzenia. Można także skontaktować się z własnym ubezpieczycielem, by skorzystać z porady, jak należy się zachować w danej sytuacji. Niektóre towarzystwa umożliwiają skorzystanie z usług osobistego doradcy (np. Proama), który jest w stanie pomóc w każdej sprawie związanej z ubezpieczeniem OC.

Istnieje szereg innych sytuacji, w których należy wezwać funkcjonariuszy policji. Są to m.in.:

– sprawca kolizji nie posiada dokumentów (prawa jazdy lub dowodu rejestracyjnego),

– w wyniku kolizji doszło do znacznych utrudnień w ruchu,

– sprawca nie przyznaje się do winy,

– drugi kierowca chce wyłudzić od określoną sumę pieniędzy w zamian za polubowne rozwiązanie sprawy.

No votes yet.
Please wait...
Michał Kowalczyk

0 Comments

No comments!

There are no comments yet, but you can be first to comment this article.

Leave reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *